Dwie nowe Pantery za 5 mln zł w Pyrzowicach
2009-10-07
, aktualizacja: 07.10.2009 19:40
Automatyczna skrzynia biegów, kamera termowizyjna i specjalny wysięgnik zdolny przebić kadłub samolotu. Lotnisko w Pyrzowicach kupiło dwa najnowocześniejsze wozy strażackie typu Pantera. Oby nigdy nie trzeba było użyć ich w akcji.

Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera

Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera

Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
ZOBACZ TAKŻE
- Z Pyrzowic do ciepłego Madrytu albo zimnego Bergen (29-12-09, 09:42)
- Pyrzowice tracą pasażerów. A gdzie nowe linie lotnicze? (09-12-09, 12:42)
- Lecisz z Pyrzowic? Możesz odprawić się przez internet (24-11-09, 22:44)
- Prywatny inwestor w porcie w Pyrzowicach mile widziany (13-11-09, 12:27)
- Ludzie nie chcą szybkiej kolei do Pyrzowic i protestują (12-11-09, 12:00)
- Pyrzowice dostały w końcu 24 ha działkę i będą budować (29-10-09, 21:34)
Strażacy mówią, że Pantera 4x4 i Pantera 6x6 to samochody z najwyższej półki: jednorazowo mieszczą od 6,2 tys. do 12 tys. litrów wody, gaszą pożar z ponad 100 metrów i przyspieszają do 80 km/h w 21 sekund. To tyle co Polonez, ale Pantery są cięższe (mogą zabrać nawet 7 ton środka gaśniczego).
Samochody kosztowały ponad 5 mln zł, większość pieniędzy to dotacja z unijnego Funduszu Spójność. - Firma Rosenbauer produkuje tylko sto tego typu samochodów rocznie, dlatego długo się na nie czeka. W naszym przypadku było to 14 miesięcy - mówi Zbigniew Wacławczyk, komendant straży pożarnej na lotnisku w Pyrzowicach.
Komendant dodaje, że wozy wyposażone są również w kamery termowizyjne oraz automatyczną skrzynię biegów. Nowością jest jednak 17,5-metrowy wysięgnik, który może przebić kadłub samolotu, aby gasić pożar w jego wnętrzu. Strażacy z Pyrzowic do tej pory ćwiczyli tego typu akcje w Wiedniu, teraz będą mogli robić to u siebie. - Chcemy zdobyć nawet stary kadłub samolotu, by wykorzystać go do ćwiczeń - mówi Wacławczyk.
Bezpieczeństwa w pyrzowickim porcie strzeże 48 strażaków. Ostatni raz postawiono ich na nogi dwa lata temu, gdy samolot hiszpańskiej linii Air Europa zbyt nisko podszedł do lądowania i ściął kadłubem światła naprowadzające. Ale strażacy trenują codziennie, by zawsze być gotowym na sytuację kryzysową. - Obyśmy nigdy nie musieli wykorzystywać nowych wozów w akcji - mówią.
Samochody kosztowały ponad 5 mln zł, większość pieniędzy to dotacja z unijnego Funduszu Spójność. - Firma Rosenbauer produkuje tylko sto tego typu samochodów rocznie, dlatego długo się na nie czeka. W naszym przypadku było to 14 miesięcy - mówi Zbigniew Wacławczyk, komendant straży pożarnej na lotnisku w Pyrzowicach.
Komendant dodaje, że wozy wyposażone są również w kamery termowizyjne oraz automatyczną skrzynię biegów. Nowością jest jednak 17,5-metrowy wysięgnik, który może przebić kadłub samolotu, aby gasić pożar w jego wnętrzu. Strażacy z Pyrzowic do tej pory ćwiczyli tego typu akcje w Wiedniu, teraz będą mogli robić to u siebie. - Chcemy zdobyć nawet stary kadłub samolotu, by wykorzystać go do ćwiczeń - mówi Wacławczyk.
Bezpieczeństwa w pyrzowickim porcie strzeże 48 strażaków. Ostatni raz postawiono ich na nogi dwa lata temu, gdy samolot hiszpańskiej linii Air Europa zbyt nisko podszedł do lądowania i ściął kadłubem światła naprowadzające. Ale strażacy trenują codziennie, by zawsze być gotowym na sytuację kryzysową. - Obyśmy nigdy nie musieli wykorzystywać nowych wozów w akcji - mówią.
Polecamy: Za pięć lat będzie szybka kolej do Pyrzowic
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć