List: Która dzielnica Katowic jest najlepsza?

Witold Naturski
14.02.2012 , aktualizacja: 17.02.2012 02:36
A A A Drukuj
Katowice, widok na miasto z wieżowca Altus Fot. Przemysław Jendroska / Agencja Gazeta Katowice, widok na miasto z wieżowca Altus
My, Polacy, uważamy zwykle, że to, co nasze, osobiste, jest najlepsze i zostało najkorzystniej kupione. Nie inaczej jest z oceną własnej dzielnicy. Do miejsca, gdzie się wychowaliśmy lub od dłuższego czasu mieszkamy, mamy zwykle niewytłumaczalny obiektywnie sentyment - pisze w liście do "Gazety" Witold Naturski.

Czekamy na wasze listy: listy@katowice.agora.pl



Z tych właśnie powodów - przyzwyczajenia i chęci pochwalenia się tym, co mamy - wielu ludzi będzie utrzymywać, że Tysiąclecie, Kostuchna czy Giszowiec nie mają konkurencji wśród katowickich dzielnic.

Ja jako główne kryterium oceny przyjąłbym przede wszystkim to, czy chcemy żyć w mieszkaniu, czy też w domu jednorodzinnym. Jeśli w mieszkaniu, to absolutnie bezkonkurencyjnym jest dla mnie tak zwane południowe śródmieście, czyli kwartał ograniczony ulicami Wojewódzką, Francuską, Górnośląską i Mikołowską. Wszędzie stąd blisko, także na piechotę; sama dzielnica posiada place, skwery, park i przede wszystkim cieszącą oko zabudowę. Mieszkanie - jeśli trochę poszukać - może być w najwyższym standardzie. No bo kto nie chciałby mieszkać w pięciopokojowym, dwustumetrowym lokalu z ogrodem zimowym znajdującym się w światowej klasy modernistycznej kamienicy z windą. Albo dlaczego nie zamieszkać w podobnej wielkości lokalu o secesyjnych, muzealnych wręcz wnętrzach. Koszty pomijam, bo drogo można się urządzić wszędzie - nawet na Tysiącleciu. Jeśli jednak wolimy domek lub segment, to głównym kryterium, poza oczywistymi ogródkiem i garażem, staje się dojazd do pracy - dla uproszczenia zakładam, że jest ona w centrum. Wtedy znów zwyciężają piękne wille skupione w okolicy ul. Zajączka lub rozsiane pojedynczo po Śródmieściu czy Koszutce.

Świetnym kompromisem wydaje się wiecznie przeszacowane os. Ptasie, ale także tzw. Alpy, czyli tereny na wschód od pętli tramwajowej Słoneczna. Panewniki czy Ligota dobre są dla tych, którzy nie muszą regularnie ich opuszczać - na przykład wykonujących wolne zawody. Tak czy owak katowickie dzielnice usytuowane zwykle nie dalej niż kilka kilometrów od ścisłego centrum są wygodną alternatywą do życia w rozległych powierzchniowo metropoliach, jak Warszawa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów