Prezydent Bytomia kpił z rodziców. Czy straci stanowisko?

Magdalena Warchala
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 11:34
A A A Drukuj
Bytomscy radni zdecydowali o podzieleniu  Zespołu Szkół Elektyczno-Elektronicznych. Uczniowie, którzy tłumnie przybyli na sesję, zapowiadają, że będą walczyć Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta Bytomscy radni zdecydowali o podzieleniu Zespołu Szkół Elektyczno-Elektronicznych. Uczniowie, którzy tłumnie przybyli na sesję, zapowiadają, że będą walczyć
Plany podzielenia Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych wywołały sąsiedzką wojnę, mogą też strącić ze stołka prezydenta Bytomia, który wykpił w internecie rodziców uczniów i wspierającego ich burmistrza Radzionkowa.
Uczniowie przez dwie doby okupowali budynek Zespołu Szkół Elektryczno-
-Elektronicznych w Bytomiu. Może dobrym rozwiązaniem będzie przejęcie szkoły przez Radzionków
Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Uczniowie przez dwie doby okupowali budynek Zespołu Szkół Elektryczno- -Elektronicznych w Bytomiu. Może dobrym rozwiązaniem będzie przejęcie szkoły przez Radzionków
Konflikt wokół ZSEE trwa od wielu tygodni. Broniąc szkoły, uczniowie manifestowali, zbierali podpisy pod petycją, a nawet okupowali placówkę przez dwie doby. Wszystko na nic. Na początku stycznia radni zgodzili się, by szkołę podzielić i - w ramach oszczędności - przenieść do dwóch innych zespołów.

Gabriel Tobor, burmistrz Radzionkowa, a jednocześnie absolwent ZSEE, zadeklarował wtedy, że chętnie przygarnie szkołę, a na potencjalną siedzibę wskazał budynek przy ul. Knosały, dziś częściowo wykorzystywany przez Zespół Szkół Techniczno-Humanistycznych.

Burmistrz najpierw swoją ofertę ogłosił publicznie, później przedstawił oficjalnie prezydentowi Bytomia, prosząc o spotkanie. Koj odpowiedział szyderczo na swoim blogu: "Kochany sąsiedzie, niestety złożona przez Ciebie propozycja przejęcia szkoły jest wyrazem nieznajomości obowiązujących przepisów prawa ( ). Sugeruję więc skupić swą troskę na własnym podwórku. Sama zaś forma i tryb złożenia tej propozycji wołają o pomstę do nieba".

Prezydent żartuje też z rady rodziców, która w oficjalnej uchwale wyraziła chęć skorzystania z oferty burmistrza Radzionkowa. "Rada Rodziców jest jak Zagłoba. On obiecywał Szwedom Inflanty, a Rada Rodziców szkołę burmistrzowi" - napisał Koj.

Prezydent twierdzi, że nie ma podstaw prawnych, aby działającą w Bytomiu szkołę po prostu przenieść do Radzionkowa i włączyć w strukturę tamtejszego zespołu. Innego zdania jest burmistrz Tobor. - Nie chodzi o włączanie ZSEE do ZSTH, lecz o ich wspólne funkcjonowanie w jednym budynku. Przejęcie szkoły byłoby możliwe za pośrednictwem starostwa tarnogórskiego. Prawne rozwiązania problemu są różne, jednak prezydent Bytomia nie chciał na ich temat porozmawiać - mówi Tobor. Dodaje, że jego oferta jest aktualna, ale nie zamierza się z nią narzucać.

- Przejęcie szkoły, choć prawnie możliwe, nie jest do przeprowadzenia bez dobrej woli władz Bytomia. A prezydent Koj szkoły nie odda, bo utraciłby subwencję oświatową na uczniów. Niestety, oni już zaczynają uciekać. Od czasu podjęcia decyzji o podzieleniu szkoły z nauki zrezygnowały trzy osoby - mówi Janusz Wójcicki, przewodniczący rady rodziców ZSEE. Przyznaje, że przeprowadzka do Radzionkowa nie jest tym, o czym marzą uczniowie i rodzice, choć są wdzięczni burmistrzowi, że wyciągnął do nich rękę.

- Elektronik to marka Bytomia. Powinien tutaj pozostać - mówi Wójcicki. Podkreśla, że pozbywanie się tej marki i lekceważenie obrońców szkoły stało się kroplą, która przepełniła czarę wypełnioną żalami wobec bytomskiej władzy. Dlatego wraz z grupą bytomian Wójcicki podjął działania zmierzające do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania ze stanowisk prezydenta oraz radnych. Wniosek w tej sprawie złożą w poniedziałek, a od tego czasu będą mieć 60 dni na zebranie ponad 13,8 tys. podpisów poparcia.

Prezydent Koj: - Inicjatywa referendum powstała jako efekt sprzeciwu wobec przeniesienia szkoły do innego, nieodległego budynku. Dojrzałość i odpowiedzialność nie pozwalają mi obiecać wszystkim wszystkiego, czego chcą. Odważnie podejmuję także niepopularne decyzje, bo tego wymaga nasze wspólne dobro.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy