Inwazja moli w Multikinie

Judyta Watoła
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 14:33
A A A Drukuj
Fajny film widziałam. Były jednak momenty, kiedy nie dało się go oglądać, bo przed oczami uparcie latały mi mole - pisze w felietonie Judyta Watoła
Kto kocha kino, ten na pewno zakocha się w "Artyście". Fantastyczny film. I szkoda, że tak niewielu chce się o tym przekonać. Na weekendowym seansie w zabrzańskim Multikinie w porywach oglądały "Artystę" cztery osoby. Towarzyszyło nam za to mnóstwo moli. Czy latały jak szalone, bo sala była pusta? Nie wiem, ale bardzo przeszkadzały.

Tak się składało, że miałam akurat na sobie wełnianą spódniczkę i wełniany sweter, a na fotelu obok położyłam swój - także wełniany - płaszcz. Zachwycający seans zakłócały mi więc myśli o tym, czy mole nie skryją się też gdzieś w ubraniu i nie przywlokę ich do domu, gdzie się rozmnożą i zaczną pożerać mi garderobę. W dodatku mole latały tuż przed oczami tak uparcie, że w końcu, machając rękami, żeby je odgonić, krzyknęłam: - Zasłaniają mi!

Ale wstrętne owady nic sobie z tego nie robiły.

- Macie tu mole - rzuciłam z wyrzutem w głosie do jednej z pracownic, wychodząc już z kina.

Wzruszyła ramionami: - Nie ma na nie rady.

- Ściany są obite materiałem, by wygłuszyć dźwięki. W tym materiale pojawiają się mole. Przeprowadzamy systematycznie dezynsekcję, ale to pomaga tylko na jakiś czas. Potem mole wracają - wyjaśnia Patrycja Lukasek, kierowniczka zabrzańskiego Multikina.

A więc kapitulujemy. Jedyne wyjście: wziąć ze sobą na film kule na mole i zamiast popijać kolę, wdychać w kinie naftalinę.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Inwazja moli w Multikinie strass1 23.02.12, 16:33

    Ta niewiasta to tylko o kardiologii zabrzańskiej nie pisze żle.Nawet mole widziała w kinie.»

  • Inwazja moli w Multikinie czarnooka 23.02.12, 21:41

    Z molami to prawda!Już ponad rok temu latały po salach, widać je elegancko podczas projekcji filmów.Nie wnikam w to, czy felieton jest napisany językiem literackim itd, nie ważne że artykuł »