Binder
2009-09-17
, aktualizacja: 17.09.2009 17:19
Nic dziwnego, że ulubionym śląskim słowem Waldemara Bojaruna, rzecznika prasowego katowickiego magistratu jest binder. W swojej szafie krawatów ma bowiem kilkadziesiąt.
ZOBACZ TAKŻE
- Szukamy najpiękniejszego śląskiego słowa (28-06-09, 19:04)
Binder lubi za to, że dodaje animuszu i pięknie brzmi. - To krótki, dźwięczne i oryginalne słowo - przekonuje anty-krawaciarzy. I jak na prawdziwego krawaciarza przystało, nawet z zawiązanymi oczami odróżni autentyczny binder od chińskiej podróby. Sam dobiera binder do ancuga i co rzadkie wśród mężczyzn, wie, że binder w kolorze burgunda to nie to samo co łososiowy.
Jako urzędnik w zawiązanym pod szyją bindrze występuje na co dzień. Tak się do przyzwyczaił do formalnego stroju, że stając na ślubnym kobiercu miał prawdziwy problem. - Chciałem wyglądać odświętnie i wyjątkowo. To bardzo trudne jak człowiek nosi się tak codziennie - przyznaje rzecznik prasowy urzędu miasta w Katowicach. Z impasu wybrnął jednak szybko. - Po pracy jestem myśliwym, to taka rodzinna tradycja, dlatego na ślub cywilny założyłem zielony myśliwski mundur (z myśliwskim bindrem), a na kościelnym wystąpiłem we fraku - wspomina.
A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Czekamy na propozycje do końca października. Swoje kandydatury (wraz z krótkim uzasadnieniem, nie dłuższym niż strona A4) przysyłajcie na adres "Gazety Wyborczej": 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo". Zgłoszenia w kopercie można też przynieść do Muzeum Śląskiego w Katowicach i zostawić w sekretariacie. Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety". Zwycięzca dostanie 500 zł i bon na 200 zł, za który będzie mógł zrobić zakupy w sklepie RTV-AGD. Wszystkie słowa zostaną zebrane i wydane w specjalnej publikacji.
Jako urzędnik w zawiązanym pod szyją bindrze występuje na co dzień. Tak się do przyzwyczaił do formalnego stroju, że stając na ślubnym kobiercu miał prawdziwy problem. - Chciałem wyglądać odświętnie i wyjątkowo. To bardzo trudne jak człowiek nosi się tak codziennie - przyznaje rzecznik prasowy urzędu miasta w Katowicach. Z impasu wybrnął jednak szybko. - Po pracy jestem myśliwym, to taka rodzinna tradycja, dlatego na ślub cywilny założyłem zielony myśliwski mundur (z myśliwskim bindrem), a na kościelnym wystąpiłem we fraku - wspomina.
A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Czekamy na propozycje do końca października. Swoje kandydatury (wraz z krótkim uzasadnieniem, nie dłuższym niż strona A4) przysyłajcie na adres "Gazety Wyborczej": 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo". Zgłoszenia w kopercie można też przynieść do Muzeum Śląskiego w Katowicach i zostawić w sekretariacie. Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety". Zwycięzca dostanie 500 zł i bon na 200 zł, za który będzie mógł zrobić zakupy w sklepie RTV-AGD. Wszystkie słowa zostaną zebrane i wydane w specjalnej publikacji.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

