Czesi wypuścili rzadkiego orła, a Polacy go zabili

jm
23.02.2012 , aktualizacja: 24.02.2012 01:54
A A A Drukuj
Samiec orła przedniego został zastrzelony przez kłusownika w okolicach Strumienia. Przyleciał z Czech, gdzie jest prowadzony program restytucji tego unikatowego gatunku.
Orzeł przedni
Fot. Paweł Sowa / AG
Orzeł przedni
Martwy ptak został znaleziony w okolicach Strumienia w połowie lutego. Na ornitologicznych forach od razu zawrzało, bo okazało się, że to bardzo rzadki gatunek: orzeł przedni. Do Polski przyleciał z Czech, gdzie od kilku lat trwa program przywracania tego gatunku i co roku na wolność wypuszczane są młode orlątka. Czechów zaniepokoiło to, że przez kilka dni ptak pozostawał w bezruchu (śledzili go za pomocą lokalizatora satelitarnego). Okazało się, że został zastrzelony z broni śrutowej.

- To bulwersująca sprawa. Kłusownik zachował się jak barbarzyńca. W całej Polsce jest zaledwie 50-60 sztuk tych ptaków, a w naszym regionie ani jednej - mówi Małgorzata Zielonka, rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, która razem z policją bada okoliczności zabicia ptaka. Jak dodaje Zielonka, orzeł przedni jest wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt, która jest rejestrem gatunków zagrożonych wyginięciem. Martwy orzeł został przewieziony do Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, gdzie zostanie prześwietlony i poddany szczegółowym oględzinom.

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów