Pielęgniarki i lekarze pomagali ofiarom Wujka. Dziś upamiętnia to tablica
16.12.2011
, aktualizacja: 16.12.2011 16:24
W Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach odsłonięto tablicę upamiętniającą założenie Solidarności i akcję pomocy górnikom rannym podczas pacyfikacji kopalni Wujek
ZOBACZ TAKŻE
- Krew górników utorowała drogę do wolności (17-12-11, 00:04)
- Bohaterowie Wujka już nie żyją (16-12-11, 02:00)
- Mój szczerbaty górnik (16-12-11, 01:00)
- Lekarze o pacyfikacji Wujka: To było zabójstwo (16-12-11, 01:00)
- Dziewięciu z Wujka (16-12-11, 00:15)
GALERIA ZDJĘĆ
- Pacyfikacja kopalni Wujek [ARCHIWALNE ZDJĘCIA] (15-12-11, 22:40)
Tablicę odsłonięto dokładnie o godz. 13. - Pacyfikacja zaczęła się w południe 16 grudnia. Godzinę później zaczęto do nas zwozić pierwszych rannych - mówi prof. Grzegorz Opala, inicjator uroczystości a jednocześnie kierownik Kliniki Neurologii w CSK. 30 lat temu pracował w niej jako adiunkt, był też szefem Solidarności w Śląskiej Akademii Medycznej.
Choć CSK jest niedaleko kopalni, w dniu pacyfikacji władze kazały wozić rannych szpitala MSW w centrum Katowic. - Tak, jakby komuś zależało, aby ofiar było jak najwięcej - uważa prof. Opala.
Ostatecznie jednak pogotowie zawiozło większość rannych do CSK. Stało się to za sprawą dr Marka Rudnickiego, dziś profesora chirurgii w USA. Zadzwonił do karetek przez radiotelefon i zaapelował: - Proszę przywozić rannych na Ligotę.
Potem by utrudnić robotę Służbie Bezpieczeństwa lekarze z CSK każdemu z rannych tworzyli podwójną dokumentację medyczną - z fikcyjnym nazwiskiem, zawodem i historią choroby. Oficjalnie byli zwykłymi chorymi z oddziału chirurgicznego.
Na odsłoniętej w piątek tablicy znalazły się także nazwiska lekarzy i pielęgniarek spoza Centralnego szpitala Klinicznego: dr Zbigniewa Mazana - lekarza, który 16 grudnia 1981 r. pełnił dyżur w pogotowiu i jako jedyny dwa razy pojechał pod kopalnię, by nieść pomoc rannym, dr Urszuli Wendy, Krystyny Frączek i Józefa Pethe oraz pielęgniarek Zofii Olewińskiej i Jadwigi Supernat. Wszyscy mimo zakazu SB udzielali pomoc medycznej górnikom na terenie kopalni.
Upamiętniono też 89-letniego dziś prof. Andrzeja Łępkowskiego. W 1981 roku był szefem oddziału laryngologii w Centralnym Szpitalu Górniczym w Ochojcu, dokąd przewieziono dwóch rannych w głowę górników. Prof. Łępkowski wyjął z ciała rannego górnika kulę i ukrywał ją aż do 1994 r., kiedy ujawnił dowód przed Sądem Wojewódzkim w Katowicach. Inne pociski zostały zniszczone.
Choć CSK jest niedaleko kopalni, w dniu pacyfikacji władze kazały wozić rannych szpitala MSW w centrum Katowic. - Tak, jakby komuś zależało, aby ofiar było jak najwięcej - uważa prof. Opala.
Ostatecznie jednak pogotowie zawiozło większość rannych do CSK. Stało się to za sprawą dr Marka Rudnickiego, dziś profesora chirurgii w USA. Zadzwonił do karetek przez radiotelefon i zaapelował: - Proszę przywozić rannych na Ligotę.
Potem by utrudnić robotę Służbie Bezpieczeństwa lekarze z CSK każdemu z rannych tworzyli podwójną dokumentację medyczną - z fikcyjnym nazwiskiem, zawodem i historią choroby. Oficjalnie byli zwykłymi chorymi z oddziału chirurgicznego.
Na odsłoniętej w piątek tablicy znalazły się także nazwiska lekarzy i pielęgniarek spoza Centralnego szpitala Klinicznego: dr Zbigniewa Mazana - lekarza, który 16 grudnia 1981 r. pełnił dyżur w pogotowiu i jako jedyny dwa razy pojechał pod kopalnię, by nieść pomoc rannym, dr Urszuli Wendy, Krystyny Frączek i Józefa Pethe oraz pielęgniarek Zofii Olewińskiej i Jadwigi Supernat. Wszyscy mimo zakazu SB udzielali pomoc medycznej górnikom na terenie kopalni.
Upamiętniono też 89-letniego dziś prof. Andrzeja Łępkowskiego. W 1981 roku był szefem oddziału laryngologii w Centralnym Szpitalu Górniczym w Ochojcu, dokąd przewieziono dwóch rannych w głowę górników. Prof. Łępkowski wyjął z ciała rannego górnika kulę i ukrywał ją aż do 1994 r., kiedy ujawnił dowód przed Sądem Wojewódzkim w Katowicach. Inne pociski zostały zniszczone.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


