Będzie pikieta pod fabryką Fiata. Pracownicy chcą 500 zł podwyżki
23.02.2012
, aktualizacja: 23.02.2012 14:02
Przed fabryką Fiat Auto Poland w Tychach będą pikietować związkowcy z "Solidarności", protestując przeciwko łamaniu przez pracodawcę praw pracowniczych i związkowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Pielęgniarki w Tychach szykują bunt. Nie chcą pracować na kontraktach (20-03-12, 09:32)
- Fiat broni się, że jednak dobrze płaci. Czy faktycznie? (01-03-12, 19:01)
- "Solidarność" skarży się na szefów Fiata (15-02-12, 07:39)
- Pociągi się wloką, więc złodzieje okradają przewożone auta (25-01-12, 09:57)
Wiec ma rozpocząć się w piątek (24 lutego) o godz. 14, czyli pomiędzy pierwszą, a drugą zmianą. Pracowników Fiata mają wesprzeć koledzy z pozostałych zakładów branży motoryzacyjnej w naszym regionie oraz związkowcy z innych branż. We Fiacie i spółkach z nim powiązanych od niemal roku trwa spór zbiorowy. "Solidarność" domaga się 500 zł podwyżki dla każdego pracownika i przekonuje, że choć spór wkroczył w fazę mediacji, to przedstawiciele pracodawcy nie pojawili się na ani jednym spotkaniu z mediatorem.
- Unikanie mediacji, to w naszej opinii ignorowanie przepisów polskiego prawa. Dyrekcja kompletnie nie liczy się z pracownikami oraz ich sytuacją materialną, a to przecież załoga przez lata wypracowywała dla firmy milionowe zyski - mówi Wanda Stróżyk, przewodnicząca "Solidarności" w Fiat Auto Poland.
9 lutego Śląsko-Dąbrowska Solidarność zwróciła się do ambasadora Włoch z prośbą o interwencję w tyskiej fabryce Fiata. Kopie listu do ambasadora zostały też wysłane do ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz do dyrektora generalnego Grupy Fiata Sergio Marchionne. - Niestety do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, ani od ambasadora, ani od władz naszej firmy - podkreśla Wanda Stróżyk.
- Unikanie mediacji, to w naszej opinii ignorowanie przepisów polskiego prawa. Dyrekcja kompletnie nie liczy się z pracownikami oraz ich sytuacją materialną, a to przecież załoga przez lata wypracowywała dla firmy milionowe zyski - mówi Wanda Stróżyk, przewodnicząca "Solidarności" w Fiat Auto Poland.
9 lutego Śląsko-Dąbrowska Solidarność zwróciła się do ambasadora Włoch z prośbą o interwencję w tyskiej fabryce Fiata. Kopie listu do ambasadora zostały też wysłane do ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz do dyrektora generalnego Grupy Fiata Sergio Marchionne. - Niestety do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, ani od ambasadora, ani od władz naszej firmy - podkreśla Wanda Stróżyk.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Będzie pikieta pod fabryką Fiata. Pracownicy ch...
jazg1
23.02.12, 14:22
Pracownicy mogą w ogóle stracić pracę, i tyle będą mieli z solidaruchów.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


