Do więzienia za koszulki z Che Guevarą

Ewa Furtak
2009-09-30 , aktualizacja: 01.10.2009 09:44
A A A Drukuj
Za sprzedawanie koszulek z podobizną Che Guevary albo kubków z Leninem - nawet dwa lata więzienia. Właściciele pubów stylizowanych na czasy PRL-u obawiają się, czy nie będą musieli zamknąć lokali.
Według zapewnień orędowników zmian w kodeksie karnym, jednej z największych imprez militarnych w Polsce - Operacji Południe, nic nie grozi
Fot. Marta B=a ejowska / AG
Według zapewnień orędowników zmian w kodeksie karnym, jednej z największych imprez militarnych w Polsce - Operacji Południe, nic nie grozi
Za produkcję oraz posiadanie w celu rozpowszechniania materiałów propagujących treści totalitarne, faszystowskie, a także wszelkie nośniki o treści komunistycznej będzie grozić kara nawet do dwóch lat więzienia. Taką poprawkę do obowiązującego kodeksu karnego przyjął kilka dni temu Sejm. Teraz projekt jest w Senacie, potem trafi do prezydenta. - Nie przypuszczam, by w tym przypadku prezydent skorzystał z prawa do weta bądź skierował poprawkę do Trybunału Konstytucyjnego - mówi Stanisław Pięta, jeden z orędowników pomysłu, poseł PiS z Bielska-Białej.

Co to są nośniki o treści komunistycznej? Poseł wylicza: np. koszulki z napisem CCCP, sierpem i młotem, podobiznami Lenina czy Che Guevary.

Tymczasem wiele słynnych polskich pubów i restauracji stylizowanych jest na czasy PRL-u. Bistro Aurora w Karpaczu, słynące z pysznego jedzenia, to wręcz minimuzeum socrealizmu. Nawet na stronie internetowej są podobizny Lenina i Stalina. Na ścianach lokalu też wiszą ich portrety, a także sztandary i ordery. "Kulinarni Towarzysze wszystkich Partii łączmy się!" - tak lokal zaprasza w swoje podwoje.

W Bielsku-Białej bardzo popularny jest pub PRL stylizowany na lokal z tamtej epoki. Jest tu wiele pamiątek wyszperanych przez właścicieli lokalu na pchlich targach, np. partyjne legitymacje. Wśród nich na pewno znajdzie się taka, którą można uznać za "nośnik o treści komunistycznej".

Z kolei katowickie Muzeum Hansa Klossa, jak wiadomo z kultowego filmu "Stawka większa niż życie" , propaguje agenta Abwehry pracującego dla wywiadu komunistycznego.

A co z organizowaną w Bielsku-Białej co rok Operacją Południe, jedną z największych w kraju imprez militarnych? - Podczas naszych inscenizacji historycznych Polacy walczą oczywiście z Niemcami, a nie z Chińczykami - mówi Rafał Bier, jeden z organizatorów imprezy. - Jeśli ubiorę się w mundur niemieckiego żołnierza, to czy propaguję faszyzm, czy też po prostu jestem przebrany za niemieckiego żołnierza? - pyta Bier.

Takich imprez odbywa się przecież w Polsce wiele.

Poseł Pięta mówi, że też spotkał się z podobnymi wątpliwościami. Zgłosił się do niego np. kolekcjoner z pytaniem, co ma w tej sytuacji zrobić. - Oczywiście, nikt nie będzie zmuszany do usuwania emblematów faszystowskich czy komunistycznych z kolekcjonowanych przez siebie przedmiotów. To byłby absurd - uspokaja poseł.

Dodaje, że rozpowszechnianie przedmiotów z symboliką komunistyczną i faszystowską będzie dozwolone w celach artystycznych, edukacyjnych, kolekcjonerskich i naukowych. Dlatego organizatorzy inscenizacji historycznych mogą być spokojni. Nic im nie grozi. Podobnie jak właściciele stylizowanych lokali. Oczywiście, o ile jest to tylko stylizacja, a nie manifestacja poparcia dla systemu komunistycznego. - Osobiście znam kilka takich restauracji i wiem, że ich właścicieli absolutnie nie można podejrzewać o propagowanie komunizmu - mówi Pięta.

Dodaje, że duże wyzwanie będzie stało przed stróżami prawa. - Każdą taką sytuację trzeba będzie traktować indywidualnie, zbadać przede wszystkim intencje - wyjaśnia.

Bier obawia się jednak, że poprawka wsadzi tylko kij w mrowisko i otworzy furtkę dla czepialskich. - Potrzebne jest uregulowanie tej sprawy, ale bardzo konkretne, żeby jasno wynikało, co wolno, a czego nie wolno - uważa.

Jednak wiele osób cieszy się z nowych przepisów. Na przykład Dariusz Paczkowski, działacz Stowarzyszenia "Nigdy Więcej", które prowadzi społeczną kampanię przeciwko sprzedaży na Allegro gadżetów z nazistowskimi symbolami. - Trudno nam jednak walczyć z powodu braku jednoznacznych uregulowań prawnych. Myślę, że ta poprawka wiele nam ułatwi - mówi Paczkowski.

Przypomina, że nie chodzi o autentyczne przedmioty z tamtych czasów, które sprzedają i kupują kolekcjonerzy. - Wiele osób robi biznes na współczesnych gadżetach domowej produkcji. A to już jest według mnie nic innego, jak propagowanie nazizmu - mówi.

Polecamy: Swastyki na Allegro? Będą z tym walczyć



Podziel się

  • 126 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

  • Do więzienia za koszulki z Che Guevarą m_a_d1965 01.10.09, 09:57

    A czy przynależność do partii lewicowej lub wspomnienia z młodości owiane atmosferą "błędów i wypaczeń" to też przeciw "demokracji"? »

  • Do więzienia za koszulki z Che Guevarą g.r.a.f.z.e.r.o 01.10.09, 16:05

    Chwila moment - czy napis CCCP jest symbolem ustroju totalitarnego?I co ważniejsze - żeby kogoś skazać trzeba jeszcze udowodnić że Che byłrównież wyznawcą i symbolem komunizmu totalitarnego.»

  • Brawo, ale nie wiele to da danz 02.10.09, 08:05

    Sam pomysł jest super, ale czy policja to będzie egzekwowała?Po za tym jak na Lechii była flaga upamiętniająca 17 IX to dostaliśmy karę aledla PZPR, przepraszam oczywiście chodzi o PZPN, to »