Do więzienia za koszulki z Che Guevarą
2009-09-30
, aktualizacja: 01.10.2009 09:44
Za sprzedawanie koszulek z podobizną Che Guevary albo kubków z Leninem - nawet dwa lata więzienia. Właściciele pubów stylizowanych na czasy PRL-u obawiają się, czy nie będą musieli zamknąć lokali.
ZOBACZ TAKŻE
- "Zwariowaliśmy ws. ustawy o symbolach komunistycznych". Ale Palikot ją poparł (06-11-09, 10:05)
- SLD zaskarży przepisy o zakazie propagowania symboli komunistycznych (05-11-09, 15:04)
- Iwiński: Zakaz koszulek z Che Guevarą "czyni z Polski ciemnogród" (18-10-09, 20:47)
- O Madonno, pomóż nam walczyć ze swastykami! (12-08-09, 11:34)
Za produkcję oraz posiadanie w celu rozpowszechniania materiałów propagujących treści totalitarne, faszystowskie, a także wszelkie nośniki o treści komunistycznej będzie grozić kara nawet do dwóch lat więzienia. Taką poprawkę do obowiązującego kodeksu karnego przyjął kilka dni temu Sejm. Teraz projekt jest w Senacie, potem trafi do prezydenta. - Nie przypuszczam, by w tym przypadku prezydent skorzystał z prawa do weta bądź skierował poprawkę do Trybunału Konstytucyjnego - mówi Stanisław Pięta, jeden z orędowników pomysłu, poseł PiS z Bielska-Białej.
Co to są nośniki o treści komunistycznej? Poseł wylicza: np. koszulki z napisem CCCP, sierpem i młotem, podobiznami Lenina czy Che Guevary.
Tymczasem wiele słynnych polskich pubów i restauracji stylizowanych jest na czasy PRL-u. Bistro Aurora w Karpaczu, słynące z pysznego jedzenia, to wręcz minimuzeum socrealizmu. Nawet na stronie internetowej są podobizny Lenina i Stalina. Na ścianach lokalu też wiszą ich portrety, a także sztandary i ordery. "Kulinarni Towarzysze wszystkich Partii łączmy się!" - tak lokal zaprasza w swoje podwoje.
W Bielsku-Białej bardzo popularny jest pub PRL stylizowany na lokal z tamtej epoki. Jest tu wiele pamiątek wyszperanych przez właścicieli lokalu na pchlich targach, np. partyjne legitymacje. Wśród nich na pewno znajdzie się taka, którą można uznać za "nośnik o treści komunistycznej".
Z kolei katowickie Muzeum Hansa Klossa, jak wiadomo z kultowego filmu "Stawka większa niż życie" , propaguje agenta Abwehry pracującego dla wywiadu komunistycznego.
A co z organizowaną w Bielsku-Białej co rok Operacją Południe, jedną z największych w kraju imprez militarnych? - Podczas naszych inscenizacji historycznych Polacy walczą oczywiście z Niemcami, a nie z Chińczykami - mówi Rafał Bier, jeden z organizatorów imprezy. - Jeśli ubiorę się w mundur niemieckiego żołnierza, to czy propaguję faszyzm, czy też po prostu jestem przebrany za niemieckiego żołnierza? - pyta Bier.
Takich imprez odbywa się przecież w Polsce wiele.
Poseł Pięta mówi, że też spotkał się z podobnymi wątpliwościami. Zgłosił się do niego np. kolekcjoner z pytaniem, co ma w tej sytuacji zrobić. - Oczywiście, nikt nie będzie zmuszany do usuwania emblematów faszystowskich czy komunistycznych z kolekcjonowanych przez siebie przedmiotów. To byłby absurd - uspokaja poseł.
Dodaje, że rozpowszechnianie przedmiotów z symboliką komunistyczną i faszystowską będzie dozwolone w celach artystycznych, edukacyjnych, kolekcjonerskich i naukowych. Dlatego organizatorzy inscenizacji historycznych mogą być spokojni. Nic im nie grozi. Podobnie jak właściciele stylizowanych lokali. Oczywiście, o ile jest to tylko stylizacja, a nie manifestacja poparcia dla systemu komunistycznego. - Osobiście znam kilka takich restauracji i wiem, że ich właścicieli absolutnie nie można podejrzewać o propagowanie komunizmu - mówi Pięta.
Dodaje, że duże wyzwanie będzie stało przed stróżami prawa. - Każdą taką sytuację trzeba będzie traktować indywidualnie, zbadać przede wszystkim intencje - wyjaśnia.
Bier obawia się jednak, że poprawka wsadzi tylko kij w mrowisko i otworzy furtkę dla czepialskich. - Potrzebne jest uregulowanie tej sprawy, ale bardzo konkretne, żeby jasno wynikało, co wolno, a czego nie wolno - uważa.
Jednak wiele osób cieszy się z nowych przepisów. Na przykład Dariusz Paczkowski, działacz Stowarzyszenia "Nigdy Więcej", które prowadzi społeczną kampanię przeciwko sprzedaży na Allegro gadżetów z nazistowskimi symbolami. - Trudno nam jednak walczyć z powodu braku jednoznacznych uregulowań prawnych. Myślę, że ta poprawka wiele nam ułatwi - mówi Paczkowski.
Przypomina, że nie chodzi o autentyczne przedmioty z tamtych czasów, które sprzedają i kupują kolekcjonerzy. - Wiele osób robi biznes na współczesnych gadżetach domowej produkcji. A to już jest według mnie nic innego, jak propagowanie nazizmu - mówi.
Co to są nośniki o treści komunistycznej? Poseł wylicza: np. koszulki z napisem CCCP, sierpem i młotem, podobiznami Lenina czy Che Guevary.
Tymczasem wiele słynnych polskich pubów i restauracji stylizowanych jest na czasy PRL-u. Bistro Aurora w Karpaczu, słynące z pysznego jedzenia, to wręcz minimuzeum socrealizmu. Nawet na stronie internetowej są podobizny Lenina i Stalina. Na ścianach lokalu też wiszą ich portrety, a także sztandary i ordery. "Kulinarni Towarzysze wszystkich Partii łączmy się!" - tak lokal zaprasza w swoje podwoje.
W Bielsku-Białej bardzo popularny jest pub PRL stylizowany na lokal z tamtej epoki. Jest tu wiele pamiątek wyszperanych przez właścicieli lokalu na pchlich targach, np. partyjne legitymacje. Wśród nich na pewno znajdzie się taka, którą można uznać za "nośnik o treści komunistycznej".
Z kolei katowickie Muzeum Hansa Klossa, jak wiadomo z kultowego filmu "Stawka większa niż życie" , propaguje agenta Abwehry pracującego dla wywiadu komunistycznego.
A co z organizowaną w Bielsku-Białej co rok Operacją Południe, jedną z największych w kraju imprez militarnych? - Podczas naszych inscenizacji historycznych Polacy walczą oczywiście z Niemcami, a nie z Chińczykami - mówi Rafał Bier, jeden z organizatorów imprezy. - Jeśli ubiorę się w mundur niemieckiego żołnierza, to czy propaguję faszyzm, czy też po prostu jestem przebrany za niemieckiego żołnierza? - pyta Bier.
Takich imprez odbywa się przecież w Polsce wiele.
Poseł Pięta mówi, że też spotkał się z podobnymi wątpliwościami. Zgłosił się do niego np. kolekcjoner z pytaniem, co ma w tej sytuacji zrobić. - Oczywiście, nikt nie będzie zmuszany do usuwania emblematów faszystowskich czy komunistycznych z kolekcjonowanych przez siebie przedmiotów. To byłby absurd - uspokaja poseł.
Dodaje, że rozpowszechnianie przedmiotów z symboliką komunistyczną i faszystowską będzie dozwolone w celach artystycznych, edukacyjnych, kolekcjonerskich i naukowych. Dlatego organizatorzy inscenizacji historycznych mogą być spokojni. Nic im nie grozi. Podobnie jak właściciele stylizowanych lokali. Oczywiście, o ile jest to tylko stylizacja, a nie manifestacja poparcia dla systemu komunistycznego. - Osobiście znam kilka takich restauracji i wiem, że ich właścicieli absolutnie nie można podejrzewać o propagowanie komunizmu - mówi Pięta.
Dodaje, że duże wyzwanie będzie stało przed stróżami prawa. - Każdą taką sytuację trzeba będzie traktować indywidualnie, zbadać przede wszystkim intencje - wyjaśnia.
Bier obawia się jednak, że poprawka wsadzi tylko kij w mrowisko i otworzy furtkę dla czepialskich. - Potrzebne jest uregulowanie tej sprawy, ale bardzo konkretne, żeby jasno wynikało, co wolno, a czego nie wolno - uważa.
Jednak wiele osób cieszy się z nowych przepisów. Na przykład Dariusz Paczkowski, działacz Stowarzyszenia "Nigdy Więcej", które prowadzi społeczną kampanię przeciwko sprzedaży na Allegro gadżetów z nazistowskimi symbolami. - Trudno nam jednak walczyć z powodu braku jednoznacznych uregulowań prawnych. Myślę, że ta poprawka wiele nam ułatwi - mówi Paczkowski.
Przypomina, że nie chodzi o autentyczne przedmioty z tamtych czasów, które sprzedają i kupują kolekcjonerzy. - Wiele osób robi biznes na współczesnych gadżetach domowej produkcji. A to już jest według mnie nic innego, jak propagowanie nazizmu - mówi.
Polecamy: Swastyki na Allegro? Będą z tym walczyć
- 126 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
24 głosy
-
Do więzienia za koszulki z Che Guevarą
m_a_d1965
01.10.09, 09:57
A czy przynależność do partii lewicowej lub wspomnienia z młodości owiane atmosferą "błędów i wypaczeń" to też przeciw "demokracji"? »
-
Do więzienia za koszulki z Che Guevarą
g.r.a.f.z.e.r.o
01.10.09, 16:05
Chwila moment - czy napis CCCP jest symbolem ustroju totalitarnego?I co ważniejsze - żeby kogoś skazać trzeba jeszcze udowodnić że Che byłrównież wyznawcą i symbolem komunizmu totalitarnego.»
-
Brawo, ale nie wiele to da
danz
02.10.09, 08:05
Sam pomysł jest super, ale czy policja to będzie egzekwowała?Po za tym jak na Lechii była flaga upamiętniająca 17 IX to dostaliśmy karę aledla PZPR, przepraszam oczywiście chodzi o PZPN, to »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



