ACTA jednoczy młodych. W piątek kolejna demonstracja

Iwona Sobczyk
01.02.2012 , aktualizacja: 01.02.2012 02:05
A A A Drukuj
Protest przeciwko ACTA w Katowicach Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Potrafi pogodzić anarchistów, narodowców, ludzi kompletnie niezainteresowanych różnicami między dwoma pierwszymi grupami, polityków z prawa i lewa, a nawet księdza Natanka. Co? ACTA!
Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Protest przeciwko ACTA w Katowicach
Kiedy w maju zeszłego roku w Hiszpanii protestowały tysiące "oburzonych", w Polsce w ich ślady poszli nieliczni. Gdy jesienią zaczęła się okupacja Wall Street, pod warszawską Giełdę Papierów Wartościowych nie pofatygował się pies z kulawą nogą. A przecież z postulatami tamtych ruchów młodzi Polacy bez wątpienia mogą się identyfikować. U nas też na korytarzach urzędów pracy coraz częściej można spotkać absolwentów renomowanych uczelni, którzy właśnie się dowiadują, że czas spędzony w salach wykładowych był stracony. Cały tłum "szczęśliwców" może liczyć tylko na umowy śmieciowe.

Te kwestie, choć istotne, nie wzbudziły takich emocji jak ACTA. Tydzień temu tysiące, głównie młodych ludzi, wyszły na ulice polskich miast w proteście przeciwko podpisaniu przez Polskę tego dokumentu. W Katowicach na placu Chrobrego zebrało się około dwóch tysięcy demonstrantów. To niezwykłe jak na miasto, w którym na Manifę przychodzi kilkadziesiąt osób, pikiety ekologów i obrońców praw człowieka są prawie niezauważalne, a marsz gejów i lesbijek odbywa się nocą.

Na pikiecie przeciwko ACTA najczęściej powtarzano hasła, które wcześniej spopularyzowano w Hiszpanii i USA: "Jesteśmy 99 proc. społeczeństwa" i "Jesteśmy oburzeni". Negatywnymi bohaterami byli politycy. Tak, "oburzeni" w końcu do nas dotarli. Dlaczego akurat teraz? - Bo ACTA dotyczy internautów, a przecież wszyscy jesteśmy internautami - odpowiadali zebrani.

Większość z nich pewnie nawet nie pamięta epoki przedinternetowej. Dla nich sieć to naturalne środowisko. Na tym między innymi zasadza się nierozwiązywalny konflikt między nimi, a politykami. Wprowadzić ograniczenia w sieci to tak, jakby bez uzasadnienia zakazać chodzenia po wybranych ulicach w mieście. Więcej nawet, bo internet stał się przez ostatnie miesiące niemal synonimem wolności słowa. Nie tylko "oburzeni" i "okupujący" umawiali się na protesty na Twitterze i Facebooku. Walka z wolnym internetem to teraz walka z demokracją i wolnością.

Jest w tych protestach coś budującego. Trudno było się nie uśmiechnąć, widząc podczas pikiety na placu Chrobrego w Katowicach anarchistów, stojących tuż obok grupki narodowców w szalikach z napisami "Tylko Polska!", zgodnie wykrzykujących te same hasła podawane przez megafon. Podawane, dodajmy, m.in. przez przedstawicieli partii Zielonych, Kongresu Nowej Prawicy i NSZZ Solidarność. O tym, że ACTA łączy, codziennie przekonujemy się na nowo. Ostatnio do protestujących w całej Polsce przyłączył się nawet słynny ksiądz Piotr Natanek. Nagranie z jego kazaniem robi furorę - a jakżeby inaczej - w internecie. Żadnemu rządowi od dawna nie udało się tak zjednoczyć narodu wokół wspólnej idei.

Jeśli komuś się wydaje, że zamieszanie rozejdzie się po kościach, może się srodze zawieść. W Katowicach zebrano już co najmniej kilka tysięcy podpisów pod wnioskiem o poddanie sprawy podpisania przez Polskę ACTA pod referendum. W całym kraju zebrano już około 250 tys. podpisów. A na najbliższy piątek katowiccy przeciwnicy ACTA zapowiadają kolejną pikietę. Znów zamierzają zebrać się o godz. 16.30 na placu Bolesława Chrobrego. Zieloni, narodowcy, anarchiści, niezrzeszeni...

Czy uważasz, że masowe demonstracje zmuszą rząd do zmiany stanowiska w sprawie umowy ACTA? Czekamy na wasze wpisy na forum i listy (listy@katowice.agora.pl)



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów