Oliwier urodził się na korytarzu w urzędzie
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 15:35
Henryka Bratek i Elżbieta Koral, które asystowały przy porodzie w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sosnowcu
Sosnowiczanka do Powiatowego Urzędu Pracy przyszła załatwić formalności. Nagle, stojąc w kolejce, zaczęła rodzić. Poród odebrały dwie bezrobotne, a później dzieckiem zaopiekowały się urzędniczki.
ZOBACZ TAKŻE
- 10 tysięcy złotych dla bliźniaków. Trzeba mieszkać w Rybniku (15-11-11, 10:40)
- Noworodki dostaną body z logo Katowic (20-10-11, 16:13)
- Dziecko przyszło na świat w strażackim wozie (01-06-11, 15:18)
Przed południem w czwartek jedna z czekających w kolejce do okienka petentek zaczęła rodzić. - Natychmiast wezwaliśmy pogotowie, ale maluch był szybszy. Kobieta ledwo położyła się na ławce w holu, gdy rozległ się donośny płacz - mówi Henryka Bratek, kierowniczka Działu Ewidencji i Zaświadczeń. Dodaje, że w narodzinach chłopczyka pomogły dwie bezrobotne. Chwilę później zaopiekowały się nim urzędniczki. - Pobiegłyśmy po czyste ręczniki i ciepły koc - mówi pani Henryka.
Gdy na miejsce dojechało pogotowie, lekarz musiał tylko przeciąć pępowinę. Oliwier (tak prawdopodobnie będzie miał na imię chłopiec) to czwarte dziecko ok. 30-letniej sosnowiczanki. Urodził się prawie półtora miesiąca przed terminem. Mama i maluch trafili do Szpitala Miejskiego nr 1. Obydwoje czują się dobrze. - A my pękamy z dumy. Szykujemy już dla nich prezenty - dodaje kierowniczka.
Gdy na miejsce dojechało pogotowie, lekarz musiał tylko przeciąć pępowinę. Oliwier (tak prawdopodobnie będzie miał na imię chłopiec) to czwarte dziecko ok. 30-letniej sosnowiczanki. Urodził się prawie półtora miesiąca przed terminem. Mama i maluch trafili do Szpitala Miejskiego nr 1. Obydwoje czują się dobrze. - A my pękamy z dumy. Szykujemy już dla nich prezenty - dodaje kierowniczka.
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
29 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

