Emeryt bez emerytury, bo ZUS zawalony robotą

Przemysław Jedlecki
2009-10-09 , aktualizacja: 09.10.2009 13:45
A A A Drukuj
Jerzy Dratwa Fot. Marta Błażejowska / AGENCJA Jerzy Dratwa
Jerzy Dratwa od trzech miesięcy czeka na decyzję ZUS-u w sprawie emerytury. - Słyszałem, że mają urlopy i dużo pracy. Ale niedługo skończą mi się oszczędności. Z czego mam żyć? - pyta emeryt. ZUS wyjaśnia, że jest zawalony robotą
Dratwa 6 lipca skończył 60 lat. To wiek, w którym mógł odejść na wcześniejszą emeryturę. Ostatnie 42 lata przepracował jako maszynista. Dwa tygodnie wcześniej złożył wypowiedzenie w PCC Rail, pożegnał się z kolegami.

- Moja firma przesłała wszystkie dokumenty do ZUS-u. Nie mówili, że czegoś brakuje, więc spokojnie czekałem na emeryturę - opowiada Dratwa.

Minął miesiąc, drugi, a emerytury ciągle nie było. Jego cierpliwość zaczęła się kończyć, kiedy się okazało, że kolega, który w tym samym czasie odszedł z firmy, pieniądze z ZUS-u już dostaje. - Może dlatego, że mieszka w Chrzanowie, a ja w Sosnowcu. To różne oddziały ZUS-u - zastanawia się Dratwa.

Kilka razy wybrał się do siedziby sosnowieckiego ZUS-u na ul. Partyzantów, ale nic nie wskórał. - Raz usłyszałem, że powinien napisać pismo z ponagleniem, za drugim razem dowiedziałem się, że muszę czekać - mówi. Kolejnym wytłumaczeniem było to, że urzędnicy mają dużo pracy, wielu petentów, a przecież wszystko trzeba sprawdzić. No, a wiadomo, że w wakacje były urlopy. - Tylko że jak ja chodziłem na urlop, to lokomotywy jakoś dalej jeździły - irytuje się Dratwa.

W poniedziałek poszedł do ZUS-u po raz kolejny. - I znowu kazali mi czekać. Przecież jest już październik - martwi się pan Jerzy. Tym bardziej że kończą mu się oszczędności i lada moment na życie zostanie tylko emerytura jego żony. - Na szczęście nie miała takich problemów jak ja. Na emeryturę przeszła z renty - dodaje Dratwa.

Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS-u przyznaje, że takie przypadki jak Dratwy nie powinny się zdarzać. Wyjaśnia, że decyzje o emeryturach dla osób, które ukończyły dopiero 60 lat, wydaje tylko 12 oddziałów ZUS-u w Polsce. Oddział w Sosnowcu jest jednym z nich. - Przepisy w sprawie emerytur dla takich osób obowiązują od stycznia, odpowiednie oprogramowanie jest tylko w tych 12 oddziałach. To powoduje, że są bardziej obłożone pracą. Ale od nowego roku oprogramowanie będzie we wszystkich oddziałach - zapewnia Przybylski.

Ale nasze pytania w sprawie emerytury Dratwy w końcu poskutkowały. Następnego dnia pracownica ZUS-u zapewniła, że w przyszłym tygodniu zapadnie decyzja o przyznaniu Dratwie emerytury.

Rzecznik Przybylski jeszcze nie słyszał, żeby ktoś tak długo czekał na emeryturę jak Dratwa. - Przyjrzymy się pracy oddziału w Sosnowcu - zapowiedział.

Polecamy: ZUS woli kobiety, które późno rodzą dzieci



Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów