Naprawa mostu na autostradzie A1 wystraszyła inwestorów. Gmina załamana

tg
29.06.2012 , aktualizacja: 29.06.2012 10:41
A A A Drukuj
Most w Mszanie, którego budowę zatrzymał śląski inspektor nadzoru budowlanego

Most w Mszanie, którego budowę zatrzymał śląski inspektor nadzoru budowlanego (Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta)

Ponad 20 hektarów atrakcyjnych gruntów czeka na inwestorów przy autostradzie A1 tuż przy granicy z Czechami. Ale nikt nie chce tu zainwestować, bo autostrada, choć prawie gotowa, wciąż jest zamknięta. Trwa naprawa feralnego mostu.
Zaledwie 400 metrów od autostrady A1 gmina Gorzyce przygotowała działki dla inwestorów, licząc, że nowa droga będzie potężnym atutem dla przedsiębiorców. Lokalizacja jest atrakcyjna, do granicy z Czechami jest stąd o rzut kamieniem, a do działek prowadzi specjalny zjazd.

Ale nikt nie chce tu zainwestować, bo wciąż zamknięty jest odcinek autostrady A1 ze Świerklan do granicy w Gorzyczkach. Trwa naprawa feralnego mostu, którą zarządził nadzór budowlany. Według planów naprawa ma się skończyć dopiero w sierpniu 2013 roku.

- Jesteśmy załamani, bo bez autostrady nikt tu nie zainwestuje nawet złotówki. Kto chciałby jeździł ciasnymi drogami przez Wodzisław i Rybnik? - mówi Piotr Oślizło, wójt Gorzyc. Dodaje, że oprócz gruntów gminnych są jeszcze prywatne działki, również przeznaczone pod działalność gospodarczą. Ale i one nie mają szans znaleźć nabywcy, dopóki nie będzie autostrady. - Patrząc na A1, czujemy się trochę jak w zoo. Wszystko jest prawie gotowe, można oglądać, ale nie można dotykać. Nawet nie wiemy, kogo winić za te opóźnienia - dodaje wójt.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

Rozpocznij działalność - PoŻyczymy Ci sukcesu!

Kluczem do sukcesu jest pomysł i determinacja, w pozostałych kwestiach można liczyć na pomoc Funduszu Górnośląskiego S.A. oraz Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A.