Szmaterlok

maw
2009-09-15 , aktualizacja: 16.09.2009 10:22
A A A Drukuj
Dla dr. hab. Mirosława Nakoniecznego z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŚ-u najpiękniejszym śląskim słowem jest szmaterlok. To symbol pasji, która narodziła się w dzieciństwie biologa i uwarunkowała jego późniejszą karierę naukową
ZOBACZ TAKŻE
- Jako dziecko wiele czasu spędzałem w ogrodzie babci, chytając szmaterloki, czyli motyle, które kolekcjonowałem jak wielu małych chłopców. Moja pasja nie skończyła się jednak z wiekiem - mówi Nakonieczny. Mijały lata, a babcia Mirka - najpierw ucznia, a potem studenta - na pytania sąsiadek, co porabia wnuczek, odpowiadała niezmiennie: "Chyta szmaterloki". - Chyba powątpiewały, że można poważnie zajmować się czymś takim - śmieje się biolog.

Myliły się jednak. Po latach Nakonieczny został kierownikiem projektu badawczego poświęconego największemu i najrzadszemu polskiemu motylowi niepylakowi apollo. Wspólnie z innymi uczonymi zastanawiał się, w jaki sposób odtwarzać siedliska tego owada w Pienińskim Parku Narodowym.

A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Na propozycje czekamy do końca października. Można je przysyłać (wraz z uzasadnieniem nie dłuższym niż strona A4) na adres "Gazety Wyborczej" (43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo") lub składać w kopercie w sekretariacie Muzeum Śląskiego. Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas gali rozdania "Cegieł" Gazety. Zwycięzca dostanie 500 zł i bon na zakupy w sklepie RTV-AGD. Słowa zostaną zebrane w książce i staną się częścią wystawy w Muzeum Śląskim.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy