List: Która dzielnica Katowic jest najlepsza?
14.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 02:36
My, Polacy, uważamy zwykle, że to, co nasze, osobiste, jest najlepsze i zostało najkorzystniej kupione. Nie inaczej jest z oceną własnej dzielnicy. Do miejsca, gdzie się wychowaliśmy lub od dłuższego czasu mieszkamy, mamy zwykle niewytłumaczalny obiektywnie sentyment - pisze w liście do "Gazety" Witold Naturski.
ZOBACZ TAKŻE
- List: Najlepszy jest Nikisz, i nie ma wyproś! (19-02-12, 20:04)
- Wybieramy najlepszą dzielnicę Katowic. Dzielnice południowe
- Wybieramy najlepszą dzielnicę Katowic. Dzielnice wschodnie
- Wybieramy najlepszą dzielnicę Katowic. Dzielnice zachodnie
- Wybieramy najlepszą dzielnicę Katowic. Dzielnice północne
- Wybierzmy najlepszą dzielnicę Katowic (13-02-12, 01:52)
Z tych właśnie powodów - przyzwyczajenia i chęci pochwalenia się tym, co mamy - wielu ludzi będzie utrzymywać, że Tysiąclecie, Kostuchna czy Giszowiec nie mają konkurencji wśród katowickich dzielnic.
Ja jako główne kryterium oceny przyjąłbym przede wszystkim to, czy chcemy żyć w mieszkaniu, czy też w domu jednorodzinnym. Jeśli w mieszkaniu, to absolutnie bezkonkurencyjnym jest dla mnie tak zwane południowe śródmieście, czyli kwartał ograniczony ulicami Wojewódzką, Francuską, Górnośląską i Mikołowską. Wszędzie stąd blisko, także na piechotę; sama dzielnica posiada place, skwery, park i przede wszystkim cieszącą oko zabudowę. Mieszkanie - jeśli trochę poszukać - może być w najwyższym standardzie. No bo kto nie chciałby mieszkać w pięciopokojowym, dwustumetrowym lokalu z ogrodem zimowym znajdującym się w światowej klasy modernistycznej kamienicy z windą. Albo dlaczego nie zamieszkać w podobnej wielkości lokalu o secesyjnych, muzealnych wręcz wnętrzach. Koszty pomijam, bo drogo można się urządzić wszędzie - nawet na Tysiącleciu. Jeśli jednak wolimy domek lub segment, to głównym kryterium, poza oczywistymi ogródkiem i garażem, staje się dojazd do pracy - dla uproszczenia zakładam, że jest ona w centrum. Wtedy znów zwyciężają piękne wille skupione w okolicy ul. Zajączka lub rozsiane pojedynczo po Śródmieściu czy Koszutce.
Świetnym kompromisem wydaje się wiecznie przeszacowane os. Ptasie, ale także tzw. Alpy, czyli tereny na wschód od pętli tramwajowej Słoneczna. Panewniki czy Ligota dobre są dla tych, którzy nie muszą regularnie ich opuszczać - na przykład wykonujących wolne zawody. Tak czy owak katowickie dzielnice usytuowane zwykle nie dalej niż kilka kilometrów od ścisłego centrum są wygodną alternatywą do życia w rozległych powierzchniowo metropoliach, jak Warszawa.
Ja jako główne kryterium oceny przyjąłbym przede wszystkim to, czy chcemy żyć w mieszkaniu, czy też w domu jednorodzinnym. Jeśli w mieszkaniu, to absolutnie bezkonkurencyjnym jest dla mnie tak zwane południowe śródmieście, czyli kwartał ograniczony ulicami Wojewódzką, Francuską, Górnośląską i Mikołowską. Wszędzie stąd blisko, także na piechotę; sama dzielnica posiada place, skwery, park i przede wszystkim cieszącą oko zabudowę. Mieszkanie - jeśli trochę poszukać - może być w najwyższym standardzie. No bo kto nie chciałby mieszkać w pięciopokojowym, dwustumetrowym lokalu z ogrodem zimowym znajdującym się w światowej klasy modernistycznej kamienicy z windą. Albo dlaczego nie zamieszkać w podobnej wielkości lokalu o secesyjnych, muzealnych wręcz wnętrzach. Koszty pomijam, bo drogo można się urządzić wszędzie - nawet na Tysiącleciu. Jeśli jednak wolimy domek lub segment, to głównym kryterium, poza oczywistymi ogródkiem i garażem, staje się dojazd do pracy - dla uproszczenia zakładam, że jest ona w centrum. Wtedy znów zwyciężają piękne wille skupione w okolicy ul. Zajączka lub rozsiane pojedynczo po Śródmieściu czy Koszutce.
Świetnym kompromisem wydaje się wiecznie przeszacowane os. Ptasie, ale także tzw. Alpy, czyli tereny na wschód od pętli tramwajowej Słoneczna. Panewniki czy Ligota dobre są dla tych, którzy nie muszą regularnie ich opuszczać - na przykład wykonujących wolne zawody. Tak czy owak katowickie dzielnice usytuowane zwykle nie dalej niż kilka kilometrów od ścisłego centrum są wygodną alternatywą do życia w rozległych powierzchniowo metropoliach, jak Warszawa.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
List: Która dzielnica Katowic jest najlepsza?
polsz
14.02.12, 18:28
"Koszty pomijam, bo drogo można się urządzić wszędzie - nawet na Tysiącleciu."kompleksy się odezwały?»
-
List: Która dzielnica Katowic jest najgorsza?
maja2005
14.02.12, 20:50
Bogucice - od kiedy zamknięto kopalnię, z dzielnicy zrobiono getto na kształt Harlemu. Przesiedlono tutaj z centrum rodziny, które zalegały z czynszem, do tego pojawiło się mnóstwo »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter







