Kontrakt dla porywaczy półrocznej Madzi, tajemniczy świadkowie i DNA
29.01.2012
, aktualizacja: 30.01.2012 09:15
Rodzice Madzi apelują do porywacza: Obiecujemy całkowitą bezkarność, jeśli dobrowolnie odda nam dziecko
- Jeśli oddasz dziecko, wybawimy cię od kary! - apeluje detektyw Krzysztof Rutkowski. Wywiadowcy detektywa odnaleźli dwóch ukrywających się świadków, Austriacy wyrabiają dziecku genetyczny dowód osobisty, a rodzice chcą zdementować plotki.
ZOBACZ TAKŻE
- Jaki blef złamał matkę Magdy? Rutkowski demaskuje oszustwo (03-02-12, 09:22)
- Sześciomiesięczna Magda z Sosnowca nie żyje (02-02-12, 23:28)
- Trwają poszukiwania półrocznej Madzi. Dziś kolejna konferencja (02-02-12, 09:04)
- Policja ma rys psychologiczny porywacza półrocznej Madzi (31-01-12, 23:49)
- Profesor kryminologii obawia się, że Madzi nie ma już w Polsce (31-01-12, 07:05)
- Poszukiwania Madzi: przesłuchano kilkadziesiąt osób (30-01-12, 21:14)
- Poszukiwania Magdy: Przesłuchano kilkunastu świadków (30-01-12, 20:04)
- Nie tylko Magda. Coraz więcej zaginięć dzieci. "Otwartość granic, nowe możliwości..." (30-01-12, 06:40)
- DZIEŃ W 60 SEKUND: NIEDZIELA, 29 STYCZNIA (29-01-12, 19:35)
- Detektyw i rodzice Magdy: oddaj dziecko, dostaniesz 30 tys. zł (29-01-12, 14:01)
- Mama Madzi: Miałam intuicję, że ten mężczyzna mnie śledzi (29-01-12, 13:39)
- Biskup prosi o modlitwę i pomoc w poszukiwaniach półrocznej Madzi (28-01-12, 13:19)
- Psycholog do porywacza: zanieś Magdę do okna życia (27-01-12, 21:08)
- Krzysztof Rutkowski szuka półrocznej Madzi. "Na sto procent odnajdzie się zdrowa i żywa" (27-01-12, 06:00)
- Policja przeczesuje miasto. Po Madzi wciąż nie ma śladu (26-01-12, 08:32)
W porozumieniu ze zrozpaczonymi rodzicami porwanej z wózka Madzi Krzysztof Rutkowski postanowił przebić niedawny apel do sprawców, by zostawili dziecko w jednym z okien życia i w ten sposób uwolnili się od kłopotów. Nowa oferta, jaką w sobotę przygotowali prawnicy detektywa, idzie dalej: - Obiecujemy porywaczowi całkowitą bezkarność, jeśli dobrowolnie odda rodzicom dziewczynkę całą i zdrową - zapowiada Rutkowski.
"Kontrakt" polega na tym, by przy porwaniu Madzi wykorzystać jeden z przepisów kodeksu karnego o uprowadzeniu dla okupu: prawo przewiduje, że jeśli sprawca odstąpi od wymuszenia i z własnej woli uwolni zakładnika, nie podlega odpowiedzialności karnej. Wprawdzie za Madzię nikt na razie nie żąda okupu a kidnaping można też ścigać na podstawie innych przepisów karnych, to jednak Rutkowski daje do zrozumienia, że w praktyce los porywacza przed wymiarem sprawiedliwości zależeć będzie od tego, jakie zeznania zdecydują się podtrzymywać pokrzywdzeni rodzice. - Może to szokująca propozycja i na pewno niełatwa, ale uznaliśmy, że warto ją złożyć, żeby za wszelką cenę uratować dziecko. Nic więcej się nie liczy! - podkreśla Rutkowski.
O tym, że układ z porywaczami dziecka jest realny, przypomnieli przed dwoma dniami szczecińscy policjanci, którzy w 1999 roku poszukiwali 12-letniej dziewczynki uprowadzonej z mieszkania babci. Wtedy po raz pierwszy złożono przestępcom ofertę bezkarności i po trzech dniach dziecko szczęśliwie wróciło do domu.
Zaginieni świadkowie i profil genetyczny
W niedzielę w mysłowickim hotelu Trojak przy ul. Stadionowej detektyw Rutkowski przedstawił pierwsze efekty swoich działań. Jego wywiadowcom ściągniętym do Zagłębia z Krakowa i Łodzi udało się m.in. przekazać w ręce policji ukrywającego się mężczyznę i jego partnerkę, parę bardzo ważnych świadków - sąsiadów rodziny z ul. Floriańskiej w Sosnowcu, którzy ukryli się przed policją, by uniknąć przesłuchań. Śledczy Rutkowskiego pobrali próbki DNA zaginionej dziewczynki i wysłali je do laboratorium w Austrii. Najpóźniej w przyszłym tygodniu gotowy będzie kompletny profil genetyczny dziecka: - Dzięki DNA nikomu i nigdy nie uda się zafałszować tożsamości Madzi, bo jej rodzice będą mieli narzędzie, które pozwoli z bezwzględną pewnością zidentyfikować córkę - mówi Rutkowski.
Rodzice: Robią z nas potwory
W pierwszych dniach poszukiwań dziadkowie i rodzice dziewczynki z rodzeństwem zostali niemal osaczeni w kamienicy, gdzie przebywają, przez ciekawskich mieszkańców, tłumek gapiów i natrętne ekipy mediów. - Dom był tak oblężony, że musieliśmy piwnicami szukać drugiego wyjścia, żeby wymknąć się do miasta - wspomina rodzina Madzi. Śpią najwyżej 2-4 godziny na dobę, trochę odetchnęli, odkąd Rutkowski obstawił kamienicę swoimi ochroniarzami, przeprowadza ich i wozi w obstawie.
Katarzyna i Bartłomiej Waśniewscy, rodzice dziecka, postanowili, że na niedzielnej konferencji prasowej odpowiedzą na najbardziej dociekliwe pytania dziennikarzy, aby raz na zawsze przeciąć rozsiewane w niektórych tytułach podejrzenia i plotki, że mogą być zamieszani w zniknięcie ich dziecka (ostatnio tabloid imputował matce, że musi skrywać wielki sekret, bo zasłania twarz i nie chce rozmawiać z dziennikarzem; w rzeczywistości Kasia wypełniała tylko polecenie prokuratora): - Czujemy, jakby robiono z nas jakieś potwory. Jakiś absurd, horror. Nie mamy nic do ukrycia. My jesteśmy normalnymi ludźmi. To okropnie boli. - zwierza się tata Magdy, Bartłomiej (23 lata). Katarzyna (22 lata) nie wytrzymuje napięcia i pyta z płaczem: - Czy pan sobie wyobraża, co ja poczułam w tym momencie, gdy zobaczyłam ten wózek pusty?!
Policja prosi o pomoc
Madzia mierzy 60-70 cm, ma oliwkowe oczy, ciemnobrązowe włosy i wyrzynającą się dolną jedynkę. Dziewczynka w chwili porwania miała na sobie różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy komplet koloru beżowego zapinany na zamek i białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął różowy kocyk w różnokolorowe misie.
Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które widziały osobę z podobnym dzieckiem, lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie. Kontakt: tel. 32 296 12 55, lub z najbliższą jednostką policji - tel. 997.
"Kontrakt" polega na tym, by przy porwaniu Madzi wykorzystać jeden z przepisów kodeksu karnego o uprowadzeniu dla okupu: prawo przewiduje, że jeśli sprawca odstąpi od wymuszenia i z własnej woli uwolni zakładnika, nie podlega odpowiedzialności karnej. Wprawdzie za Madzię nikt na razie nie żąda okupu a kidnaping można też ścigać na podstawie innych przepisów karnych, to jednak Rutkowski daje do zrozumienia, że w praktyce los porywacza przed wymiarem sprawiedliwości zależeć będzie od tego, jakie zeznania zdecydują się podtrzymywać pokrzywdzeni rodzice. - Może to szokująca propozycja i na pewno niełatwa, ale uznaliśmy, że warto ją złożyć, żeby za wszelką cenę uratować dziecko. Nic więcej się nie liczy! - podkreśla Rutkowski.
O tym, że układ z porywaczami dziecka jest realny, przypomnieli przed dwoma dniami szczecińscy policjanci, którzy w 1999 roku poszukiwali 12-letniej dziewczynki uprowadzonej z mieszkania babci. Wtedy po raz pierwszy złożono przestępcom ofertę bezkarności i po trzech dniach dziecko szczęśliwie wróciło do domu.
Zaginieni świadkowie i profil genetyczny
W niedzielę w mysłowickim hotelu Trojak przy ul. Stadionowej detektyw Rutkowski przedstawił pierwsze efekty swoich działań. Jego wywiadowcom ściągniętym do Zagłębia z Krakowa i Łodzi udało się m.in. przekazać w ręce policji ukrywającego się mężczyznę i jego partnerkę, parę bardzo ważnych świadków - sąsiadów rodziny z ul. Floriańskiej w Sosnowcu, którzy ukryli się przed policją, by uniknąć przesłuchań. Śledczy Rutkowskiego pobrali próbki DNA zaginionej dziewczynki i wysłali je do laboratorium w Austrii. Najpóźniej w przyszłym tygodniu gotowy będzie kompletny profil genetyczny dziecka: - Dzięki DNA nikomu i nigdy nie uda się zafałszować tożsamości Madzi, bo jej rodzice będą mieli narzędzie, które pozwoli z bezwzględną pewnością zidentyfikować córkę - mówi Rutkowski.
Rodzice: Robią z nas potwory
W pierwszych dniach poszukiwań dziadkowie i rodzice dziewczynki z rodzeństwem zostali niemal osaczeni w kamienicy, gdzie przebywają, przez ciekawskich mieszkańców, tłumek gapiów i natrętne ekipy mediów. - Dom był tak oblężony, że musieliśmy piwnicami szukać drugiego wyjścia, żeby wymknąć się do miasta - wspomina rodzina Madzi. Śpią najwyżej 2-4 godziny na dobę, trochę odetchnęli, odkąd Rutkowski obstawił kamienicę swoimi ochroniarzami, przeprowadza ich i wozi w obstawie.
Katarzyna i Bartłomiej Waśniewscy, rodzice dziecka, postanowili, że na niedzielnej konferencji prasowej odpowiedzą na najbardziej dociekliwe pytania dziennikarzy, aby raz na zawsze przeciąć rozsiewane w niektórych tytułach podejrzenia i plotki, że mogą być zamieszani w zniknięcie ich dziecka (ostatnio tabloid imputował matce, że musi skrywać wielki sekret, bo zasłania twarz i nie chce rozmawiać z dziennikarzem; w rzeczywistości Kasia wypełniała tylko polecenie prokuratora): - Czujemy, jakby robiono z nas jakieś potwory. Jakiś absurd, horror. Nie mamy nic do ukrycia. My jesteśmy normalnymi ludźmi. To okropnie boli. - zwierza się tata Magdy, Bartłomiej (23 lata). Katarzyna (22 lata) nie wytrzymuje napięcia i pyta z płaczem: - Czy pan sobie wyobraża, co ja poczułam w tym momencie, gdy zobaczyłam ten wózek pusty?!
Policja prosi o pomoc
Madzia mierzy 60-70 cm, ma oliwkowe oczy, ciemnobrązowe włosy i wyrzynającą się dolną jedynkę. Dziewczynka w chwili porwania miała na sobie różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy komplet koloru beżowego zapinany na zamek i białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął różowy kocyk w różnokolorowe misie.
Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które widziały osobę z podobnym dzieckiem, lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie. Kontakt: tel. 32 296 12 55, lub z najbliższą jednostką policji - tel. 997.
- 60 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
126 głosów
-
Kontrakt dla porywaczy półrocznej Madzi, tajemn...
polsz
29.01.12, 13:12
ci sąsiedzi to gdzie się ukrywali? w piwnicy?»
-
Bezsprzecznie jest to ogromna tragedia dla
cul-de-sac
29.01.12, 16:59
rodzicow. Czytajac posty zaczynam podejrzewac, ze nad Polska powietrze jest wyjatkowo zanieczyszczone i powoduje olbrzymie ubytki w mozgach slabszych osobnikow.»
-
te apele do "porywacza" mogą się źle skończyć dla
tadeusz542
30.01.12, 16:18
Te apele do porywacza moim zdaniem świadczą ,że ani Rutkowski ani Policja nie mają żadnego punktu zaczepienia .Gdybym był porywaczem to bym się uspokoił ale nie wiem jak myśli ten co dziecko»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter




więcej zdjęć