Będą walczyć o odebranie właścicielowi starego dworca
2009-11-09
, aktualizacja: 09.11.2009 23:41
Nie możemy pozwolić, żeby zabytkowy dworzec kolejowy niszczał - mówi Irma Kozina, historyk sztuki. Zapowiada pikietę, złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez właściciela obiektu, a nawet wniosek o odebranie mu budynku.
ZOBACZ TAKŻE
- Profesor Irma Kozina ukarana za obronę dworca (09-12-09, 20:09)
- Mieszkańcy Katowic zrobią z zabytkowego dworca Rospudę (16-11-09, 19:55)
- Wymyśl nazwę dla centrum handlowego przy dworcu PKP (26-10-09, 22:12)
- Właściciel starego dworca wynajął ochronę (24-07-08, 20:54)
- Katowice: Kiedy ruszy przebudowa Dworcowej? (13-05-08, 10:51)
Miłośnicy zabytków Katowic mają już dość czekania na remont niszczejącego starego dworca kolejowego przy ulicy Dworcowej. - Jeszcze we wrześniu pytałam konserwatora zabytków, co się dzieje z dworcem, dlaczego nie ma remontu. Ale okazało się, że nie mają tam żadnych informacji o planach właściciela - mówi dr Irma Kozina, historyk sztuki z Uniwersytetu Śląskiego. Dworzec oglądała ze swoimi studentami i nie ukrywa, że widok był smutny. - Budowla niszczeje, przecieka dach. To może zakończyć się wykreśleniem gmachu z rejestru zabytków. Musimy działać - mówi.
Dlatego zamierza złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez właściciela do konserwatora zabytków. Artykuł 110 Ustawy o ochronie zabytków nakazuje bowiem właścicielowi dbanie o obiekt pod groźbą grzywny, aresztu, ograniczenia wolności.
Na najbliższy poniedziałek zapowiada też demonstrację przed gmachem dworca. - Spotkamy się o godz. 17. Powiemy głośno, co myślimy o zachowaniu właściciela. To jest budowla o wybitnym charakterze i nie możemy dopuścić, by dalej niszczała. Mamy siłę, jeśli nic się nie zmieni, będziemy walczyć o odebranie zabytku właścicielowi - mówi Kozina. Przypomina, że to możliwe - prywatnemu właścicielowi został odebrany zamek w Kamieniu Ząbkowickim.
Wybudowany ponad sto lat temu dworzec jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych obiektów w mieście. Na początku zeszłego wieku mawiano nawet, że Prusacy wystawili swojej kulturze dwa pomniki: teatr przy rynku i właśnie olbrzymi i nowoczesny dworzec, o wiele za duży jak na ówczesne potrzeby miasta.
Jednak po wybudowaniu obecnego dworca kolejowego stary zaczął niszczeć. Mimo że były tu kolejowe biura, policyjny komisariat, sklepy, knajpy i kluby. W końcu PKP zdecydowały się go sprzedać. Część gmachu kupili bracia Likusowie, ale od 2007 roku właścicielem większości jest firma Eurostar Real Estate. Jej prezesem jest Marek Koźmiński, w przeszłości zawodnik piłkarskiej reprezentacji Polski. Obiecywał, że będą tu butiki, restauracje i galerie. Już jesienią zeszłego roku miał pokazać projekt i wizualizację starego dworca po remoncie. Ale nic takiego nie nastąpiło. Zamiast tego w dworcowej hali pojawiło się prowizoryczne targowisko.
Koźmiński nadal przekonuje, że ma plany dotyczące dworca i jest na finalnym etapie przygotowań do przebudowy. - Ale nie wiem, czy przyszły rok jest realnym terminem początku prac. Muszą być powiązane z powstaniem podziemnego parkingu na ulicy Dworcowej, który wybuduje wybrany przez miasto koncesjonariusz. Nie wyobrażam sobie tych inwestycji osobno - mówi.
- Chcemy remontować ul. Dworcową w 2011 roku i może to być skoordynowane z remontem dworca, ale nie znamy żadnych konkretów ze strony właściciela. Bardzo nas to smuci, bo zależy nam, żeby wreszcie został wyremontowany - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu.
Koźmiński nie zgadza się z zarzutami, że budynek niszczeje. - Jego stan na pewno w ciągu ostatniego półtora roku nie pogorszył się, cały czas jest użytkowany - przekonuje Koźmiński.
Magdalena Lachowska, zastępczyni wojewódzkiego konserwatora zabytków, przyznaje, że na razie nie ma groźby katastrofy budowlanej, ale stan obiektu pogarsza się.
Dlatego zamierza złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez właściciela do konserwatora zabytków. Artykuł 110 Ustawy o ochronie zabytków nakazuje bowiem właścicielowi dbanie o obiekt pod groźbą grzywny, aresztu, ograniczenia wolności.
Na najbliższy poniedziałek zapowiada też demonstrację przed gmachem dworca. - Spotkamy się o godz. 17. Powiemy głośno, co myślimy o zachowaniu właściciela. To jest budowla o wybitnym charakterze i nie możemy dopuścić, by dalej niszczała. Mamy siłę, jeśli nic się nie zmieni, będziemy walczyć o odebranie zabytku właścicielowi - mówi Kozina. Przypomina, że to możliwe - prywatnemu właścicielowi został odebrany zamek w Kamieniu Ząbkowickim.
Wybudowany ponad sto lat temu dworzec jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych obiektów w mieście. Na początku zeszłego wieku mawiano nawet, że Prusacy wystawili swojej kulturze dwa pomniki: teatr przy rynku i właśnie olbrzymi i nowoczesny dworzec, o wiele za duży jak na ówczesne potrzeby miasta.
Jednak po wybudowaniu obecnego dworca kolejowego stary zaczął niszczeć. Mimo że były tu kolejowe biura, policyjny komisariat, sklepy, knajpy i kluby. W końcu PKP zdecydowały się go sprzedać. Część gmachu kupili bracia Likusowie, ale od 2007 roku właścicielem większości jest firma Eurostar Real Estate. Jej prezesem jest Marek Koźmiński, w przeszłości zawodnik piłkarskiej reprezentacji Polski. Obiecywał, że będą tu butiki, restauracje i galerie. Już jesienią zeszłego roku miał pokazać projekt i wizualizację starego dworca po remoncie. Ale nic takiego nie nastąpiło. Zamiast tego w dworcowej hali pojawiło się prowizoryczne targowisko.
Koźmiński nadal przekonuje, że ma plany dotyczące dworca i jest na finalnym etapie przygotowań do przebudowy. - Ale nie wiem, czy przyszły rok jest realnym terminem początku prac. Muszą być powiązane z powstaniem podziemnego parkingu na ulicy Dworcowej, który wybuduje wybrany przez miasto koncesjonariusz. Nie wyobrażam sobie tych inwestycji osobno - mówi.
- Chcemy remontować ul. Dworcową w 2011 roku i może to być skoordynowane z remontem dworca, ale nie znamy żadnych konkretów ze strony właściciela. Bardzo nas to smuci, bo zależy nam, żeby wreszcie został wyremontowany - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu.
Koźmiński nie zgadza się z zarzutami, że budynek niszczeje. - Jego stan na pewno w ciągu ostatniego półtora roku nie pogorszył się, cały czas jest użytkowany - przekonuje Koźmiński.
Magdalena Lachowska, zastępczyni wojewódzkiego konserwatora zabytków, przyznaje, że na razie nie ma groźby katastrofy budowlanej, ale stan obiektu pogarsza się.
Polecamy: Wymyśl nazwę dla centrum handlowego przy dworcu PKP
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Będą walczyć o odebranie właścicielowi starego ...
vito3
10.11.09, 08:53
byla to kolejna korupcyjna prywatyzacja jakich w tym kraju wiele kozminski teraz sporo zarobi nie dotykajac palcem przypuszczam o naiwni ze to za jego kase organizuje sie swiete oburzenie i»
-
Ratujmy zabytki na facebooku
czornefuzekle
17.11.09, 00:31
Na facebooku pojawiła się strona Ratujmy Górnośląskie Zabytki! Wartozostać fanem i powiedzieć nie degradacji materialnego dziedzictwa regionu! »
-
wjela
amoremio
15.01.11, 18:00
www.silesia24.com.pl/blog/eichendorff/1/ile-kosztuje-wawel/310.html»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


