Dzieci będą serfować, ale na wakacje nie pojadą
03.01.2012
, aktualizacja: 03.01.2012 12:09
Chorzów chce dać rodzinom zastępczym komputery z bezpłatnym dostępem do internetu. Pieniądze na to będą pochodzić z dotacji unijnych. Dzieci wolałyby wyjechać z rodzicami na wakacje, ale na to Bruksela nie da nawet grosza.
Projekt ośrodka pomocy społecznej w Chorzowie rozpocznie się w drugim kwartale tego roku, do połowy stycznia trwa rekrutacja. Adresowany jest do 150 rodzin, z czego 105 wychowuje niepełnosprawne lub przewlekle chore dziecko, a pozostałe to zastępcze. Każda ma dostać sprzęt komputerowy wraz z dostępem do internetu. Będą go mogły użytkować za darmo do 2018 roku. Ponadto rodzice i dzieci przejdą obowiązkowe szkolenia z obsługi komputera i internetu. - Z analizy przeprowadzonej wśród naszych podopiecznych wynika, że brak dostępu do internetu to jeden z najistotniejszych problemów - mówi Małgorzata Domagalska, koordynatorka projektu.
Bezpłatny internet mają dostać m.in. Barbara i Andrzej Deja, którzy od 14 lat prowadzą rodzinę zastępczą. Mają teraz pod opieką sześcioro dzieci, a w każdym z trzech pokoi ich mieszkania stoi komputer podłączony do sieci. Płacą za to 80 zł miesięcznie. - Cieszymy się z każdej pomocy, ale to akurat nieduży wydatek. Mamy większe, pilniejsze potrzeby - mówi ojciec. - Chcielibyśmy wyjechać wspólnie na wakacje. Jeszcze nigdy nam się to nie udało.
Internet w rodzinach zastępczych to standard, jak telefon komórkowy, a rodzinny wyjazd graniczy z wygraną na loterii. Dejowie nie dadzą rady zmieścić się w swoim starym fiacie, a co dopiero opłacić pobyt. Ich dzieci kolejne ferie zimowe spędzają w domu.
- To jest projekt unijny nastawiony na przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu. Nie można z niego finansować innych potrzeb - mówi Bożena Antończyk, dyrektorka OPS w Chorzowie. - W ogóle nie ma projektów finansujących wypoczynek. Unia daje na aktywizację i rozwój.
Ale po co oglądać się na Unię? Samorządy proponują własne ulgi dla rodzin zastępczych, np. w komunikacji miejskiej, obiektach sportowych i kulturalnych, szkołach, sklepach, restauracjach. Chorzów nie daje nic. 1 stycznia weszła w życie Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która między innymi przewiduje dopłaty do wypoczynku. Antończyk przyznaje, że w tym roku w Chorzowie nie będzie takich przywilejów, bo nie przewidziano ich w budżecie.
Bezpłatny internet mają dostać m.in. Barbara i Andrzej Deja, którzy od 14 lat prowadzą rodzinę zastępczą. Mają teraz pod opieką sześcioro dzieci, a w każdym z trzech pokoi ich mieszkania stoi komputer podłączony do sieci. Płacą za to 80 zł miesięcznie. - Cieszymy się z każdej pomocy, ale to akurat nieduży wydatek. Mamy większe, pilniejsze potrzeby - mówi ojciec. - Chcielibyśmy wyjechać wspólnie na wakacje. Jeszcze nigdy nam się to nie udało.
Internet w rodzinach zastępczych to standard, jak telefon komórkowy, a rodzinny wyjazd graniczy z wygraną na loterii. Dejowie nie dadzą rady zmieścić się w swoim starym fiacie, a co dopiero opłacić pobyt. Ich dzieci kolejne ferie zimowe spędzają w domu.
- To jest projekt unijny nastawiony na przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu. Nie można z niego finansować innych potrzeb - mówi Bożena Antończyk, dyrektorka OPS w Chorzowie. - W ogóle nie ma projektów finansujących wypoczynek. Unia daje na aktywizację i rozwój.
Ale po co oglądać się na Unię? Samorządy proponują własne ulgi dla rodzin zastępczych, np. w komunikacji miejskiej, obiektach sportowych i kulturalnych, szkołach, sklepach, restauracjach. Chorzów nie daje nic. 1 stycznia weszła w życie Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która między innymi przewiduje dopłaty do wypoczynku. Antończyk przyznaje, że w tym roku w Chorzowie nie będzie takich przywilejów, bo nie przewidziano ich w budżecie.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




