http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dzieci nie jedzą, bo to modne

Judyta Watoła
2007-12-16, ostatnia aktualizacja 2007-12-16 00:00

Szokujące wyniki badań wśród katowickich gimnazjalistów. Można się było spodziewać, że co dziesiąty ma problemy z nadwagą. Niezwykłe, że co dziesiąty jest niedożywiony!

Na szczupłą sylwetkę zwracają uwagę głównie dziewczęta
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Na szczupłą sylwetkę zwracają uwagę głównie dziewczęta
ZOBACZ TAKŻE
Badania były częścią programu uruchomionego w tym roku w Katowicach. Jego cel to wykrycie wśród nastolatków osób, które za 30, 40 i 50 lat mogą mieć największe problemy z sercem, nadciśnieniem czy cukrzycą.

Za pieniądze miasta w 15 katowickich gimnazjach mieli być zbadani wszyscy uczniowie drugich klas, ale nie wszyscy rodzice zgodzili się na badania. W sumie przebadano 563 dziewczęta i 446 chłopców. Mierzono ich, ważono, badano ciśnienie krwi, poziom cholesterolu, tłuszczów i cukru we krwi.

Okazało się, że tylko co trzecie dziecko jest aktywne fizycznie. Co dziesiąte ma nadwagę, a 2 proc. uczniów jest otyłych. U 6 proc. dzieci wykryto podwyższony poziom cholesterolu i tłuszczów. Wyniki nie zaskoczyły specjalistów. O tym, że grozi nam epidemia otyłości, a wraz z nią cukrzyca, zawały serca czy choroby przeciążonych stawów, lekarze alarmują od dawna.

Szokiem jest to, że aż 10,6 proc. badanych gimnazjalistów jest niedożywionych! Prof. Jan Duława, wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób wewnętrznych, nie kryje zaskoczenia. - Nawet w tzw. Trzecim Świecie nadwaga dzieci zaczyna być większym problemem niż niedożywienie - mówi.

Gdy lekarze zaczęli badać istotę problemu, okazało się, że przyczyną niedożywienia wcale nie jest bieda. Powodem są głównie problemy psychiczne, brak zainteresowania ze strony rodziców, problemy dojrzewania związane z postrzeganiem własnej osoby i panująca moda. Szczególnie dziewczęta zwracają uwagę na szczupłą sylwetkę. I nie jedzą!

Prof. Barbara Zahorska-Markiewicz, kierowniczka Katedry i Zakładu Patofizjologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, przestrzega: - W tym wieku organizm się rozwija. Zła dieta spowoduje, że układ kostno-mięśniowy słabo się rozwinie. Oznacza to ryzyko zachorowania w późniejszym wieku, np. na osteoporozę. Niedożywienie prowadzi też do poważnych zaburzeń hormonalnych. Dziewczęta ryzykują, że będą miały problemy z zajściem w ciążę i donoszeniem dziecka - wyjaśnia prof. Zahorska-Markiewicz.

Co można zrobić? - Powtarzać do znudzenia, że najlepszy jest złoty środek - radzi dr Anna Brytek, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego, która bada zaburzenia w odżywianiu. Im więcej mówi się o zagrożeniu otyłością, tym bardziej wzrasta odsetek niedożywionych. Padamy ofiarą przekazu mediów. Jedne reklamy mówią: zjedz batonik, będziesz szczęśliwy. Inne to samo mówią o jogurcie bez tłuszczu. Tak tworzą się dwa bieguny: na jednym są otyli, na drugim - niedożywieni. Groźne jest i jedno, i drugie. Najzdrowiej jest pośrodku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Ana- my best friend fiamma 22.12.07, 11:37

    Myślę że skala zjawiska jest jeszcze niedoceniona. 12-letnie dziewczynki liczą kalorie, nazywają się motylkami, piszą kodeksy i przykazania motylków w stylu "wszystko co jem mnie zabija", »

  • Dosc nachalnej propagandzie PO pklimas 22.12.07, 12:30

    Jeszcz w sierpniu 2007 roku powodem niedozywienia dzieci była bieda - bo ludziom nie starczało na wyzywienie dzieci. 3 miesiace mineły i stał sie CUD. Juz nikt nie chodzi z głodu bo jest »