Jest szansa dla kielichów. Dworzec zabytkiem?

Przemysław Jedlecki, Iwona Sobczyk
2009-08-25 , aktualizacja: 26.08.2009 05:27
A A A Drukuj
Dworzec PKP w Katowicach Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta Dworzec PKP w Katowicach
Wojewoda śląski zamierza zamówić własną ekspertyzę stanu betonowych kielichów katowickiego dworca, żeby sprawdzić w jakim są stanie i czy wytrzymają planowaną przebudowę.
Decyzja wojewody to efekt deklaracji Neinver Polska, który w poniedziałek ogłosił, że ze względów bezpieczeństwa unikatowe kielichy będzie trzeba rozebrać, a następnie wybudować nowe

. Taką opinię wydało bydgoskie biuro konstrukcyjne Fort, które na zlecenie Neinver obliczyło wytrzymałości kielichów. Okazało się, że nie spełniają one współczesnych norm budowlanych.

- Prawda jest taka, że dworzec mógłby stać razem z kielichami, ale inwestor zaprojektował pod halą ulicę i chce o nią oprzeć konstrukcję planowanego centrum handlowego. W tej sytuacji istnieje poważne ryzyko, że kielichy tego nie wytrzymają - przyznaje zaangażowany w projekt pracownik katowickiego magistratu.

Monika Olejnik-Okuniewska, rzeczniczka Neinver Polska, mówi, że decyzja o wyburzeniu kielichów była trudna. - Chcemy uszanować tę konstrukcję, dlatego zostanie odtworzona. W tej chwili nie wiadomo o ile podniesie to koszty inwestycji, ale możemy sobie na to pozwolić - zapewnia. Przypomnijmy, że według pierwotnych szacunków modernizacja hali i zabudowa placu Szewczyka miała kosztować miliard złotych.

Decyzją inwestora zaskoczona jest jednak Barbara Klajmon, śląska konserwator zabytków. - Kiedy rok temu zaczęliśmy się zastanawiać nad wpisaniem dworca do rejestru zabytków, poprosiliśmy kolej o informację o stanie technicznym obiektu. Wtedy właściciel poinformował nas, że hala dworca jest w dość dobrej kondycji - mówi konserwator zabytków. Klajmon nie przyjmuje wyjaśnień, że konstrukcja nie wytrzyma zaplanowanych przez Neinvera rozwiązań projektowych. Jej zdaniem skoro część dworca miała zostać zachowana, należało projekty dostosować do niej, a nie odwrotnie.

Śląski konserwator zabytków zamierza poprosić kolej o udostępnienie dokumentacji, która zdecydowała o wyburzeniu kielichów. - Jeśli właściciel ma nadzieję, że za jakiś czas zainteresowanie sprawą opadnie, to się myli. Zwłoka tylko umocni nasze przekonanie, że jedynym wyjściem jest wpisanie dworca do rejestru zabytków - podkreśla Klajmon.

Neinver nie chce na razie mówić o tym, co się stanie z jego planami, jeżeli konserwator wpisze dworzec na listę zabytków. - Bierzemy taką możliwość pod uwagę. Nie chcemy jednak dyskutować z konserwatorem za pośrednictwem gazet. Nasze racje zaprezentujemy, kiedy się spotkamy - mówi.

Polecamy: Katowicki dworzec jest jak korek w butelce



Podziel się

  • 55 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Jest cień szansy dla kielichów lord_destroyer 26.08.09, 01:22

    Czy Gazeta dostaje jakieś tantiemy za robienie szumu wokół tego dworca i cholernych kielichów? Nikomu one niepotrzebne poza zachwycającymi się nimi cudzoziemcami, architektami a przez »

  • No to już nic nie wyremontują jak stanie się... rojberek 26.08.09, 11:10

    ... zabytkiem :-) Wtedy koszta rosną tak ze 2-3 razy i można będzie zapomnieć o remoncie dworca.A tak naprawdę przydałoby się go całkowicie zburzyć, wyremontować stary, mniejszy a »

  • co z peronami??? nostromo8 26.08.09, 12:03

    1. może i kielichy warto zostawić, ale po co one komu skoro i tak cały dworzec będzie schowany pod jakimś szklanym glutem, który do niczego nie pasuje?2. czemu powstaje już drugi artykuł o »