KPN na bruku. Eksmisja w asyście policji

Marcin Pietraszewski
20.02.2012 , aktualizacja: 20.02.2012 13:55
A A A Drukuj
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Komornik w asyście policji eksmituje działaczy KPN z kamienicy w centrum Katowic. - Od kilku lat nie płacili czynszu - dowiedzieliśmy się na miejscu akcji.
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Eksmisja KPN-u z biura przy ul. 3 Maja w Katowicach
ZOBACZ TAKŻE
O godz. 9.30 pod kamienicę przy ul. 3 Maja 36 w Katowicach podjechali dzisiaj komornik, ciężarówka firmy przeprowadzkowej oraz dwa radiowozy policji. Wkroczyli do biura zajmowanego przez KPN oraz Ruch Obrony Bezrobotnych. Liderem obu ugrupowań jest były poseł Adam Słomka.

- Eksmisja była konieczna, bo od kilku lat działacze nie płacili czynszu. Zaległości wynoszą ok. 9 tys. zł - dowiedzieliśmy się na miejscu. Komornik robi teraz spis inwentarza, a pracownicy firmy przeprowadzkowej wynoszą stoły, krzesła, komputery, szafki i przewożą je do magazynu.

- To sprawa polityczna wymierzona przeciwko naszemu liderowi! - krzyczał Tadeusz Pruszyński, działacz KPN, przepychając się z policjantami. Do biura go jednak nie wpuszczono. - Ja jestem u siebie, a wy jesteście intruzami - krzyczał do funkcjonariuszy.

Słomka pojawił się w biurze około godz. 10, ale też nie wszedł do środka. - To jest śmieszne. Z tego, co pamiętam, to zalegaliśmy jakieś dwa tysiące złotych i prosiłem administrację o umorzenie tych zobowiązań. Nie dość, że tego nie zrobiono, to od razu wywalają nas na bruk - stwierdził. Kazał swoim współpracownikom, aby sfotografowali wóz firmy przewozowej, radiowozy oraz policjantów. - Będę się domagał wyjaśnień, czy ta akcja ma jakiekolwiek podstawy, czy też jest kolejnym przykładem bezprawia - zapowiedział.

Lider KPN ma ostatnio problemy z prawem. W sądzie toczy się przeciwko niemu sprawa karna, w której jest oskarżony o kierowanie grupą przestępczą zajmującą się fałszowaniem podpisów na listach wyborczych w czasie kampanii prezydenckiej w 2005 r. Według prokuratury ze 110 tys. podpisów złożonych wtedy pod kandydaturą Słomki 90 proc. było sfałszowanych.

W styczniu lider KPN spędził 14 dni w areszcie, bo uniemożliwił ogłoszenie wyroku w sprawie stanu wojennego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 24 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    60 głosów