Kobieta urodziła dziecko i spaliła je w piecu

piet
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 21:13
A A A Drukuj
Policja Fot. Sławomir Kamiński / AG Policja
Szokujące zdarzenie w Gorzycach. 35-letnia kobieta urodziła w domu dziecko, po czym spaliła je w piecu. - Kobieta zeznała, że dziecko już wtedy nie żyło, bo zmarło zaraz po porodzie - mówi nasz informator.
Policję o zaginięciu dziecka powiadomili pracownicy ośrodka pomocy społecznej z Gorzyc koło Wodzisławia Śląskiego. Twierdzili, że jeszcze w styczniu widzieli, że 35-latka jest w zaawansowanej ciąży, a teraz nie ma już brzucha, a w domu nie ma noworodka. Kobieta została zatrzymana i przyznała się, że spaliła dziecko w piecu.

- Twierdzi, że urodziła jej w domu, odcięła pępowinę, obmyła, po czym sama poszła się wykąpać. Kiedy wróciła niemowlę podobno już nie żyło. Dlatego zaniosła je do kotłowni i wrzuciła do pieca - mówi nasz informator.

Policyjni technicy zabezpieczyli w domu ślady krwi pępowinowej. Pobrali też z pieca ślady znajdujących się tam prochów. Będą starali się w nich wygenerować DNA, ale ustalenie, czy dziecko faktycznie było martwe będzie niemożliwe.

W czwartek prokuratura zdecyduje, jakie zarzuty zostaną przedstawione kobiecie. Ma ona już trójkę dzieci w wieku 6,10 i 12 lat. Jej mąż od kilku lat pracuje w Holandii i w domu pojawia się okazyjnie. Z ustaleń policji wynika, że kobieta będą w ciąży odgrażała się, że nie ma zamiaru wychowywać czwartego dziecka.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów