Przeciwnicy ACTA przy Dworcowej urządzili kącik biblioteczny

Milena Nykiel
11.02.2012 , aktualizacja: 11.02.2012 16:20
A A A Drukuj
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach fot. Sebastian Janicki / Agencja Gazeta Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
Kilkadziesiąt książek ułożyli na drewnianym stoliku. - Tak będzie wyglądał internet, jeśli rząd nie wycofa się z pomysłu podpisania ACTA - przekonywali organizatorzy sobotniej pikiety.
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
fot. Sebastian Janicki / Agencja Gazeta
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
fot. Sebastian Janicki / Agencja Gazeta
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
fot. Sebastian Janicki / Agencja Gazeta
Przeciwnicy ACTA protestowali na ul. Dworcowej w Katowicach
Na okrągłym wypożyczonym z biurowca przy ul. Dworcowej stoliku znalazły się m.in. kryminały autorstwa Agathy Christie. - Do tej pory mogliśmy czytać je bez konieczności wychodzenia z domu. Gdy rząd podpisze ACTA, nie będzie już możliwości ściągnięcia sobie książki ani filmu z internetu. To ogranicza nasze możliwości - przekonywał Maciek "Psych" Smykowski, który przeciwników ACTA przy pomocy Facebooka ściągnął w sobotę na róg ul. Dworcowej i św. Jana.

W porównaniu z pikietą z początku lutego, sobotnia, już trzecia w Katowicach, była dużo skromniejsza. Zjawiło się kilkadziesiąt osób, była jedna wuwuzela i jeden - choć sporej wielkości - baner, na którym manifestujący czarnym sprejem napisali "Stop ACTA". - Część naszych kolegów być może odstraszył mróz, my jesteśmy bez względu na wszystko - mówił 28-letni Krzysztof Kołodziejczyk ze Stowarzyszenia Kultury Alternatywnej kibicującej przeciwnikom ACTA.

Manifestujących wspierał także 60-letni pan Janusz z Siemianowic Śląskich. - Od roku częściej niż przy komputerze jestem na spacerku z najmłodszą latoroślą naszej rodziny - przyznawał. Niemniej jednak od południa na Dworcowej dzielnie stał w jednym szeregu z młodymi ludźmi. - Przyjechałem, bo moje pokolenie też walczyło o wolność. Inną, bo internetu wówczas nikt nie znał, ale jednak walczyło. Cieszę się, że współcześni młodzi też mają odwagę walczyć o swoje - przekonywał.

W trakcie manifestacji zbierane były podpisy pod wnioskiem o ogólnopolskie referendum w sprawie Anti-Counterfetinf Trade Agreement. Ulotki z prośbą o podpisywanie się pod takim wnioskiem manifestujący rozdawali przechodniom także w trakcie marszu w kierunku ul. Stawowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów