Koniec budowy węzła za 281 mln zł. Ale nadal są korki

Tomasz Głogowski
2009-10-27 , aktualizacja: 27.10.2009 10:25
A A A Drukuj
Drogowcy mówią, że kierowcy muszą się przyzwyczaić do nowego węzła Fot. Dawid Chalimoniuk / AGENCJA Drogowcy mówią, że kierowcy muszą się przyzwyczaić do nowego węzła
Kierowcy alarmują: przebudowany węzeł Murckowska ma jeden słaby punkt! To zjazd w stronę Sosnowca, łączący się z drogą prowadzącą z Doliny Trzech Stawów. W godzinach szczytu tworzą się tam gigantyczne korki.
Przebudowa węzła Murckowska już się zakończyła. Drogowcy uporali się nawet z ostatnią łącznicą Sosnowiec - Kraków i kilka dni temu wreszcie oddali ją do użytku. I choć trwa jeszcze montaż tzw. kap chodnikowych, to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że to już tylko kosmetyka. Za kilka dni ekipy budowlane mają zupełnie zniknąć z tamtego miejsca, a węzeł ma nam służyć przez długie lata.

Niestety, kierowcy alarmują, że przebudowany za ciężkie pieniądze węzeł ma jeden słaby punkt! To zjazd w stronę Sosnowca i Warszawy, łączący się z drogą prowadzącą z Doliny Trzech Stawów. Gdy ruch jest większy, to tworzą się tam korki, bo na jeden pas próbują dostać się kierowcy zjeżdżający zarówno z autostrady A4, jak i ci włączający się od strony centrum handlowego. Sytuację pogarsza jeszcze fakt, że część jezdni w tym miejscu, ze względu na ostatnie prace wykończeniowe, od kilku dni jest zamknięta. "To jakaś paranoja, bo właśnie po to przebudowano ten węzeł, żeby nie było takich sytuacji. Przecież dokładnie w tym samym miejscu tworzyły się korki na starym węźle. Kto projektował te nowe rozwiązania?" - pyta zdenerwowany Czytelnik, który napisał do naszej redakcji.

Sprawdziliśmy. Faktycznie w godzinach szczytu tworzą się w tym miejscu korki. Były w piątek, sobotę i również wczoraj. Może nie są tak uciążliwe, jak podczas ostatnich prac budowlanych, ale kierowcy mają prawo być zdenerwowani. Jeżeli sytuacja się nie poprawi, to sens całej przebudowy rzeczywiście stoi pod dużym znakiem zapytania.

Drogowcy zapewniają, że nie ma mowy o błędach projektowych, a kierowcy muszą się po prostu do nowego węzła przyzwyczaić. - Aby wyeliminować tę sytuację, musielibyśmy całkowicie zamknąć wyjazd z centrum handlowego, a to niemożliwe - mówi Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA w Katowicach, i przypomina, że węzeł został tak zaprojektowany, że w stronę Sosnowca i Warszawy można zjechać nie tylko w rejonie Doliny Trzech Stawów, ale również zaraz za węzłem Mikołowska oraz już na samym węźle Murckowska.

Rzeczniczka zapewnia, że sytuacja znacznie się poprawi, gdy drogowcy zakończą wszystkie prace wykończeniowe. Wtedy korków ma nie być wcale, nawet podczas największego ruchu. Czy tak będzie w rzeczywistości, pokaże czas. Warto tylko przypomnieć, że przez węzeł Murckowska przejeżdża codziennie ponad 102 tys. samochodów - najwięcej w Polsce.

Serwis komunikacja poleca: Kierowcy, przygotujcie się na prawdziwy korkowy horror



Podziel się

  • 36 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów