Jak zatrzymać młodych ludzi w Katowicach?
12.12.2011
, aktualizacja: 12.12.2011 22:50
Czemu młodzi zaraz po studiach wyjeżdżają ze Śląska? Co zrobić, żeby ich zatrzymać? Nad tymi sprawami zastanawiali się w poniedziałek goście Kawiarenki Obywatelskiej.
Kolejne ze spotkań organizowanych przez Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy "Bona Fides" oraz katowicką "Gazetę Wyborczą" i teatr Korez poprowadził dziennikarz Przemysław Jedlecki.
- Bydgoszcz, Szczecin, Lublin, Białystok to miasta, które mają więcej mieszkańców niż Katowice. Z ostatniego raportu PwC wynika, że gorzej niż w stolicy Górnego Śląska żyje się tylko w Łodzi i Trójmieście. Co decyduje o tym, że po studiach młodzi osiedlają się gdzieś na stałe? - zaczął Jedlecki.
Dagmara Solik z PwC odpowiedziała, że takie decyzje zapadają zazwyczaj w trakcie nauki. - Studenci szukają praktyk, ale śląskie firmy są im niechętne w przeciwieństwie np. do firm z Krakowa. Dlatego po licencjacie młody człowiek często kontynuuje naukę tam, gdzie jest milej widziany. Dostaje pracę i nie ma po co wracać - wyjaśniała Solik.
Dodała jednak, że wielu respondentów PwC mimo okresowego pobytu w innym mieście czy za granicą wróciło do Katowic. - Miasto ma dla nich coraz lepszą ofertę rozrywkową, a młodzi coraz później zakładają rodziny, więc najważniejsza jest dla nich praca i zabawa - zauważyła.
Dr Barbara Smorczewska z Uniwersytetu Śląskiego przedstawiła raporty z badań losów absolwentów, z których wynika, że ponad 80 proc. wychowanków uczelni zostaje na Śląsku. - Jednak ten odsetek nieco maleje - przyznała.
Natalia Nowak-Trojnar z Centrum Doradztwa Strategicznego przekonywała z kolei, że młodzi są związani ze swoimi miastami, dlatego chętnie wracają, jeśli stworzy im się perspektywy.
- Przez lata Katowice rozwijały się w sposób niezrównoważony i faktycznie ludzie mogli mieć powody, by stąd wyjeżdżać. Teraz jednak powstają nowe miejsca rozrywki i rekreacji. Raport PwC pokazuje, że pod względem kultury wysokiej i kultury życia codziennego jesteśmy w krajowej czołówce. Musimy tylko przebić się z tym komunikatem do młodych, którzy wyjechali, i zachęcić ich do powrotu - mówił Piotr Uszok, prezydent Katowic.
- Bydgoszcz, Szczecin, Lublin, Białystok to miasta, które mają więcej mieszkańców niż Katowice. Z ostatniego raportu PwC wynika, że gorzej niż w stolicy Górnego Śląska żyje się tylko w Łodzi i Trójmieście. Co decyduje o tym, że po studiach młodzi osiedlają się gdzieś na stałe? - zaczął Jedlecki.
Dagmara Solik z PwC odpowiedziała, że takie decyzje zapadają zazwyczaj w trakcie nauki. - Studenci szukają praktyk, ale śląskie firmy są im niechętne w przeciwieństwie np. do firm z Krakowa. Dlatego po licencjacie młody człowiek często kontynuuje naukę tam, gdzie jest milej widziany. Dostaje pracę i nie ma po co wracać - wyjaśniała Solik.
Dodała jednak, że wielu respondentów PwC mimo okresowego pobytu w innym mieście czy za granicą wróciło do Katowic. - Miasto ma dla nich coraz lepszą ofertę rozrywkową, a młodzi coraz później zakładają rodziny, więc najważniejsza jest dla nich praca i zabawa - zauważyła.
Dr Barbara Smorczewska z Uniwersytetu Śląskiego przedstawiła raporty z badań losów absolwentów, z których wynika, że ponad 80 proc. wychowanków uczelni zostaje na Śląsku. - Jednak ten odsetek nieco maleje - przyznała.
Natalia Nowak-Trojnar z Centrum Doradztwa Strategicznego przekonywała z kolei, że młodzi są związani ze swoimi miastami, dlatego chętnie wracają, jeśli stworzy im się perspektywy.
- Przez lata Katowice rozwijały się w sposób niezrównoważony i faktycznie ludzie mogli mieć powody, by stąd wyjeżdżać. Teraz jednak powstają nowe miejsca rozrywki i rekreacji. Raport PwC pokazuje, że pod względem kultury wysokiej i kultury życia codziennego jesteśmy w krajowej czołówce. Musimy tylko przebić się z tym komunikatem do młodych, którzy wyjechali, i zachęcić ich do powrotu - mówił Piotr Uszok, prezydent Katowic.
- 38 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

