Duchowny z Sosnowca: Módlmy się, ale nie osądzajmy
04.02.2012
, aktualizacja: 06.02.2012 00:37
Byłem na miejscu znalezienia Magdy. Padają tam skrajne osądy od których włos staje dęba. Proszę o mniej słów - mówi ks. Jarosław Kwiecień, rzecznik sosnowieckiej kurii
ZOBACZ TAKŻE
- Śmierć Madzi z Sosnowca. Eksperymenty z dziecięcym wózkiem (06-02-12, 08:00)
- Matka Magdy aresztowana. Zarzut: nieumyślne spowodowanie śmierci (04-02-12, 13:10)
- Od rana w Sosnowcu płoną znicze. "Trzeba poświecić maleństwu" (04-02-12, 13:03)
- Krzysztof Rutkowski. Gołąb, który okazał się żmiją (04-02-12, 11:00)
- Policjanci znaleźli ciało zaginionej Madzi. "Nie powiedziałam detektywowi prawdy" (04-02-12, 00:47)
Ksiądz Kwiecień przyznaje, że wiele osób przychodzi na miejsce odnalezienia ciała Magdy po to, żeby się pomodlić. - Ale słyszałem też skrajne opinie, bardzo krzywdzące dla całej rodziny. Od niektórych aż się jeży włos na głowie. Proszę o mniej słów. Śledztwo trwa, mogą się jeszcze pojawić niespodzianki. Proszę o modlitwę za dziecko i rodzinę - mówi.
Dodał, że mama Magdy należała do kilku wspólnot modlitewnych. Nigdzie jednak nie potrafiła zagrzać miejsca. - Była zamknięta w sobie. Ona szukała swojego miejsca w życiu - mówi.
Dodał, że mama Magdy należała do kilku wspólnot modlitewnych. Nigdzie jednak nie potrafiła zagrzać miejsca. - Była zamknięta w sobie. Ona szukała swojego miejsca w życiu - mówi.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



