Oliwier urodził się na korytarzu w urzędzie

mn
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 15:35
A A A Drukuj
Henryka Bratek i Elżbieta Koral, które asystowały przy porodzie w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sosnowcu Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta Henryka Bratek i Elżbieta Koral, które asystowały przy porodzie w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sosnowcu
Sosnowiczanka do Powiatowego Urzędu Pracy przyszła załatwić formalności. Nagle, stojąc w kolejce, zaczęła rodzić. Poród odebrały dwie bezrobotne, a później dzieckiem zaopiekowały się urzędniczki.
Przed południem w czwartek jedna z czekających w kolejce do okienka petentek zaczęła rodzić. - Natychmiast wezwaliśmy pogotowie, ale maluch był szybszy. Kobieta ledwo położyła się na ławce w holu, gdy rozległ się donośny płacz - mówi Henryka Bratek, kierowniczka Działu Ewidencji i Zaświadczeń. Dodaje, że w narodzinach chłopczyka pomogły dwie bezrobotne. Chwilę później zaopiekowały się nim urzędniczki. - Pobiegłyśmy po czyste ręczniki i ciepły koc - mówi pani Henryka.

Gdy na miejsce dojechało pogotowie, lekarz musiał tylko przeciąć pępowinę. Oliwier (tak prawdopodobnie będzie miał na imię chłopiec) to czwarte dziecko ok. 30-letniej sosnowiczanki. Urodził się prawie półtora miesiąca przed terminem. Mama i maluch trafili do Szpitala Miejskiego nr 1. Obydwoje czują się dobrze. - A my pękamy z dumy. Szykujemy już dla nich prezenty - dodaje kierowniczka.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów