Śląska służba zdrowia będzie pikietować w Warszawie
2009-10-29
, aktualizacja: 30.10.2009 10:43
Związkowcy z Sekretariatu Ochrony Zdrowia śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" chcą w przyszłym tygodniu zorganizować w Warszawie demonstrację przeciw cięciom w wydatkach na zdrowie
ZOBACZ TAKŻE
- Nie ma winnych śmierci chorego, który wił się z bólu (09-11-09, 13:18)
- Oddziałom szpitalnym grozi zamknięcie (30-10-09, 06:47)
- W Sosnowcu leczą kombajnem. Poda do oka olej i powietrze (26-10-09, 22:10)
- Czarne chmury zbierają się nad śląskimi szpitalami (23-10-09, 11:59)
- Jak NFZ marnuje miliony złotych na leczenie (02-10-09, 19:46)
Związkowcy, którzy w zeszłym tygodniu zawiązali Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, spotkali się wczoraj z Zygmuntem Klosą, szefem śląskiego oddziału NFZ. Pytali o szanse na dodatkowe pieniądze. Potrzebują ich zwłaszcza szpitale, które wstrzymują niemal wszystkie planowe przyjęcia.
- Dyrektor Klosa wyjaśnił, że szanse są bardzo nikłe, bo wydatki na poradnie rodzinne oraz leki są wyższe od przewidywanych. Na zapłacenie szpitalom za ponadlimitowych pacjentów zabraknie nam około 300 mln zł - mówi Jacek Kopocz, rzecznik śląskiego NFZ.
Związkowcy uznali, że skoro rozmowy z Klosą nie przyniosły żadnych efektów, to 4 listopada zorganizują pikietę pod Ministerstwem Zdrowia.
- Poinformowaliśmy już minister Ewę Kopacz. Liczymy, że spotka się z delegacją protestujących - mówi Halina Cierpiał z "S".
Jeśli wizyta w stolicy nic nie da, związkowcy będą zaostrzać protest, być może ogłoszą strajk. - Uderzy on przede wszystkim w pacjentów, a tego naprawdę chcemy uniknąć - mówi Cierpiał.
- Dyrektor Klosa wyjaśnił, że szanse są bardzo nikłe, bo wydatki na poradnie rodzinne oraz leki są wyższe od przewidywanych. Na zapłacenie szpitalom za ponadlimitowych pacjentów zabraknie nam około 300 mln zł - mówi Jacek Kopocz, rzecznik śląskiego NFZ.
Związkowcy uznali, że skoro rozmowy z Klosą nie przyniosły żadnych efektów, to 4 listopada zorganizują pikietę pod Ministerstwem Zdrowia.
- Poinformowaliśmy już minister Ewę Kopacz. Liczymy, że spotka się z delegacją protestujących - mówi Halina Cierpiał z "S".
Jeśli wizyta w stolicy nic nie da, związkowcy będą zaostrzać protest, być może ogłoszą strajk. - Uderzy on przede wszystkim w pacjentów, a tego naprawdę chcemy uniknąć - mówi Cierpiał.
Polecamy: Czarne chmury zbierają się nad śląskimi szpitalami
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

