Miasta walczą o stolicę kultury. Katowice w ogonie wyścigu

Przemysław Jedlecki
2009-10-21 , aktualizacja: 21.10.2009 23:01
A A A Drukuj
W wyścigu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury inne miasta wyprzedziły nas już o lata świetlne. - Nasz start jest trudny - przyznają katowiccy urzędnicy
Katowice we wrześniu postanowiły dołączyć do tych miast, które chcą starać się o miano Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. - Nie przystępowałbym do tego wyścigu, gdybym nie miał przekonania, że Katowice zasługują na to wyróżnienie - mówił Piotr Uszok, prezydent miasta. Do tej pory zdążył jednak tylko powołać 15-osobową radę programową ESK. Nie ma biura, nie ma osoby odpowiedzialnej za przygotowania. - Katowicom trudno będzie walczyć o tytuł - przyznają odpowiedzialni za przygotowania urzędnicy z konkurencyjnych miast.

Łódź, która staraniach o ESK rozpoczęła w 2007 roku, niedługo rozstrzygnie konkurs na operatora projektu "Łódź 2016". - Wybierzemy najlepszy pomysł i najlepszy sposób jego realizacji - mówi Monika Ptasińska z łódzkiego magistratu. W Łodzi nie ma żadnej rady programowej. - Najlepszy w historii ESK był wniosek Marsylii, która powołała radę programową, gdy było już wiadomo, że tytuł dostała - wyjaśnia Ptasińska.

W Szczecinie walką o tytuł zajmuje się stworzona przez miasto Samorządowa Instytucja Kultury. Kieruje nią powołany przez prezydenta Marek Sztark, były dyrektor Opery na Zamku. - Przygotowujemy program działań, ale każdy ma prawo zgłosić projekt, potem zespoły ekspertów zdecydują, które pomysły wejdą do obchodów ESK - mówi Sztark.

W Toruniu władze miasta ogłosiły i rozstrzygnęły konkurs na szefa biura ESK Toruń 2016. Wygrała Olga Marcinkiewicz, która wcześniej jako niezależna kuratorka sztuki przygotowała kilkanaście wystaw, m.in. w Pradze, Sofii i Budapeszcie. Jej zadaniem jest opracowanie planu walki Torunia o ESK.

Na konkursy zdecydował się także Poznań. Najpierw był konkurs na opracowanie strategii działań, a następnie na operatora programu. - Konkurs wydawał nam się najlepszym pomysłem. Owszem, można polecić grupie osób wymyślenie programu i można być pewnym, że go wymyślą. Nie będzie tylko wiadomo, czy to najlepszy program. W konkursie wszystko jest jasne, można porównać ze sobą różne pomysły - mówi Paweł Napieralski z Biura Programu ESK Poznań 2016. Wyjaśnia, że zwycięzca przygotuje program działań i będzie prowadził projekt. W Poznaniu działa także 60-osobowa rada programowa, która ma charakter doradczy.

Urzędnicy z Katowic planowali jedynie, by przygotowaniami do ESK zajęła się kierowana przez Marka Zielińskiego Ars Cameralis. W ubiegłym tygodniu rada programowa negatywnie oceniła tę kandydaturę. - Jestem rozczarowany działaniem rady. W tej sytuacji prezydent zwrócił się do niej z prośbą, by w ciągu dwóch tygodni przedstawiła swojego kandydata - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Katowicach.

Polecamy: Katowice coraz dalej od tytułu Europejskiej Stolicy Kultury



Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów