Znacie pana Wacława? Wielbiciel sztuki w tarapatach
20.02.2012
, aktualizacja: 20.02.2012 11:32
W łazience z kranu zwisają sople. Pokoje po zmierzchu toną w mroku, bo dawno temu odcięto tu prąd. Z ust leci para, bo dużego mieszkania nie sposób tanio ogrzać. W takich warunkach żyje w Bytomiu Wacław Misiewicz, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci śląskiego życia kulturalnego.
ZOBACZ TAKŻE
- Pan Wacław zaprasza do dyskusji. Spotkanie w galerii BIBU (29-03-12, 09:16)
- "Śląsk" szuka tancerzy wśród przedszkolaków (14-02-12, 08:11)
- Koniec Muzeum Górnośląskiego, połączą je z Muzeum Śląskim (27-01-12, 21:44)
To człowiek, który bywa chyba na wszystkich ważnych wernisażach. Trudno go nie zauważyć, bo swoim skromnym ubiorem wyróżnia się z modnego, wystrojonego tłumu. Jednak ci, którzy patrzą na niego z góry, tracą szansę na błyskotliwą dyskusję. Pan Wacław zagiął już niejednego erudytę. Od ponad 10 lat sztuka jest całym jego światem.
- Jeślibym miał wybrać, kto jest dla mnie artystycznym autorytetem, to powiedziałbym, że Joseph Beuys. Chociaż doszedłem do tego samego, zanim jeszcze poznałem jego teorie. Chodzi o to, że istotą bycia artystą nie jest wcale umiejętność tworzenia dzieł, lecz raczej odkrywanie nowych kategorii poznawczych, idei obejmujących nasze potrzeby i emocje - opowiadał nam podczas ostatniego spotkania.
Podczas tej rozmowy o sztuce cały się rozpromienia, choć na chwilę zapomina o zimnym mieszkaniu i innych kłopotach.
Kaflowy piec w jego pokoju stygnie po nocnym paleniu i gdy rozmawiamy, z ust lecą nam obłoczki pary. Gospodarz zapewnia, że w tym pokoju i tak nie jest najgorzej, wystarczy założyć gruby sweter, żeby dało się wytrzymać. Za to pozostała część ponad 70-metrowego mieszkania w samym centrum miasta jest skuta lodem. W łazience na brzegu wanny zwisają sople. Zamarzła też toaleta, a na domiar złego kilka lat temu za niepłacenie rachunków panu Wacławowi odcięto prąd, więc po zmroku siedzi w ciemnościach. Długu w elektrowni nie ma z czego spłacić, bo jest rencistą z orzeczoną całkowitą niezdolnością do pracy. Renta idzie na jedzenie, leki i inne, pilniejsze długi.
To, że piec w jego pokoju grzeje, to zasługa jego przyjaciół. Zmobilizowała ich Justyna Krawczyk z Centrum Kronika. - Pan Wacław to niezwykle dobroduszna i uczciwa osoba. Nie znam wielu ludzi takich jak on - mówi Krawczyk.
Gdy przyszły najgorsze mrozy, napisała do paru znajomych na Facebooku, czy nie zechcieliby pomóc Wacławowi i kupić trochę węgla. Informacja się rozeszła i do spontanicznej akcji przyłączyło się ponad 30 osób. Misiewiczowi węgla starczy pewnie do końca zimy, ma ciepłe ubrania i naftową lampę. Ale to nie rozwiązuje jego problemów. Ze zbiórki zorganizowanej wśród znajomych nie da się spłacić sięgających 20 tys. zł długów za mieszkanie.
- Mieszkam tu od urodzenia, kiedyś z całą rodziną. To mieszkanie jest dla mnie po prostu za duże. Gdybym miał mniejsze, łatwiej byłoby mi sobie z nim poradzić - mówi pan Wacław. W załatwieniu mniejszego próbuje pomóc mu dziennikarka Izabela Szukalska. Jakiś czas temu realizowała dla TVP Katowice reportaż o artystycznych fascynacjach Misiewicza.
- Sytuacja jest trudna, bo Wacław nie mieści się w żadnej kategorii. Ma na przykład orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, ale nie jest aż tak niepełnosprawny, żeby dostać inne mieszkanie poza kolejnością - mówi Szukalska. Mimo to zamierzają złożyć w urzędzie miasta stosowne dokumenty. Na pytanie, ile czeka się w Bytomiu na mieszkanie, wszyscy urzędnicy odpowiadają tak samo. Długo.
- Jeślibym miał wybrać, kto jest dla mnie artystycznym autorytetem, to powiedziałbym, że Joseph Beuys. Chociaż doszedłem do tego samego, zanim jeszcze poznałem jego teorie. Chodzi o to, że istotą bycia artystą nie jest wcale umiejętność tworzenia dzieł, lecz raczej odkrywanie nowych kategorii poznawczych, idei obejmujących nasze potrzeby i emocje - opowiadał nam podczas ostatniego spotkania.
Podczas tej rozmowy o sztuce cały się rozpromienia, choć na chwilę zapomina o zimnym mieszkaniu i innych kłopotach.
Kaflowy piec w jego pokoju stygnie po nocnym paleniu i gdy rozmawiamy, z ust lecą nam obłoczki pary. Gospodarz zapewnia, że w tym pokoju i tak nie jest najgorzej, wystarczy założyć gruby sweter, żeby dało się wytrzymać. Za to pozostała część ponad 70-metrowego mieszkania w samym centrum miasta jest skuta lodem. W łazience na brzegu wanny zwisają sople. Zamarzła też toaleta, a na domiar złego kilka lat temu za niepłacenie rachunków panu Wacławowi odcięto prąd, więc po zmroku siedzi w ciemnościach. Długu w elektrowni nie ma z czego spłacić, bo jest rencistą z orzeczoną całkowitą niezdolnością do pracy. Renta idzie na jedzenie, leki i inne, pilniejsze długi.
To, że piec w jego pokoju grzeje, to zasługa jego przyjaciół. Zmobilizowała ich Justyna Krawczyk z Centrum Kronika. - Pan Wacław to niezwykle dobroduszna i uczciwa osoba. Nie znam wielu ludzi takich jak on - mówi Krawczyk.
Gdy przyszły najgorsze mrozy, napisała do paru znajomych na Facebooku, czy nie zechcieliby pomóc Wacławowi i kupić trochę węgla. Informacja się rozeszła i do spontanicznej akcji przyłączyło się ponad 30 osób. Misiewiczowi węgla starczy pewnie do końca zimy, ma ciepłe ubrania i naftową lampę. Ale to nie rozwiązuje jego problemów. Ze zbiórki zorganizowanej wśród znajomych nie da się spłacić sięgających 20 tys. zł długów za mieszkanie.
- Mieszkam tu od urodzenia, kiedyś z całą rodziną. To mieszkanie jest dla mnie po prostu za duże. Gdybym miał mniejsze, łatwiej byłoby mi sobie z nim poradzić - mówi pan Wacław. W załatwieniu mniejszego próbuje pomóc mu dziennikarka Izabela Szukalska. Jakiś czas temu realizowała dla TVP Katowice reportaż o artystycznych fascynacjach Misiewicza.
- Sytuacja jest trudna, bo Wacław nie mieści się w żadnej kategorii. Ma na przykład orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, ale nie jest aż tak niepełnosprawny, żeby dostać inne mieszkanie poza kolejnością - mówi Szukalska. Mimo to zamierzają złożyć w urzędzie miasta stosowne dokumenty. Na pytanie, ile czeka się w Bytomiu na mieszkanie, wszyscy urzędnicy odpowiadają tak samo. Długo.
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Znacie pana Wacława? Wielbiciel sztuki w tarapa...
mandaryna.1
20.02.12, 09:51
Erudyta,inteligentny,koneser sztuki,może praca w Muzeum?Niestety w demokracji idioci mają głos i kasę,mądrzy toną.To się nie mieści w "pale".Rozsyłam to do wielu krajów,żeby zobaczyli i »
-
Znacie pana Wacława? Wielbiciel sztuki w tarapa...
33qq
20.02.12, 11:13
Bardzo fajny artykuł o gościu, niezwykle uczciwym, który nie płaci za prąd. Do obrazu bardzo pasuje idea sztuki - odkrywanie dla siebie a nie tworzenie czegoś.»
-
Jak można pomóc?
mietowe_loczki
20.02.12, 11:55
A konkretnie - w jaki sposób można by dosłownie przekazać pomoc? »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter





