Oberiba

am
2009-08-26 , aktualizacja: 26.08.2009 20:00
A A A Drukuj
- To słowo za każdym razem zaskakuje! Potrafi rozśmieszyć mnie do łez - przyznaje Klaudia Nowak-Maśko, zajmująca się promocją Skansenu Górniczego Królowa Luiza w Zabrzu i autorka pracy magisterskiej "Narracje górnicze z terenu Rudy Śląskiej".
ZOBACZ TAKŻE
- Jestem Ślązaczką, jednak oberibę poznałam stosunkowo późno. Może dlatego, że kalarepa rzadko gości w kuchni mojej mamy. Inaczej u babci. To właśnie od niej nauczyłam się tego słowa. Pamiętam, jak mówiła: "podej mi oberiba", co wywoływało u mnie niekończący się śmiech! Tak jest zresztą do tej pory. Oberiba jest zupełnie wyjątkowa. W niczym nie przypomina słowa kalarepa, nie słychać tu też naleciałości niemieckich. Rzadko też już dziś słyszana, bo wolimy kupować bardziej egzotyczne warzywa, których w PRL-u brakowało. Oberiba jest przykładem kompletnej nieprzewidywalności gwary śląskiej - uważa Nowak-Maśko.

A jakie według Was jest najpiękniejsze śląskie słowo? Na propozycje, wraz z krótkim (nie dłuższym niż jedna strona formatu A4) uzasadnieniem, czekamy do końca października. Listy można przesyłać na adres "Gazety Wyborczej": 43-110 Tychy, ul. Towarowa 4, z dopiskiem: "Konkurs na najpiękniejsze śląskie słowo". Zgłoszenia w kopercie można też doręczyć osobiście do sekretariatu Muzeum Śląskiego w Katowicach przy al. Korfantego 3.

Wyniki konkursu ogłosimy 11 grudnia podczas uroczystości rozdania Cegieł "Gazety Wyborczej". Zwycięzca dostanie 500 złotych i 200-złotowy bon na zakupy w sklepie RTV-AGD. Wszystkie słowa zostaną zebrane w specjalnej publikacji i wydane.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos