Matka Madzi zostaje w areszcie. Wniosek oddalony
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 15:10
Katowicka prokuratura oddaliła w piątek wniosek obrońcy Katarzyny W., matki półrocznej Madzi o uchylenie jej aresztu. Śledczy uznali, że kobieta dla zabezpieczenia dobra postępowania musi pozostać za kratami.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Czemu nam umarłaś, Magdo (13-02-12, 12:13)
- Apel biskupa: Mimo 'złego doświadczenia' z Magdą trzeba pomagać (10-02-12, 17:15)
- Prokuratura wydaje ciało Madzi. Rodzina szykuje pogrzeb (09-02-12, 14:27)
- Potrzebna wizja lokalna w sprawie Madzi (09-02-12, 06:48)
- Matka mogła sama ukryć ciało małej Madzi (08-02-12, 07:22)
Wniosek o uchylenie aresztu kilka dni temu złożył mecenas Marcin Szymonek, obrońca matki Madzi. Adwokat twierdzi, że jego klientka jest niewinna i domagał się od śledczych wypuszczenia jej na wolność.
- Ten wniosek został rozpoznany, jednak nie ujawniamy jaką podjęliśmy decyzję - mówi prokurator Marta Zawada-Dydek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Według naszych informacji śledczy nie zgodzili się jednak na wypuszczenie Katarzyny W. na wolność, bo w dalszym ciągu sprawdzają, czy kobieta działała sama. W. ma jeszcze jedną szansę na wyjście na wolność: w środę sąd zbada złożone przez jej adwokata zażalenie na tymczasowe aresztowanie.
Katarzyna W. jest podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci półrocznej Madzi. 24 stycznia zawiadomiła policję, że córka została porwana z wózka w centrum Sosnowca. Przez półtora tygodnia dziewczynki szukała cała śląska policja. W końcu zamarznięte zwłoki Madzi znaleziono w parku Żeromskiego. Matka przyznała, że córka wypadła jej z ręki i uderzyła głową o podłogę. Ze strachu wymyśliła wersję o porwaniu. Policja sprawdza, czy ktoś kobiecie pomagał w ukryciu ciała dziewczynki.
- Ten wniosek został rozpoznany, jednak nie ujawniamy jaką podjęliśmy decyzję - mówi prokurator Marta Zawada-Dydek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Według naszych informacji śledczy nie zgodzili się jednak na wypuszczenie Katarzyny W. na wolność, bo w dalszym ciągu sprawdzają, czy kobieta działała sama. W. ma jeszcze jedną szansę na wyjście na wolność: w środę sąd zbada złożone przez jej adwokata zażalenie na tymczasowe aresztowanie.
Katarzyna W. jest podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci półrocznej Madzi. 24 stycznia zawiadomiła policję, że córka została porwana z wózka w centrum Sosnowca. Przez półtora tygodnia dziewczynki szukała cała śląska policja. W końcu zamarznięte zwłoki Madzi znaleziono w parku Żeromskiego. Matka przyznała, że córka wypadła jej z ręki i uderzyła głową o podłogę. Ze strachu wymyśliła wersję o porwaniu. Policja sprawdza, czy ktoś kobiecie pomagał w ukryciu ciała dziewczynki.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


odtwórz
