Plac zamienił się w lodowisko. Ludzie łamią się na potęgę
23.01.2012
, aktualizacja: 23.01.2012 07:36
Bolesnym upadkiem może zakończyć się próba przejścia przez plac na osiedlu Paderewskiego w Katowicach
Wyremontowany plac na osiedlu Paderewskiego w Katowicach zamienił się w zdradliwą pułapkę. Na śliskich jak lód płytach dorośli łamią ręce i nogi, a dzieci rozbijają głowy
ZOBACZ TAKŻE
- Na os. Paderewskiego się nie wywrócisz. Ogień na placu (24-01-12, 14:13)
- Połamałeś się na osiedlu Paderewskiego? Idź po odszkodowanie (23-01-12, 13:17)
- Chcą karać za oszczędzanie (25-12-11, 10:06)
Dwa lata temu na znajdujący się w sercu osiedla plac przed pomnikiem Żołnierza Polskiego wkroczyli budowlańcy. Zerwali nawierzchnię i wykopali stare maszty oświetleniowe. - Chcemy, żeby to miejsce miało charakter reprezentacyjny i defiladowy - mówili urzędnicy. Zapewniali, że robotnicy położą granitowe, lecz chropowate płyty. Tak aby ludzie się na nich nie ślizgali. - Bo wcześniej zimą się tam wywracali - podkreślano w magistracie.
I plac faktycznie jest piękny. Latem był ulubionym miejscem gier i zabaw dzieci. Jednak po pierwszych opadach śniegu zamienił się w niebezpieczną pułapkę. Wszystko przez rozrzucone po całej powierzchni placu ozdobne fragmenty nawierzchni, które w przeciwieństwie do chropowatych płyt stały się śliskie jak lód. Każdego dnia przez plac przechodzą setki mieszkańców osiedla. Tylko w zeszłym tygodniu ręce lub nogi połamały tam cztery dorosłe osoby, a dwoje dzieci rozbiło głowy.
- Żeby przejść z jednego końca na drugi człowiek musi drobić jak kura, a i tak nie ma pewności, że nie wywinie piruetu - żali się jeden z mieszkańców osiedla. - Czy władze czekają, aż ktoś się zabije - dopytuje drugi.
W spółdzielni im. Paderewskiego znają problem, ale niewiele mogą zrobić, bo plac należy do miasta. - Interweniowaliśmy już w magistracie, bo dostaliśmy wiele skarg od mieszkańców - powiedziano nam w sekretariacie spółdzielni.
Władze miasta zapewniają, że w poniedziałek sprawą zajmą się pracownicy Zieleni Miejskiej. - Poleją płytki specjalnym płynem, dzięki temu nie powinny być już tak śliskie - mówi Jakub Jarząbek, rzecznik Urzędu Miasta w Katowicach.
I plac faktycznie jest piękny. Latem był ulubionym miejscem gier i zabaw dzieci. Jednak po pierwszych opadach śniegu zamienił się w niebezpieczną pułapkę. Wszystko przez rozrzucone po całej powierzchni placu ozdobne fragmenty nawierzchni, które w przeciwieństwie do chropowatych płyt stały się śliskie jak lód. Każdego dnia przez plac przechodzą setki mieszkańców osiedla. Tylko w zeszłym tygodniu ręce lub nogi połamały tam cztery dorosłe osoby, a dwoje dzieci rozbiło głowy.
- Żeby przejść z jednego końca na drugi człowiek musi drobić jak kura, a i tak nie ma pewności, że nie wywinie piruetu - żali się jeden z mieszkańców osiedla. - Czy władze czekają, aż ktoś się zabije - dopytuje drugi.
W spółdzielni im. Paderewskiego znają problem, ale niewiele mogą zrobić, bo plac należy do miasta. - Interweniowaliśmy już w magistracie, bo dostaliśmy wiele skarg od mieszkańców - powiedziano nam w sekretariacie spółdzielni.
Władze miasta zapewniają, że w poniedziałek sprawą zajmą się pracownicy Zieleni Miejskiej. - Poleją płytki specjalnym płynem, dzięki temu nie powinny być już tak śliskie - mówi Jakub Jarząbek, rzecznik Urzędu Miasta w Katowicach.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Amator projektował ten plac!!!
felucjan
23.01.12, 09:46
Prawie cały plac jest wykonany z płyt na których ludzie się nie ślizgają i idą pewnym krokiem, jednak co kilka metrów jest pas płyt śliskich jak lód. To wygląda jak zastawienie pułapki na »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

