Politycy, nie mieszajcie się do historii!

Józef Krzyk, Anna Malinowska
17.02.2012 , aktualizacja: 17.02.2012 00:30
A A A Drukuj
Obrodziło nam okrągłymi rocznicami śmierci i urodzin wielkich Ślązaków. Ale politycy, kłócąc się o to, kto z nich jest godzien, a kto nie naszej pamięci, sami im chwały odejmują. Może w tej sprawie powinni wreszcie zamilknąć i oddać głos historykom? - piszą Józef Krzyk i Anna Malinowska.
Sejmik województwa śląskiego
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Sejmik województwa śląskiego
Rok nam miał upłynąć pod znakiem świętowania 90-lecia przyłączenia części Górnego Śląska do Polski. Z tej okazji sejmik wojewódzki tuż przed Bożym Narodzeniem ogłosił obchody Roku Konstantego Wolnego, którego 135. rocznica urodzin przypadnie w kwietniu, on sam zaś był pierwszym marszałkiem przedwojennego Sejmu Śląskiego. Niektórym naszym regionalnym politykom tych obchodów najwidoczniej było mało, bo zaczęli wypytywać o inne postacie. Koniec końców sejmik powołał zespół, którego zadaniem jest stwierdzić, które jubileusze trzeba i warto obchodzić, a które można pominąć milczeniem.

Sądząc po początkach, gorszego prezentu sejmik nie mógł sprawić ani nam, ani historycznym postaciom. W zespole są reprezentowane wszystkie sejmikowe ugrupowania, przedstawiciel wojewody i Związku Górnośląskiego, ale nikt nie wpadł na to, aby poprosić do niego historyków. Mało doświadczonej w politycznych harcach Agnieszce Kostempskiej, która jest szefową tego gremium, z tego co dociera na zewnątrz, nie udaje się temperować starych wyjadaczy. W efekcie lista nazwisk osób, które w tym roku trzeba uczcić, wciąż jest chyba pusta. Za to wydłuża się ta z nazwiskami, o które toczą się spory.

Czesław Sobierajski z PiS wśród osób, które należałoby uhonorować, wymienia Konstantego Prusa i Michała Wolskiego. Pierwszy z nich, urodzony 140 lat temu pod Rybnikiem, był współorganizatorem Towarzystwa Przyjaciół Nauk na Śląsku, drugi zaś, zmarły przed 90 laty, prezesował w Towarzystwie Gimnastycznym Sokół. Obaj z pewnością zasługują na to, by ich przywrócić naszej pamięci, ale swoją propozycję Sobierajski uzupełnia warunkiem: byleby tylko nie honorować Antona Uthemanna, bo był Niemcem.

Na takie wykreślenie zgodzić się nie chce z kolei Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska. No bo dlaczego by nie uczcić jednego z twórców Giszowca i Nikiszowca z okazji 150. rocznicy jego urodzin?

Być może widząc, że nie ma widoków na wyjście z tego impasu, zarząd województwa, nie oglądając się na sejmikowy zespół, poprosił w tych dniach o pomoc historyka - prof. Ryszarda Kaczmarka. Powołał go na stanowisko wicedyrektora Biblioteki Śląskiej do spraw Instytutu Badań Regionalnych. Ma koordynować badania naukowe nad tematyką śląską i z pewnością nie można mu odmówić kompetencji.

Sejmikowi radni mogą, rzecz jasna, dalej kłócić się między sobą o to, kto jest godzien, a kto nie naszego uznania. Ale lepiej by zrobili, gdyby wpierw posłuchali Kaczmarka. Tylko czy można się tego spodziewać po naszych politykach?

Kogo w tym roku nasz sejmik powinien uczcić i dlaczego? Czekamy na Wasze wpisy na forum i listy (listy@katowice.agora.pl)



Podziel się

  • 78 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Politycy, nie mieszajcie się do historii! mr.superlatywny 17.02.12, 12:06

    Dokladnie: (rozsadni, dzisiejsi) historycy nie maja problemu nazwac prawde(prawdy) po imieniu: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,8865061,Kresowe_zycie_na_walizkach.html?as=1&startsz=x»