Tyscy radni do marszałka: flirta nie oddamy!
2009-09-27
, aktualizacja: 27.09.2009 23:40
Tyscy radni apelują do marszałka województwa, by nie zabierał jednego flirta z trasy Katowice - Tychy
ZOBACZ TAKŻE
- Jak nowe pociągi okazały się "starymi" flirtami (16-11-09, 20:30)
- Skandal?! Marszałek zabierze Tychom flirta (22-09-09, 20:51)
- Nowoczesne pociągi dla Śląska są za tanie? (06-09-09, 21:33)
- Niech pociągi na Śląsku kursują stałym taktem (01-09-09, 19:53)
- Po cięciach w rozkładzie kolej traci pasażerów (27-08-09, 20:22)
- Z miłości do flirtów powstaną dwa przystanki (20-05-09, 20:27)
- Pasażerowie polubili flirty. Autobusy w odwrocie (26-04-09, 21:45)
- Podróż Flirtem jest naprawdę przyjemnością (30-09-08, 19:10)
O zamieszaniu wokół nowoczesnych pociągów Flirt "Gazeta" pisała w zeszłym tygodniu . Okazało się wtedy, że zarząd województwa śląskiego zdecydował, iż na linii kolejowej między Katowicami a Tychami będą kursowały tylko trzy nowoczesne pociągi Flirt, a nie jak dotychczas cztery. Władze regionu wyjaśniały, że to konieczne, ponieważ w ten sposób lepiej będzie można wykorzystać kupione za 88 mln zł pociągi.
Prezydent Tychów zaprotestował. Przypominał, że miasto dostosowało do jeżdżących od grudnia zeszłego roku pociągów całą komunikację miejską i wprowadziło specjalny bilet, dzięki któremu można podróżować zarówno koleją, jak i autobusem.
Teraz głos zabrali także tyscy radni. Zaapelowali do marszałka o zostawienie flirtów na trasie Katowice - Tychy. Radni twierdzą, że marszałek w ten sposób naraża magistrat na utratę zaufania mieszkańców. - Zaangażowaliśmy się w ten projekt, a teraz może on zostać popsuty. Flirt stał się naszym atutem i szansą na rozwój. Mam nadzieję, że marszałek zastanowi się, czy ma sens puszczać jeden pociąg gdzieś indziej - mówi Zygmunt Marczuk, przewodniczący rady miasta.
Jednak urząd marszałkowski zdania nie zmienia. - Zależy nam na tym, by pociągi były lepiej wykorzystywane. Trasa Katowice - Tychy Miasto - Katowice ma o 70 proc. mniej pasażerów, niż zakładano. W dodatku dziś pociąg, zanim wyruszy w powrotną trasę, stoi kilkadziesiąt minut na bocznicy. Gdy zostaną tu trzy flirty, utrzymamy taką samą liczbę kursów, a czas ich postoju wyniesie kilka minut - przekonuje Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka marszałka.
Prezydent Tychów zaprotestował. Przypominał, że miasto dostosowało do jeżdżących od grudnia zeszłego roku pociągów całą komunikację miejską i wprowadziło specjalny bilet, dzięki któremu można podróżować zarówno koleją, jak i autobusem.
Teraz głos zabrali także tyscy radni. Zaapelowali do marszałka o zostawienie flirtów na trasie Katowice - Tychy. Radni twierdzą, że marszałek w ten sposób naraża magistrat na utratę zaufania mieszkańców. - Zaangażowaliśmy się w ten projekt, a teraz może on zostać popsuty. Flirt stał się naszym atutem i szansą na rozwój. Mam nadzieję, że marszałek zastanowi się, czy ma sens puszczać jeden pociąg gdzieś indziej - mówi Zygmunt Marczuk, przewodniczący rady miasta.
Jednak urząd marszałkowski zdania nie zmienia. - Zależy nam na tym, by pociągi były lepiej wykorzystywane. Trasa Katowice - Tychy Miasto - Katowice ma o 70 proc. mniej pasażerów, niż zakładano. W dodatku dziś pociąg, zanim wyruszy w powrotną trasę, stoi kilkadziesiąt minut na bocznicy. Gdy zostaną tu trzy flirty, utrzymamy taką samą liczbę kursów, a czas ich postoju wyniesie kilka minut - przekonuje Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka marszałka.
Polecamy: Nowy rozkład PKP to będzie... nowa jakość
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Gazeta szuka "skandali"...
bahn
28.09.09, 10:06
Nie ma żadnego "skandalu". To gazeta umiejętnie podając fakty tworzy aferę,chyba tylko po to, żeby mieć o czym pisać. Bezmyślność i głupota radnych topotęguje i aferę nakręca.Tymczasem »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


