Skandal w PFRON-ie. Wyłudzili miliony dotacji

Marcin Pietraszewski
21.12.2011 , aktualizacja: 21.12.2011 10:50
A A A Drukuj
Skandal w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Z katowickiego oddziału wyciekła lista z danymi osobowymi inwalidów. Na tej podstawie oszuści wyłudzali dotacje za ich fikcyjne zatrudnianie. - W grę wchodzą miliony złotych, a sprawa dotyczy całego kraju - przyznaje śląska policja.
PFRON finansuje rehabilitację zawodową oraz społeczną osób niepełnosprawnych. Wspiera także tworzenie miejsc pracy dla takich ludzi. Jedna trzecia jego wydatków pochodzi z budżetu państwa, reszta to obowiązkowe wpłaty pochodzące od przedsiębiorców zatrudniających co najmniej 25 pracowników. Kontrolę nad wydatkami Funduszu sprawuje rada nadzorcza, w skład której wchodzą m.in. przedstawiciele ministerstw: Finansów oraz Pracy i Polityki Socjalnej, a także "Solidarności", Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", OPZZ czy Business Center Clubu.

"Gazeta" dowiedziała się, że w tym roku z PFRON-u wyłudzono wielomilionowe dotacje za fikcyjne zatrudnianie niepełnosprawnych w zakładach pracy chronionej. Na trop tej afery wpadli oficerowie z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą śląskiej policji. Kilka dni temu zatrzymali pracownicę katowickiego oddziału Funduszu oraz ośmiu współpracujących z nią oszustów.

- Są podejrzani o wyłudzenie co najmniej miliona złotych dotacji oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami w celu ich uzyskania - potwierdza prokurator Agnieszka Wichary z biura prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Przyznaje, że to wierzchołek góry lodowej, bo policja zabezpieczyła w PFRON-ie dokumenty dotyczące wypłat dokonanych przez Fundusz tylko od czerwca do października. Teraz śledczy chcą zbadać dotacje wypłacane w pierwszej połowie roku oraz latach wcześniejszych. Dwoje zatrzymanych zostało już aresztowanych, pozostali mają dozór. Wczoraj w prokuraturze byli ze sobą konfrontowani.

Jak to było możliwe? Według naszych informacji oszuści zdobyli liczącą kilka tysięcy nazwisk listę osób, które mają orzeczoną niepełnosprawność. W zdobyciu tych danych prawdopodobnie pomagała im zatrzymana pracownica Funduszu. Następnie podejrzani założyli kilka firm, które zarejestrowali jako zakłady pracy chronionej. Dzięki temu dostali REGON i NIP.

- Potem fikcyjnie zatrudnili nieświadomych niczego inwalidów w swoich firmach i złożyli wnioski do PFRON-u o przyznanie dofinansowania kosztów wypłacanego im co miesiąc wynagrodzenia - mówi jeden z wysokich rangą oficerów śląskiej policji. Wysokość dotacji w zależności od stopnia niepełnosprawności wahała się od 1 do 2 tys. zł. Fundusz wypłacał je od ręki, bo oszuści we wnioskach podawali dane niepełnosprawnych znajdujących się już w bazie PFRON-u. Od czerwca oszuści zarobili na tym ponad milion złotych. Policja jest jednak przekonana, że straty będą dużo większe. Śledczy mają bowiem już informacje o kilku innych firmach, które korzystały z bazy inwalidów, jaka wyciekła z Funduszu.

- Jeszcze w tym roku zrobimy analizę kryminalną tej sprawy i roześlemy ją do wszystkich komend wojewódzkich w Polsce. Podejrzewamy bowiem, że w podobny sposób wyłudza się pieniądze w innych oddziałach PFRON-u - mówi osoba znająca kulisy sprawy.

Krzysztof Czechowski, rzecznik prasowy Funduszu, powiedział nam, że współpracuje z policją i prokuraturą, a w katowickim oddziale PFRON-u zostanie przeprowadzony wewnętrzny audyt, który ma sprawdzić, czy nie doszło tam do innych nieprawidłowości. Zapewnił też, że Fundusz bardzo skrupulatnie sprawdza wszystkie wnioski o dotacje. - Szczegółów takiej weryfikacji nie możemy jednak upublicznić z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa - mówi Czechowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów