Mogliśmy mieć piękny dworzec, a będzie kurnik

Przemysław Jedlecki
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 07:39
A A A Drukuj
Zamiast hali ze szkła i stali nad peronami katowickiego dworca będzie blaszak Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Zamiast hali ze szkła i stali nad peronami katowickiego dworca będzie blaszak
Katowicki dworzec miał mieć piękną szklaną halę nad wszystkimi peronami, podobną jak we Wrocławiu czy Berlinie. Zamiast niej stanie tani blaszany dach, który nawet nie przykryje peronów na całej długości. Miejscy urzędnicy nie przypilnowali PKP. To bolesna porażka.
Spora część katowiczan i mieszkańców regionu z zainteresowaniem śledzi budowę galerii handlowej na placu Szewczyka. Wart miliard złotych kompleks sklepów wraz z halą dworca wzbudza ciągle emocje, ale prawda jest taka, że wiele osób już zapomniało o betonowych kielichach. Wizualizacje Galerii Katowickiej też się opatrzyły.

Tymczasem kilkadziesiąt metrów dalej PKP Polskie Linie Kolejowe powoli remontują resztę dworca, czyli perony.

O tym, że "kolejowa" część dworca w metropolitalnych Katowicach będzie odstawać od reszty, wiadomo od dawna. Betonowa kostka na peronach i zadaszenie z ocynkowanej blachy poprzetykane płytami z pleksiglasu to nie będzie wymarzona wizytówka. A jednak takim tanim, żeby nie powiedzieć tandetnym, widokiem miasto będzie witać i żegnać podróżnych.

Co sobie pomyślą? Nie wiem. Zapewne uderzy ich kontrast między galerią handlową a dworcem. Bolałoby mniej, gdyby nie jeden szczegół: mogliśmy mieć dworzec z prawdziwego zdarzenia. Może nie taki jaki w Dreźnie czy Berlinie, ale nie gorszy niż we Wrocławiu z wielką halą ze szkła i stali. Na jednym z ostatnich posiedzeń komisji rozwoju przyznał to Adam Śleziak, kierownik projektu przebudowy strefy Dworcowa - plac Szewczyka. - Faktycznie, w pierwotnych planach miała powstać hala nad wszystkimi peronami, ale obecnie są stawiane wiaty na peronie pierwszym, więc raczej hala nie powstanie - tłumaczył się Śleziak. A więc to nieprawda, że "od początku miało być tak, jak jest"!

Urzędnicy bronią się dziś, że nie mieli wpływu na to, co ostatecznie zrobi PKP PLK, bo grunty, na których stoi dworzec, nie należą do miasta. Bzdura! Jeśliby tak było, to dlaczego przed wyborami prezydent Piotr Uszok chwalił się, że katowicki dworzec się zmieni? Dlaczego niedawno przypominał, że ta wyborcza obietnica właśnie nabiera realnych kształtów?

Byle jakie perony i blaszany dach nad nimi będą świadczyć o Katowicach. Żaden podróżny nie pomyśli, że to wina którejś z wielu kolejowych spółek. Czy prezydent nie potrafi tego zrozumieć?

Dworzec powinien być powodem do dumy, a nie wstydu. Dlatego z PKP PLK trzeba było twardo rozmawiać, za wszelką cenę przekonywać. Należało prosić o pomoc wojewodę, radnych, posłów, ministrów i architektów. Wreszcie mieszkańców, co w dobie internetu łatwo zrobić.

Wystarczyło tylko chcieć i zdobyć się na odrobinę odwagi i wiary. Milcząca zgoda na byle jakie perony to błąd i porażka Katowic, świadectwo niedołęstwa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 97 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    40 głosów

  • Dowalić PKP podatek gruntowy i wybudować perony. felucjan 23.02.12, 17:46

    PKP ma du.pie całą Polskę. 100 prezesów i dyrektorów ma swoje sekretarki, ciepłe posady i pensje. Kilkudziesięciu przewodniczących związków zawodowych drze ryja przed wyborami mając w »

  • Mogliśmy mieć piękny dworzec, a będzie kurnik jarowski 23.02.12, 22:30

    Ojjjj jak Wybiórcza nie lubi Uszoka:)) Szuka tylko okazji by mu dołożyć. Panowie dajcie sobie spokój bo to jest załosne,Ten portal staje sie gorszy od Pudelka ..czy jakoś tak:)))»

  • Mogliśmy mieć piękny dworzec, a będzie kurnik krytek-7 27.02.12, 09:07

    Nie tyle kurnik,co moderny chlewik.Polskie myslenie-wyburzyc za wszelka cene.A co w zamian?Buduja kosciol tylko zabraklo pieniedzy na prezbiterium.Wezly sanitarne powinny byczlokalizowane na»