Pracownicy szpitala nie mają za co żyć
05.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 09:12
Nikt z zatrudnionych w Szpitalu Wojewódzkim w Tychach nie otrzymał jeszcze części wynagrodzeń należnych w grudniu i ani grosza z pensji styczniowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Związkowcy przeciw komercjalizacji szpitala (09-03-12, 09:06)
- Województwo śląskie nie pożyczy już złamanego grosza (13-02-12, 08:09)
- Kombinowana "Operacja Spółka" w tyskim szpitalu (09-02-12, 00:06)
- Pracownicy nie chcą przejąć szpitala. Czasy są niepewne (07-02-12, 10:20)
- Problem z okiem? Pomogą ci tylko w Katowicach (06-02-12, 02:17)
- Szpitale wojewódzkie będą musiały drastycznie zacisnąć pasa (01-02-12, 16:55)
- Szpital Titanic szoruje dziobem po dnie (20-01-12, 17:28)
- Ludzie są coraz bardziej zaniepokojeni. Po prostu nie mają za co żyć - mówi Maciej Niwiński, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w tyskim szpitalu.
Od listopada szpital ma zajęte przez komorników konta. Z tego powodu w grudniu pracownicy dostali pensje z opóźnieniem (zamiast 10 dopiero tuż przed świętami) i w dodatku tylko w części. W styczniu nie dostali już ani grosza, bo komornicy zabrali całą transzę jaką szpital miał otrzymać z NFZ za leczenie. W placówce zabrakło też pieniędzy na sprzęt jednorazowego użytku i leki.
Sytuacja została uratowana dzięki 4 mln zł ekspresowej pożyczki z budżetu województwa. - Starczyło nam na zapłacenie części rachunków za posiłki dla chorych wywóz odpadów, sprzątanie szpitala, czy leki. Ani złotówka z pożyczki nie została jednak przeznaczona na pensje, ponieważ byłoby to niezgodne z prawem - mówi Mariola Szulc, dyrektorka szpitala.
Najgorsze jest jednak to, że niepewne sa też wypłaty w lutym. Ze szpitala odchodzą kolejni lekarze. Z tego powodu już na początku stycznia wstrzymano działalność oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej. Kontrakt nie został więc wypracowany, a to oznacza, że transza z NFZ będzie mniejsza od spodziewanej (czyli 1/12 wartości rocznej umowy na leczenie). W dodatku komornicy nadal blokują konta, więc i tym razem mogą przejąć część pieniędzy z funduszu. - Może się zdarzyć, że lutowe pensje wypłacimy z opóźnieniem i w dwóch częściach - mówi dyrektor Szulc.
Tyski szpital zadłużony jest na ok. 50 mln zł. Konta placówki zostały zajęte ponieważ o niewypłacane od lat podwyżki upomniały się pielęgniarki.
Od listopada szpital ma zajęte przez komorników konta. Z tego powodu w grudniu pracownicy dostali pensje z opóźnieniem (zamiast 10 dopiero tuż przed świętami) i w dodatku tylko w części. W styczniu nie dostali już ani grosza, bo komornicy zabrali całą transzę jaką szpital miał otrzymać z NFZ za leczenie. W placówce zabrakło też pieniędzy na sprzęt jednorazowego użytku i leki.
Sytuacja została uratowana dzięki 4 mln zł ekspresowej pożyczki z budżetu województwa. - Starczyło nam na zapłacenie części rachunków za posiłki dla chorych wywóz odpadów, sprzątanie szpitala, czy leki. Ani złotówka z pożyczki nie została jednak przeznaczona na pensje, ponieważ byłoby to niezgodne z prawem - mówi Mariola Szulc, dyrektorka szpitala.
Najgorsze jest jednak to, że niepewne sa też wypłaty w lutym. Ze szpitala odchodzą kolejni lekarze. Z tego powodu już na początku stycznia wstrzymano działalność oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej. Kontrakt nie został więc wypracowany, a to oznacza, że transza z NFZ będzie mniejsza od spodziewanej (czyli 1/12 wartości rocznej umowy na leczenie). W dodatku komornicy nadal blokują konta, więc i tym razem mogą przejąć część pieniędzy z funduszu. - Może się zdarzyć, że lutowe pensje wypłacimy z opóźnieniem i w dwóch częściach - mówi dyrektor Szulc.
Tyski szpital zadłużony jest na ok. 50 mln zł. Konta placówki zostały zajęte ponieważ o niewypłacane od lat podwyżki upomniały się pielęgniarki.
- 28 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Re: Pracownicy szpitala nie mają za co żyć
ot-ak
05.02.12, 09:53
Absolutnie się zgadzam. Zerują na pieniądzach z naszego regionu polskie cwaniaczki niezależnie od barw politycznych.»
-
Pracownicy szpitala nie mają za co żyć
szoferek1
05.02.12, 12:21
Dr.Niwiński powinien wypłacać pensję bo przecieć to min.jego zasługa że szpital upada!»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



