Spaliła dziecko, trafiła do szpitala psychiatrycznego

Łukasz Żyła
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 08:22
A A A Drukuj
35-letnia Magdalena P. z Gorzyc, która spaliła swoje dziecko, trafiła na obserwację psychiatryczną do szpitala w Rybniku. Grozi jej pięć lat więzienia.
Potwierdza się wersja matki, która prokuraturze powiedziała, że urodziła w domu dziecko, odcięła pępowinę, po czym poszła się wykąpać. Twierdzi, że kiedy wróciła, maleństwo już nie żyło. Ciało wrzuciła więc do pieca i spaliła, a prochy rozrzuciła przed domem. - Będziemy jeszcze badać popiół, może znajdziemy tam ludzkie szczątki - mówi Wojciech Zieliński prokurator prowadzący śledztwo.

Wcześniej pracownikom opieki społecznej Magdalena P. mówiła, że dziecko zakopała w swoim ogrodzie. Biegli zbadali otoczenie domu georadarem, takim samym jakiego użyto przy sprawie półrocznej Magdy z Sosnowca. Wyniki okazały się negatywne.

Pewne jest, że nie uda się ustalić, co tak naprawdę stało się 29 stycznia tego roku w Gorzycach w domu Magdaleny P. - Nie ma ciała, nie ma co badać - stwierdza prokurator Zieliński.

Magdalena P. trafiła na obserwację psychiatryczną do Szpitala dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Rybniku. Opinia psychiatrów powinna trafić na biurka prokuratorów za dwa tygodnie.

Kobiecie postawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia przez nie zapewnienie odpowiednich warunków przy porodzie dziecka. Magdalena P. twierdzi, że od samego początku nie chciała dziecka i zamierzała je oddać do któregoś z kościelnych okien życia. Teraz grozi jej od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów