Krzysztof Rutkowski szuka półrocznej Madzi. "Na sto procent odnajdzie się zdrowa i żywa"
27.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 15:30
Detektyw Krzyszof Rutkowski dołączył w czwartek po południu do prowadzonych przez rodzinę i policję poszukiwań 6-miesięcznej Madzi z Sosnowca. W piątek rano specjalną grupę operacyjno-śledczą powołał podinspektor Dariusz Biel, komendant wojewódzki policji w Katowicach.

fot. materiały policji
Półroczna Magda zmarła we wtorek 24 stycznia

Szkic ''mężczyzny w kurtce'' sporządzony przez rysownika wskazanego przez detektywa Rutkowskiego

Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta
Krzysztof Rutkowski

fot. materiały policji
Półroczna Magda zniknęła we wtorek po godz. 18 z wózka na ul. Legionów w Sosnowcu

fot. materiały policji
Półroczna Magda zniknęła we wtorek 24 stycznia po godz. 18 z wózka na ul. Legionów w Sosnowcu

fot. materiały policji
Półroczna Magda
ZOBACZ TAKŻE
- Policja przeczesuje miasto. Po Madzi wciąż nie ma śladu (26-01-12, 08:32)
- Czy Rutkowski złamał prawo? Zbadają śledczy z Gliwic (06-02-12, 16:38)
- Rutkowski: Wystąpię o nagrodę, bo mi się należy (06-02-12, 10:02)
- Krzysztof Rutkowski. Gołąb, który okazał się żmiją (04-02-12, 11:00)
- Poszukiwania Madzi z Sosnowca dzień po dniu (03-02-12, 20:15)
- Poszukiwana Magda nie żyje. Matka: To był wypadek (02-02-12, 23:25)
- Profesor kryminologii obawia się, że Madzi nie ma już w Polsce (31-01-12, 07:05)
- Poszukiwania Madzi: przesłuchano kilkadziesiąt osób (30-01-12, 21:14)
- Detektyw i rodzice Magdy: oddaj dziecko, dostaniesz 30 tys. zł (29-01-12, 14:01)
- Mama Madzi: Miałam intuicję, że ten mężczyzna mnie śledzi (29-01-12, 13:39)
- Kontrakt dla porywaczy półrocznej Madzi, tajemniczy świadkowie i DNA (29-01-12, 12:08)
- Biskup prosi o modlitwę i pomoc w poszukiwaniach półrocznej Madzi (28-01-12, 13:19)
- Psycholog do porywacza: zanieś Magdę do okna życia (27-01-12, 21:08)
- Szukają Madzi. Już ponad 130 tysięcy nagrody za informacje. To rekord w woj. śląskim (27-01-12, 14:14)
- Poszukiwania półrocznej Magdy trwają. 10 tys. zł nagrody (24-01-12, 21:27)
Jak mówi asp. Paweł Roczyna, powołanie grupy jest następstwem przejęcia śledztwa przez katowicką Prokuraturę Okręgową, o czym zdecydowano w czwartek. Na razie nieznana jest jeszcze liczebność grupy. Na porannej odprawie w Katowicach uzgodniono, że jej działania będą miały najwyższy priorytet wśród prowadzonych obecnie postępowań. - Ustalono, że grupę operacyjną utworzą wspólnie funkcjonariusze komendy wojewódzkiej w Katowicach oraz Komendy miejskiej Policji w Sosnowcu - mówi nam asp. Roczyna.
Policja nie upublicznia szkicu "mężczyzny w kurtce"
Po odmowie przez policję wykonania portretu pamięciowego podejrzanego osobnika w jasnej kurtce, z matką dziecka pracował w nocy wskazany przez Rutkowskiego rysownik, który próbował utrwalić rysy śledzącego ją i dziecko mężczyzny, zgodnie z tym, co zapamiętała Katarzyna, zanim straciła przytomność po wtorkowej napaści przy ul. Legionów. Policja także sporządziła szkic "mężczyzny w kurtce", jednak nie zdecydowała się pokazywać go publicznie, bo zawiera za mało indywidualnych szczegółów. Funkcjonariusze tłumaczą, że na rysunku mógłby rozpoznać się praktycznie każdy i mieli wątpliwości, że taki szkic spowoduje więcej zamieszania niż pożytku.
Rutkowski spędził w czwartek kilka godzin na intensywnych rozmowach z rodzicami dziecka. Na początek ufundował 20 tys. zł nagrody za wskazanie osoby lub miejsca, w którym przebywa obecnie półroczna Madzia. - Pracuję w tej sprawie za darmo, rodzina nie zapłaci mi za pomoc ani grosza - zaznaczył detektyw.
W drodze powrotnej do Warszawy późnym wieczorem Krzysztof Rutkowski spotkał się z reporterem "Gazety". Zapytaliśmy, jak szacuje w tej chwili szanse na szczęśliwe odnalezienie niemowlęcia.
- Na sto procent Madzia odnajdzie się zdrowa i żywa! - ocenił dodając, że jego zdaniem matkę dziecka należy wyjąć spod podejrzeń, by miała cokolwiek wspólnego z zaginięciem córeczki.
Cztery hipotezy Rutkowskiego
Rutkowski nakreślił nam cztery wersje porwania, które wydają się mu najbardziej prawdopodobne i są już szczegółowo badane.
Po pierwsze: niemowlę ukradł samotny mąż i ojciec, zrozpaczony tym, że sam stracił niedawno własne dziecko i żonę (np. przy nieudanym porodzie lub podobnej tragedii). Po drugie: sprawcami są kobieta i mężczyzna, którzy nie mogą mieć dziecka i spontanicznie, pod wpływem jakiegoś impulsu wytypowali do uprowadzenia małą Madzię. Po trzecie: mamy do czynienia z tzw. kradzieżą z otoczenia. - W dalszej rodzinie i wśród znajomych mamy już typy osób, które mogły bardzo zazdrościć potomstwa Kasi i Bartkowi - zdradza Rutkowski. Po czwarte: była to tzw. kryminalna adopcja, co oznacza, że małżeństwo Polaków zamieszkałych za granicą, w Niemczech, postanowiło uprowadzić i przywłaszczyć ładne, wypatrzone niemowlę.
- W każdej z tych czterech wersji, które wnikliwie sprawdzamy, dziecko jest zdrowe i nic mu nie zagraża. Bardzo możliwe, że złodziej dziecka, który musi obserwować media, śmiał się dotąd widząc na ekranie, jak np. strażacy przeszukują z łódek dno rzeki, gdy on sam w bezpiecznym miejscu tuli i karmi poszukiwaną dziewczynkę. Po wkroczeniu do akcji agencji detektywistycznej zrozumie, że skończyły się rutynowe działania służb i że wcześniej czy później dopadniemy go, w dowolnym miejscu w Polsce lub za granicą. Zdarzało się już, że tacy sprawcy woleli nagle wycofać się i zostawiali dziecko w bezpiecznym miejscu, by nie powiększać swoich kłopotów - powiedział nam Rutkowski.
Detektyw bardzo pozytywnie ocenił czwartkową decyzję prokuratury okręgowej o przeniesieniu śledztwa z Sosnowca do Katowic. Podkreślił, że z jego dotychczasowych doświadczeń wynika, iż katowicka policja i prokuratura mają wybitne efekty w poszukiwaniu zaginionych i należą do najsprawniejszych w kraju.
Sosnowiec i inne miasta rozsyłają sms-y o porwaniu Madzi
Do czterech tysięcy mieszkańców Sosnowca dotarły w piątek na telefony komórkowe sms-y z przypomnieniem, że wciąż trwają poszukiwania półrocznej Madzi, która we wtorek wieczorem zniknęła z wózka na spacerze po tym, jak zaatakowana przez nieznanego napastnika młoda matka, upadła na chodnik i straciła przytomność.
- Wykorzystaliśmy miejski system powiadamiania ratunkowego. W krótkiej informacji o porwaniu dziecka i poszukiwaniach znajduje się link, która pozwala otworzyć na ekranie komórki kolorowe zdjęcie Madzi z serwera policyjnego - powiedział nam Rafał Łysy, naczelnik wydziału promocji i informacji sosnowieckiego magistratu. Dodał, że prośba prezydenta Sosnowca o powiadomienie mieszkańców dotarła do wielu innych miast za pośrednictwem firmy obsługującej system w całym kraju. Wiadomo, że jeszcze w piątek informację o poszukiwaniach i zdjęcie dziecka zobaczyli mieszkańcy Gliwic, Skawiny, powiatów oświęcimskiego i chrzanowskiego.
Policja prosi o pomoc
Zaginiona Magda mierzy 60-70 cm, ma oliwkowe oczy, ciemnobrązowe włosy i wyrzynającą się dolną jedynkę. Dziewczynka w chwili porwania miała na sobie różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy komplet koloru beżowego zapinany na zamek i białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął różowy kocyk w różnokolorowe misie.
Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które widziały osobę z podobnym dzieckiem, lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie. Kontakt: tel. 32 296 12 55, lub z najbliższą jednostką policji - tel. 997.
Policja ufundowała nagrodę za pomoc w odnalezieniu dziecka - 5 tys. złotych. Później nagrodę podwoił sosnowiecki urząd miasta. Pojawili się także sponsorzy, którzy deklarują dodatkowe kwoty dla osób, które mogą pomóc w śledztwie.
Policja nie upublicznia szkicu "mężczyzny w kurtce"
Po odmowie przez policję wykonania portretu pamięciowego podejrzanego osobnika w jasnej kurtce, z matką dziecka pracował w nocy wskazany przez Rutkowskiego rysownik, który próbował utrwalić rysy śledzącego ją i dziecko mężczyzny, zgodnie z tym, co zapamiętała Katarzyna, zanim straciła przytomność po wtorkowej napaści przy ul. Legionów. Policja także sporządziła szkic "mężczyzny w kurtce", jednak nie zdecydowała się pokazywać go publicznie, bo zawiera za mało indywidualnych szczegółów. Funkcjonariusze tłumaczą, że na rysunku mógłby rozpoznać się praktycznie każdy i mieli wątpliwości, że taki szkic spowoduje więcej zamieszania niż pożytku.
Rutkowski spędził w czwartek kilka godzin na intensywnych rozmowach z rodzicami dziecka. Na początek ufundował 20 tys. zł nagrody za wskazanie osoby lub miejsca, w którym przebywa obecnie półroczna Madzia. - Pracuję w tej sprawie za darmo, rodzina nie zapłaci mi za pomoc ani grosza - zaznaczył detektyw.
W drodze powrotnej do Warszawy późnym wieczorem Krzysztof Rutkowski spotkał się z reporterem "Gazety". Zapytaliśmy, jak szacuje w tej chwili szanse na szczęśliwe odnalezienie niemowlęcia.
- Na sto procent Madzia odnajdzie się zdrowa i żywa! - ocenił dodając, że jego zdaniem matkę dziecka należy wyjąć spod podejrzeń, by miała cokolwiek wspólnego z zaginięciem córeczki.
Cztery hipotezy Rutkowskiego
Rutkowski nakreślił nam cztery wersje porwania, które wydają się mu najbardziej prawdopodobne i są już szczegółowo badane.
Po pierwsze: niemowlę ukradł samotny mąż i ojciec, zrozpaczony tym, że sam stracił niedawno własne dziecko i żonę (np. przy nieudanym porodzie lub podobnej tragedii). Po drugie: sprawcami są kobieta i mężczyzna, którzy nie mogą mieć dziecka i spontanicznie, pod wpływem jakiegoś impulsu wytypowali do uprowadzenia małą Madzię. Po trzecie: mamy do czynienia z tzw. kradzieżą z otoczenia. - W dalszej rodzinie i wśród znajomych mamy już typy osób, które mogły bardzo zazdrościć potomstwa Kasi i Bartkowi - zdradza Rutkowski. Po czwarte: była to tzw. kryminalna adopcja, co oznacza, że małżeństwo Polaków zamieszkałych za granicą, w Niemczech, postanowiło uprowadzić i przywłaszczyć ładne, wypatrzone niemowlę.
- W każdej z tych czterech wersji, które wnikliwie sprawdzamy, dziecko jest zdrowe i nic mu nie zagraża. Bardzo możliwe, że złodziej dziecka, który musi obserwować media, śmiał się dotąd widząc na ekranie, jak np. strażacy przeszukują z łódek dno rzeki, gdy on sam w bezpiecznym miejscu tuli i karmi poszukiwaną dziewczynkę. Po wkroczeniu do akcji agencji detektywistycznej zrozumie, że skończyły się rutynowe działania służb i że wcześniej czy później dopadniemy go, w dowolnym miejscu w Polsce lub za granicą. Zdarzało się już, że tacy sprawcy woleli nagle wycofać się i zostawiali dziecko w bezpiecznym miejscu, by nie powiększać swoich kłopotów - powiedział nam Rutkowski.
Detektyw bardzo pozytywnie ocenił czwartkową decyzję prokuratury okręgowej o przeniesieniu śledztwa z Sosnowca do Katowic. Podkreślił, że z jego dotychczasowych doświadczeń wynika, iż katowicka policja i prokuratura mają wybitne efekty w poszukiwaniu zaginionych i należą do najsprawniejszych w kraju.
Sosnowiec i inne miasta rozsyłają sms-y o porwaniu Madzi
Do czterech tysięcy mieszkańców Sosnowca dotarły w piątek na telefony komórkowe sms-y z przypomnieniem, że wciąż trwają poszukiwania półrocznej Madzi, która we wtorek wieczorem zniknęła z wózka na spacerze po tym, jak zaatakowana przez nieznanego napastnika młoda matka, upadła na chodnik i straciła przytomność.
- Wykorzystaliśmy miejski system powiadamiania ratunkowego. W krótkiej informacji o porwaniu dziecka i poszukiwaniach znajduje się link, która pozwala otworzyć na ekranie komórki kolorowe zdjęcie Madzi z serwera policyjnego - powiedział nam Rafał Łysy, naczelnik wydziału promocji i informacji sosnowieckiego magistratu. Dodał, że prośba prezydenta Sosnowca o powiadomienie mieszkańców dotarła do wielu innych miast za pośrednictwem firmy obsługującej system w całym kraju. Wiadomo, że jeszcze w piątek informację o poszukiwaniach i zdjęcie dziecka zobaczyli mieszkańcy Gliwic, Skawiny, powiatów oświęcimskiego i chrzanowskiego.
Policja prosi o pomoc
Zaginiona Magda mierzy 60-70 cm, ma oliwkowe oczy, ciemnobrązowe włosy i wyrzynającą się dolną jedynkę. Dziewczynka w chwili porwania miała na sobie różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy komplet koloru beżowego zapinany na zamek i białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął różowy kocyk w różnokolorowe misie.
Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które widziały osobę z podobnym dzieckiem, lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie. Kontakt: tel. 32 296 12 55, lub z najbliższą jednostką policji - tel. 997.
Policja ufundowała nagrodę za pomoc w odnalezieniu dziecka - 5 tys. złotych. Później nagrodę podwoił sosnowiecki urząd miasta. Pojawili się także sponsorzy, którzy deklarują dodatkowe kwoty dla osób, które mogą pomóc w śledztwie.
- 98 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
67 głosów
-
Krzysztof Rutkowski szuka półrocznej Madzi. "Na...
polsz
27.01.12, 07:16
po pierwsze jest jeszcze hipoteza, że dziecko sprzedała mamusia...po drugie Rutkowski nie jest detektywem. Jest skazany prawomocnym wyrokiem sądowym i jako karany n ie może być detektywem»
-
brakuje opcji pedofilnej
tyberium11
27.01.12, 18:47
to opcja chyba najgorsza, ale realna. Pedofile porywają dzieci żeby je albo samemu wykorzystać albo sprzedać (za granicę) innym pedofilom. Widziałem kiedyś reportaż o tym procederze w »
-
zaginione dzieci
pinkink3
28.01.12, 04:51
Nie znam tej sprawy ale wiele podobnych: dziecko znika, rodzice albo tylko matka podnosza alarm, krzycza, placza i blagaja w mediach o ratunek, mowia o porywaczach, czasem podaja rysopis - »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


więcej zdjęć