Zarzuty dla byłego wiceministra. Milion dolarów łapówki

Marcin Pietraszewski
09.12.2011 , aktualizacja: 09.12.2011 13:09
A A A Drukuj
Wojciech J. Fot. Jacek Marczewski / AG Wojciech J.
Wojciech J., były minister infrastruktury w rządzie Leszka Millera jest podejrzany o korupcję, pranie brudnych pieniędzy oraz działanie na szkodę Skarbu Państwa podczas prywatyzacji LOT-u - twierdzi katowicka prokuratura.
J. miał zostać zatrzymany kilkanaście dni, jednak nie było go wtedy w kraju. CBA zatrzymało wtedy m.in. generała Gromosława Czempińskiego, byłego szefa UOP, Andrzeja P., byłego doradcę ministra skarbu w rządzie SLD oraz Michała T., byłego szefa dyscypliny PZPN. Akcja służb specjalnych miała związek z prowadzonym w Katowicach śledztwem dotyczącym nieprawidłowości przy prywatyzacji polskich firm. Wszystkim podejrzanym przedstawiono zarzuty korupcji i prania brudnych pieniędzy.

Wojciech J. wiedział, że CBA pojawiło się w jego domu, więc w czwartek sam zgłosił się do katowickiej prokuratury. Śledczy przedstawili mu trzy zarzuty.

- Przyjęcia miliona dolarów, wyprania 800 tys. zł dolarów oraz działania na szkodę Skarbu Państwa - mówi prokurator Leszek Goławski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Sprawa dotyczy prywatyzacji PLL LOT. W 1998 r. zajmujący się tym minister skarbu powołał firmę doradczą, która miała się zająć przygotowaniem prywatyzacji, oszacowaniem wartości LOT oraz oceną potencjalnych inwestorów. W drodze przetargu zlecenie to powierzono firmie, której prezesem był Wojciech J. Zajmował się tym do 2001 r., kiedy to został wiceminister infrastruktury w gabinecie Leszka Millera. Zdaniem prokuratury J. miał nakłaniać inwestorów, aby podpisali umowy doradcze m.in. z firmą Michała T. To miało zagwarantować potencjalnym kupcom pozytywne rozstrzygnięcie prywatyzacji. Według śledczych usługi doradcze były jednak fikcją.

- Po zakończeniu prywatyzacji inwestor przelał na konto milion dolarów, którym podzielili się podejrzani - wyjaśnia prok. Goławski. Kluczową rolę w tym procederze mieli odegrać Andrzej P., doradca ministra skarbu oraz Jan Sz., nieżyjący już dyrektor departamentu prywatyzacji w ministerstwie skarbu.

Dodatkowo kierowana przez J. firma dostała z resortu skarbu 470 tysięcy dolarów za fikcyjne usługi doradcze.

Wojciech J. po przesłuchaniu wpłacił 1,5 mln zł i wyszedł na wolność. Prokuratura bada teraz okoliczności, w jakich resort skarbu wyłonił jego firmę do zajmowania się prywatyzacją LOT.

Podejrzany o przyjęcie 600 tys. euro generał Czempiński nie uczestniczył w prywatyzacji LOT-u. Jemu zarzuty przedstawiono w związku ze sprzedażą STOEN-u. Zdaniem śledczych mechanizm w tym przypadku był podobny jak w LOT. Firma generała została polecona jednemu z inwestorów jako gwarant pozytywnego rozstrzygnięcia prywatyzacji. Po jej zakończeniu uczestniczący w niej biznesmeni oraz urzędnicy resortu skarbu dostali ponad milion euro do podziału.

Śledztwo zaczęło się od tego, że w 2005 r. ABW odtworzyła wykasowane maile z laptopa aresztowanego lobbysty Marka D. Pojawiły się tam maile wskazujące, że biznesmen zabiegał o to, aby w prywatyzacji firm z branży energetycznej uczestniczyły rosyjskie koncerny.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów