Nie ma pieniędzy na rozbudowę ekspresówki do Pyrzowic
2009-10-29
, aktualizacja: 30.10.2009 13:41
Jeszcze niedawno Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych deklarowała, że z budową 9,5 km drugiej jezdni nie powinno być żadnych kłopotów. Teraz drogowcy pocieszają, że dojazd na lotniska jest komfortowy, a druga jezdnia wcześniej czy później i tak powstanie.
ZOBACZ TAKŻE
- NSA uchylił decyzję o strefie ochronnej wokół Pyrzowic (30-03-10, 21:06)
- Z Pyrzowic do ciepłego Madrytu albo zimnego Bergen (29-12-09, 09:42)
- Pyrzowice tracą pasażerów. A gdzie nowe linie lotnicze? (09-12-09, 12:42)
- Prywatny inwestor w porcie w Pyrzowicach mile widziany (13-11-09, 12:27)
- Ludzie nie chcą szybkiej kolei do Pyrzowic i protestują (12-11-09, 12:00)
- Pyrzowice dostały w końcu 24 ha działkę i będą budować (29-10-09, 21:34)
- Pyrzowice się rozkręcają. Będą loty do Toronto. Towarowe (23-10-09, 22:03)
- Za pięć lat będzie szybka kolej do Pyrzowic (30-09-09, 02:28)
- Pasażerowie chwalą Pyrzowice! Jest przyjaźnie (19-06-09, 19:47)
Przetarg na budowę drugiej jezdni ekspresówki miał zostać ogłoszony w lutym, a trzy lub cztery miesiące później miały się rozpocząć prace. Pod koniec października już wiadomo, że nic z rozbudowy nie będzie, bo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach nie ma na to pieniędzy.
Druga jezdnia, która ma być budowana razem z węzłem autostrady A1 (1,8 km), będzie kosztować około 450 mln zł. Budżet państwa nie przekazał jednak w tym roku GDDKiA tych pieniędzy, nie wiadomo nawet, czy zrobi to w przyszłym. Tym samym zakładany wcześniej termin ukończenia prac w 2011 roku jest już nierealny. - Dopóki nie będziemy mieli zapewnionego finansowania tej inwestycji, nie możemy ogłosić przetargu - dodaje Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA w Katowicach.
Marzyńska zapewnia jednak, że jezdnia prędzej czy później powstanie, bo gotowa jest już cała dokumentacja techniczna, wykupione są też wszystkie grunty. Dla kierowców to niewielkie pocieszenie, bo jeszcze niedawno GDDKiA deklarowała, że z budową 9,5 km jezdni nie powinno być w ogóle żadnych kłopotów. Nie tylko wybudowano już wszystkie przepusty i miejsca pod wiadukty, ale nawet wytyczono drugą jezdnię tak, że gołym okiem widać jej ślad.
Nie wszystkich przekonują argumenty, że w przypadku S-1 nie ma pośpiechu, bo dojazd na lotnisko w Pyrzowicach i tak jest dziś komfortowy. Faktycznie, ekspresówkę otwarto zaledwie trzy lata temu i przy obecnym natężeniu ruchu wystarcza nawet jedna istniejąca jezdnia. Przedstawiciele Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza lotniskiem, przypominają jednak, że w 2013 roku na lotnisku powstanie nowa baza cargo. Wtedy wszystko się zmieni.
- Ruch, szczególnie samochodów ciężarowych, będzie nieporównywalnie większy niż teraz. Druga jezdnia na pewno będzie wtedy potrzebna - mówi Cezary Orzech, rzecznik GTL, który zapewnia, że mimo kryzysu finansowego także liczba pasażerów będzie rosnąć.
To nie pierwsze kłopoty z budową ekspresówki do Pyrzowic. Jeszcze w latach 90. Komisja Europejska dofinansowała budowę 15 mln euro. Droga miała powstać do końca 2003 roku, ale rozpoczęcie prac było niemożliwe z powodu protestu kilku mieszkańców Mierzęcic, którzy nie godzili się na sprzedaż działek i wyburzenia.
W 2002 roku Bruksela po raz pierwszy zaczęła rozważać odebranie nam dotacji. Polskim władzom udało się jednak przekonać unijnych urzędników do wydłużenia terminu, a projekt został podzielony na dwie części: za unijne pieniądze najpierw powstał węzeł w Podwarpiu, później rozpoczęła się budowa drogi, którą oddano do użytku w 2006 roku.
Druga jezdnia, która ma być budowana razem z węzłem autostrady A1 (1,8 km), będzie kosztować około 450 mln zł. Budżet państwa nie przekazał jednak w tym roku GDDKiA tych pieniędzy, nie wiadomo nawet, czy zrobi to w przyszłym. Tym samym zakładany wcześniej termin ukończenia prac w 2011 roku jest już nierealny. - Dopóki nie będziemy mieli zapewnionego finansowania tej inwestycji, nie możemy ogłosić przetargu - dodaje Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA w Katowicach.
Marzyńska zapewnia jednak, że jezdnia prędzej czy później powstanie, bo gotowa jest już cała dokumentacja techniczna, wykupione są też wszystkie grunty. Dla kierowców to niewielkie pocieszenie, bo jeszcze niedawno GDDKiA deklarowała, że z budową 9,5 km jezdni nie powinno być w ogóle żadnych kłopotów. Nie tylko wybudowano już wszystkie przepusty i miejsca pod wiadukty, ale nawet wytyczono drugą jezdnię tak, że gołym okiem widać jej ślad.
Nie wszystkich przekonują argumenty, że w przypadku S-1 nie ma pośpiechu, bo dojazd na lotnisko w Pyrzowicach i tak jest dziś komfortowy. Faktycznie, ekspresówkę otwarto zaledwie trzy lata temu i przy obecnym natężeniu ruchu wystarcza nawet jedna istniejąca jezdnia. Przedstawiciele Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza lotniskiem, przypominają jednak, że w 2013 roku na lotnisku powstanie nowa baza cargo. Wtedy wszystko się zmieni.
- Ruch, szczególnie samochodów ciężarowych, będzie nieporównywalnie większy niż teraz. Druga jezdnia na pewno będzie wtedy potrzebna - mówi Cezary Orzech, rzecznik GTL, który zapewnia, że mimo kryzysu finansowego także liczba pasażerów będzie rosnąć.
To nie pierwsze kłopoty z budową ekspresówki do Pyrzowic. Jeszcze w latach 90. Komisja Europejska dofinansowała budowę 15 mln euro. Droga miała powstać do końca 2003 roku, ale rozpoczęcie prac było niemożliwe z powodu protestu kilku mieszkańców Mierzęcic, którzy nie godzili się na sprzedaż działek i wyburzenia.
W 2002 roku Bruksela po raz pierwszy zaczęła rozważać odebranie nam dotacji. Polskim władzom udało się jednak przekonać unijnych urzędników do wydłużenia terminu, a projekt został podzielony na dwie części: za unijne pieniądze najpierw powstał węzeł w Podwarpiu, później rozpoczęła się budowa drogi, którą oddano do użytku w 2006 roku.
Serwis Pyrzowice poleca: Dwie nowe Pantery za 5 mln zł w Pyrzowicach
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
no k....a, znowu nie wychodzi
perepere8
29.10.09, 15:12
budowac ta druga jezdnie. juz!»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


