Ten kot to sama skóra i kości. Aż żal patrzeć

ot
2009-10-05 , aktualizacja: 05.10.2009 13:57
A A A Drukuj
2-letnia Fredzia jest skrajnie wychudzona fot. Fundacja Szara Przystań z Zabrza 2-letnia Fredzia jest skrajnie wychudzona
Dwuletnia Fredzia potrzebuje pomocy. Kotka waży ledwie 1.330 kg, jest tak wychudzona, że można policzyć jej wszystkie kości. Fundacja Szara Przystań z Zabrza zaopiekowała się Fredzią, ale na jej leczenie potrzeba pieniędzy.
Fredzią opiekuje się Fundacja Szara Przystań z Zabrza
fot. Fundacja Szara Przystań z Zabrza
Fredzią opiekuje się Fundacja Szara Przystań z Zabrza
- To co zobaczyłyśmy, gdy ją nam przywieziono, przerosło nasze oczekiwania. Wygląda jak koszmar. - pisze na forum Miau.pl jedna z działaczek Fundacji.
fot. Fundacja Szara Przystań z Zabrza
- To co zobaczyłyśmy, gdy ją nam przywieziono, przerosło nasze oczekiwania. Wygląda jak koszmar. - pisze na forum Miau.pl jedna z działaczek Fundacji.
Diagnozowanie i leczenie Fredzi kosztuje, a Fundacja ma pod opieką jeszcze wiele innych zwierząt
fot. Fundacja Szara Przystań z Zabrza
Diagnozowanie i leczenie Fredzi kosztuje, a Fundacja ma pod opieką jeszcze wiele innych zwierząt
ZOBACZ TAKŻE
Sprawę kotki, sfinksa kanadyjskiego, nagłośniła 28 września na forum miłośników kotów Miau.pl "Formica":

Fredzia jest kotkiem po przejściach, została jako kocie sprowadzona z Ukrainy, cierpiała na permanentną biegunkę podobno już od tamtego czasu. Podobno była leczona i podobno to leczenie skutkowało. Czym była leczona nie wiemy, wpisów w książeczce zdrowia nie było żadnych oprócz szczepienia p/wściekliźnie (by mogła przekroczyć granicę). Książeczki samej nota bene też nie dostałam od osoby, która się jej zrzekła na rzecz Fundacji. Kotka szukała swego czasu domu i znalazła go bardzo szybko. Niestety domek chyba był nastawiony na to by kotę rozmnożyć, nie leczyć i Fredzia po pewnym czasie wróciła do źródła, czyli do osoby, która nam ją teraz przekazała. (...)
To co zobaczyłyśmy, gdy ją nam przywieziono, przerosło nasze oczekiwania. Ja rozumiem, że kot był chory, ale ten stan nie zrobił się z dnia na dzień. Na Fredzi można liczyć wszystkie kości, okolice odbytu i tył łapek jest poodparzany paskudnie, ogonek tak samo. Wygląda jak koszmar.



Internauci od razu rzucili się do pomocy. Sprawę nagłośniono na innych stronach, pojawiły się aukcje z których dochód przeznaczony jest na leczenie kotki.

Dziś kotka przechodzi kolejne badania i przyjmuje lekarstwa, ale wciąż ma biegunkę.

Fundacja prosi po pomoc. Diagnozowanie i leczenie są kosztowne, a pod opieką "Szarej Przystani" jest więcej zwierząt. Każdy może pomóc wpłacając pieniądze na konto:

Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań"

Zabrze, 41-800, ul. E. Czogały 9 IV od. PKO BP SA w Zabrzu

27 1020 2401 0000 0202 0240 5868

W tytule przelewu należy wpisać słowo "Darowizna".

Jeżeli wpłata ma zostać przeznaczona na pomoc konkretnemu podopiecznemu trzeba zaznaczyć to w tytule przelewu, wpisując adnotacje, np.: Dla Fredzi.

Więcej o kotce można przeczytać na forum Miau.pl

Polecamy: Jak mieć sto kotów. Albo jeszcze więcej



Podziel się

  • 144 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy