Kibice i narodowcy przejęli pikietę przeciwko ACTA

Iwona Sobczyk
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 20:19
A A A Drukuj
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach fot. Iwona Sobczyk Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
Przeciwnicy ACTA powtórzyli w piątek pikietę przed katowickim urzędem marszałkowskim. Zapowiedź premiera Donalda Tuska, że prace nad ratyfikacją ACTA zostaną zawieszone nie poprawiła nastrojów. Ton nadawali nacjonaliści i kibice.
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
fot. Iwona Sobczyk
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
fot. Iwona Sobczyk
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
fot. Iwona Sobczyk
Drugi protest przeciwko ACTA w Katowicach
W piątek po południu premier Donald Tusk zapowiedział, że ratyfikacja ACTA zostaje w Polsce wstrzymana. Choć do niedawna wydawał się przekonany, że dokument nie budzi zastrzeżeń, teraz przyznał rację protestującym internautom. ACTA ma zostać poddane pod szersze niż dotąd konsultacje. Analizie mają zostać podane zarzuty, że jego wprowadzenie w życie zagrozi wolności słowa i prawu do prywatności. Wszystko to nie oznacza wcale, że ACTA w Polsce obowiązywać nie będzie.

Dlatego organizatorzy zaplanowanej na piątkowe popołudnie drugiej katowickiej pikiety przeciwko ACTA postanowili jej nie odwoływać. Nie przerwali też akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o poddanie sprawy ratyfikacji ACTA pod referendum. Zaapelowali za to w internecie, żeby happening pod pomnikiem marszałka Piłsudskiego był "radosny i ze śpiewem". Postulatu jednak nie udało się spełnić.

W mroźne popołudnie na placu zjawiło się zaledwie kilkaset osób, co najmniej o połowię mniej niż poprzednio. Najbardziej widoczni i najgłośniejsi byli narodowcy i kibice GKS-u. Przyszedł też Adam Słomka. Ze schodów u stóp pomnika częściej niż o ACTA mowa była o sprzedajnych politykach (na głównego wroga pikietujących prócz Donalda Tuska wyrósł Janusz Palikot), skorumpowanych mediach, konieczności wystąpienia z UE, a nawet o oszukańczym systemie bankowym. Na dwóch największych transparentach apelowano o "Wolność słowa dla nacjonalistów" i ostrzegano "Kibice walczyli, wyborcy się śmiali, teraz król Donek da wam popalić". Pikietujący spalili flagę Unii Europejskiej, a potem odmaszerowali w stronę rynku z hasłem "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę" na ustach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy