Zokel
2009-10-28
, aktualizacja: 28.10.2009 21:17
ZOBACZ TAKŻE
- Szukamy najpiękniejszego śląskiego słowa (28-06-09, 19:04)
Piotr Pilawa, artysta malarz z Rudy Śląskiej, uwiecznia na obrazach śląskie pejzaże. Zaczynał jednak od malowania zokli, czyli... lamperii. I właśnie zokel uważa za swoje ulubione śląskie słowo.
W malowaniu zokli panowały dwie mody. - Tradycjonaliści prosili o wzorki w innym kolorze niż tło, nanoszone wałkiem, natomiast osoby idące z duchem czasu wolały tzw. picassy, czyli smugi wykonywane szmatką, według własnej inwencji artysty. To było znacznie trudniejsze, więc ojciec rzadko pozwalał mi malować picassy. Zresztą sam miał duszę artysty i taka swobodna twórczość sprawiała mu wielką przyjemność - mówi Pilawa, którego ojciec był hutnikiem, ale dorabiał jako malarz pokojowy.
A jakie jest Twoje najpiękniejsze śląskie słowo? Na nie i na uzasadnienie nie dłuższe niż strona A4 czekamy do końca października. Możecie przysyłać je na adres "Gazety Wyborczej" (43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem: "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo"). Można też zgłosić się osobiście do sekretariatu Muzeum Śląskiego w Katowicach przy al. Korfantego 3. Wszystkie propozycje ocenią jurorzy, a wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety Wyborczej". Autorzy trzech najlepszych propozycji otrzymają nagrody pieniężne: bony 500- i 200-złotowe na zakupy w sklepie RTV-AGD. Najpiękniejsze śląskie słowa zebrane zostaną w książce i pokazane na wystawie w Muzeum Śląskim.
W malowaniu zokli panowały dwie mody. - Tradycjonaliści prosili o wzorki w innym kolorze niż tło, nanoszone wałkiem, natomiast osoby idące z duchem czasu wolały tzw. picassy, czyli smugi wykonywane szmatką, według własnej inwencji artysty. To było znacznie trudniejsze, więc ojciec rzadko pozwalał mi malować picassy. Zresztą sam miał duszę artysty i taka swobodna twórczość sprawiała mu wielką przyjemność - mówi Pilawa, którego ojciec był hutnikiem, ale dorabiał jako malarz pokojowy.
A jakie jest Twoje najpiękniejsze śląskie słowo? Na nie i na uzasadnienie nie dłuższe niż strona A4 czekamy do końca października. Możecie przysyłać je na adres "Gazety Wyborczej" (43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem: "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo"). Można też zgłosić się osobiście do sekretariatu Muzeum Śląskiego w Katowicach przy al. Korfantego 3. Wszystkie propozycje ocenią jurorzy, a wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety Wyborczej". Autorzy trzech najlepszych propozycji otrzymają nagrody pieniężne: bony 500- i 200-złotowe na zakupy w sklepie RTV-AGD. Najpiękniejsze śląskie słowa zebrane zostaną w książce i pokazane na wystawie w Muzeum Śląskim.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

