Dwie nowe Pantery za 5 mln zł w Pyrzowicach

Tomasz Głogowski
2009-10-07 , aktualizacja: 07.10.2009 19:40
A A A Drukuj
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Automatyczna skrzynia biegów, kamera termowizyjna i specjalny wysięgnik zdolny przebić kadłub samolotu. Lotnisko w Pyrzowicach kupiło dwa najnowocześniejsze wozy strażackie typu Pantera. Oby nigdy nie trzeba było użyć ich w akcji.
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Straż pożarna na lotnisku w Pyrzowicach wzbogaciła się o dwa najnowocześniejsze wozy typu Pantera
Strażacy mówią, że Pantera 4x4 i Pantera 6x6 to samochody z najwyższej półki: jednorazowo mieszczą od 6,2 tys. do 12 tys. litrów wody, gaszą pożar z ponad 100 metrów i przyspieszają do 80 km/h w 21 sekund. To tyle co Polonez, ale Pantery są cięższe (mogą zabrać nawet 7 ton środka gaśniczego).

Samochody kosztowały ponad 5 mln zł, większość pieniędzy to dotacja z unijnego Funduszu Spójność. - Firma Rosenbauer produkuje tylko sto tego typu samochodów rocznie, dlatego długo się na nie czeka. W naszym przypadku było to 14 miesięcy - mówi Zbigniew Wacławczyk, komendant straży pożarnej na lotnisku w Pyrzowicach.

Komendant dodaje, że wozy wyposażone są również w kamery termowizyjne oraz automatyczną skrzynię biegów. Nowością jest jednak 17,5-metrowy wysięgnik, który może przebić kadłub samolotu, aby gasić pożar w jego wnętrzu. Strażacy z Pyrzowic do tej pory ćwiczyli tego typu akcje w Wiedniu, teraz będą mogli robić to u siebie. - Chcemy zdobyć nawet stary kadłub samolotu, by wykorzystać go do ćwiczeń - mówi Wacławczyk.

Bezpieczeństwa w pyrzowickim porcie strzeże 48 strażaków. Ostatni raz postawiono ich na nogi dwa lata temu, gdy samolot hiszpańskiej linii Air Europa zbyt nisko podszedł do lądowania i ściął kadłubem światła naprowadzające. Ale strażacy trenują codziennie, by zawsze być gotowym na sytuację kryzysową. - Obyśmy nigdy nie musieli wykorzystywać nowych wozów w akcji - mówią.

Polecamy: Za pięć lat będzie szybka kolej do Pyrzowic



Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów