Muzeum Miejskie w Zabrzu jest wyższe o piętro
27.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 09:13
Po przymusowej wyprowadzce z zagrożonej zawaleniem siedziby przy placu Krakowskim Muzeum Miejskie w Zabrzu na dobre zadomowiło się w pomieszczeniach po kawiarni przy ul. 3 Maja 6. Od wczoraj oprócz parteru ma też do dyspozycji piętro.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Otwarcie Galerii Cafe Silesia w Zabrzu

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Otwarcie Galerii Cafe Silesia w Zabrzu

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Otwarcie Galerii Cafe Silesia w Zabrzu

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Otwarcie Galerii Cafe Silesia w Zabrzu

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Otwarcie Galerii Cafe Silesia w Zabrzu
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec Muzeum Górnośląskiego, połączą je z Muzeum Śląskim (27-01-12, 21:44)
Galerię Cafe Silesia (nazwa wzięła się właśnie od istniejącego tu aż do II wojny światowej lokalu) można zwiedzać codziennie za wyjątkiem poniedziałków. Do końca lutego można tu oglądać wystawę retrospektywną prof. Bogdana Króla "Sztuka męska", ekspozycję "Zaborze - z dziejów dzielnicy" i prace uczniów zabrzańskiego liceum plastycznego.
Przez ostatnie pół roku galeria była nieczynna z powodu rozbudowy. Wczoraj po pachnącym nowością piętrze oprowadzała nas Urszula Wieczorek, p.o. dyrektor muzeum. Na parterze z dawnego wystroju nic się nie zachowało, ale na górze można podziwiać jeden element - dekoracyjną rzeźbioną boazerię na jednej ze ścian. Muzealnicy ustawili przy niej stoliki i krzesła. Będzie tutaj działać mała kawiarenka. - W godzinach pracy muzeum zwiedzający będą mogli się tu napić kawy albo herbaty, a do tego poczytać zabrzańską prasę albo przejrzeć nasze wydawnictwa - zapowiada Wieczorek.
Zakres prac przeprowadzonych tu w ostatnim półroczu był bardzo szeroki. Wyburzono wszystkie ścianki działowe, którymi po zamknięciu kawiarni pocięto tę przestrzeń, zerwano kilka warstw posadzek, skuto tynki, wymieniono okna i zbudowano nową klatkę schodową.
Odpowiedzialny za projekt adaptacji architekt Jacek Jeż zaproponował bardzo proste rozwiązania - balustrady o lekko industrialnym charakterze i szarości na ścianach. W oknach ustawił solidne, ale przenośne ekrany. Służą jako ścianki wystawiennicze, nie dopuszczając jednocześnie nadmiaru światła. W jedynej klitce, której nie można było wyburzyć (jej ściany są nośne), urządzono maleńką galerię przeznaczoną dla młodych artystów.
Piętro przystosowano do potrzeb osób niepełnosprawnych. Remont kosztował ponad 700 tys. zł. Zapłacił zabrzański magistrat. Otwarcie galerii nie oznacza końca kłopotów muzeum. W najbliższych miesiącach instytucja musi opuścić tymczasową siedzibę po dawnym internacie, bo przejmie ją zabytkowa kopalnia Guido. Muzeum miejskie oprócz biur miało tam także magazyny. Galeria Cafe Silesia ich nie pomieści.
Przez ostatnie pół roku galeria była nieczynna z powodu rozbudowy. Wczoraj po pachnącym nowością piętrze oprowadzała nas Urszula Wieczorek, p.o. dyrektor muzeum. Na parterze z dawnego wystroju nic się nie zachowało, ale na górze można podziwiać jeden element - dekoracyjną rzeźbioną boazerię na jednej ze ścian. Muzealnicy ustawili przy niej stoliki i krzesła. Będzie tutaj działać mała kawiarenka. - W godzinach pracy muzeum zwiedzający będą mogli się tu napić kawy albo herbaty, a do tego poczytać zabrzańską prasę albo przejrzeć nasze wydawnictwa - zapowiada Wieczorek.
Zakres prac przeprowadzonych tu w ostatnim półroczu był bardzo szeroki. Wyburzono wszystkie ścianki działowe, którymi po zamknięciu kawiarni pocięto tę przestrzeń, zerwano kilka warstw posadzek, skuto tynki, wymieniono okna i zbudowano nową klatkę schodową.
Odpowiedzialny za projekt adaptacji architekt Jacek Jeż zaproponował bardzo proste rozwiązania - balustrady o lekko industrialnym charakterze i szarości na ścianach. W oknach ustawił solidne, ale przenośne ekrany. Służą jako ścianki wystawiennicze, nie dopuszczając jednocześnie nadmiaru światła. W jedynej klitce, której nie można było wyburzyć (jej ściany są nośne), urządzono maleńką galerię przeznaczoną dla młodych artystów.
Piętro przystosowano do potrzeb osób niepełnosprawnych. Remont kosztował ponad 700 tys. zł. Zapłacił zabrzański magistrat. Otwarcie galerii nie oznacza końca kłopotów muzeum. W najbliższych miesiącach instytucja musi opuścić tymczasową siedzibę po dawnym internacie, bo przejmie ją zabytkowa kopalnia Guido. Muzeum miejskie oprócz biur miało tam także magazyny. Galeria Cafe Silesia ich nie pomieści.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć