Zakaz konkurencji tylko dla wybranych

Judyta Watoła
04.12.2011 , aktualizacja: 04.12.2011 20:20
A A A Drukuj
Ewa Małecka-Tendera, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego Fot. Bratlomiej Barczyk / Agencja Gazeta Ewa Małecka-Tendera, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
Śląski Uniwersytet Medyczny zaczął właśnie wprowadzać zakaz konkurencji dla pracowników, którzy chcieliby wykładać także na innych uczelniach. Zawrzało, bo jednym rektor SUM odmawia prawa do drugiej pracy, a innym bez przeszkód na nią pozwala.
Im niżsi rangą pracownicy, tym większe niezadowolenie z decyzji władz SUM. - Szeregowemu wykładowcy z pensją 1,6 tys. zł nie wolno dorobić, choć nie ma za co utrzymać rodziny - skarży się jedna z osób, której rektor Ewa Małecka-Tendera odmówiła zgody na wykładanie poza SUM.

Zakaz konkurencji wprowadza znowelizowane prawo o szkolnictwie wyższym. Ustawa mówi, że pracownikowi dydaktycznemu wolno mieć poza macierzystą uczelnią tylko jedno dodatkowe zatrudnienie. Zgodę na nie musi wydać rektor. Wszystko po to, by nie dochodziło już do sytuacji, w której wykładowcy pracują w kilku prywatnych uczelniach, zaniedbując pracę na państwowym uniwersytecie.

Na wprowadzenie nowych przepisów w życie ustawa daje jednak trzy lata. Jeśli ktoś już ma dodatkową pracę w prywatnej szkole, ma czas, by wybrać, gdzie ostatecznie chce wykładać, o ile macierzysta uczelnia będzie od niego takiej decyzji żądać.

Władze SUM postanowiły wprowadzić zakaz konkurencji od razu - wszyscy pracownicy, którzy mają dodatkową pracę, musieli już prosić o zgodę na dodatkowe zatrudnienie poza uczelnią. Jedni bez przeszkód ją otrzymali, innym odmówiono.

Co na to ci, którym odmówiono?

- Jestem po trzydziestce, mam dwa fakultety, doktorat, znam dwa języki, zarabiam 1,8 tys. zł na miesiąc. I nie wolno mi dorobić w żadnej innej szkole czy wyższej uczelni!

- To niesprawiedliwe. Lekarzom pozwala się zarabiać w prywatnych klinikach, choć są konkurencją dla szpitali uniwersyteckich. Innym profesorom pozwala się zarabiać poza SUM, a my, pracownicy z zakładów teoretycznych, mamy zostać z głodowymi pensjami. W dodatku dowiedzieliśmy się o tym dopiero w październiku, kiedy rok akademicki już się zaczął.

Wszyscy nasi rozmówcy podkreślają też dysproporcję: na SUM stawka za 45-minutowy wykład (ponad pensum) wynosi nieco ponad 40 zł, na prywatnej uczelni dwa razy tyle.

Wśród osób, które zgodę na wykłady poza SUM dostały, jest m.in. prof. Małgorzata Muc-Wierzgoń, dziekan Wydziału Zdrowia Publicznego SUM. Wykłada dodatkowo w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nysie. - Nie jestem żadnym wyjątkiem - oburza się prof. Muc-Wierzgoń, kiedy do niej dzwonimy. Rzeczywiście, na stronie nyskiej uczelni można znaleźć całą plejadę wykładowców z SUM, m.in. prof. Krystyna Sosadę, kierownika kliniki chirurgii ogólnej na wydziale lekarskim w Zabrzu. Jak się okazuje, nie brakuje ich także w uczelniach na terenie województwa śląskiego.

Dlaczego zakaz konkurencji nie obejmuje wszystkich w równym stopniu? W odpowiedzi dla "Gazety" prof. Małecka-Tendera powołuje się na przepisy ustawy: można odmówić zgody na dodatkowe zajęcia dydaktyczne, jeśli "zmniejsza to zdolność prawidłowego funkcjonowania uczelni lub wiąże się z wykorzystaniem jej urządzeń technicznych". Decyzja za każdym razem podejmowana jest w SUM indywidualnie, po zasięgnięciu opinii dziekana i kierownika zakładu lub kliniki.

- Czy to znaczy, że niektórzy wydają opinię we własnej sprawie? - oburza się prof. Aleksandra Kochańska-Dziurowicz, wiceprzewodnicząca "Solidarności" w SUM.

Związek już przed miesiącem złożył w biurze rzecznika praw obywatelskich wniosek o zbadanie, czy rektor SUM nie narusza prawa, nierówno traktując pracowników. Teraz o wyjaśnienia zamierza zwrócić się bezpośrednio do władz uniwersytetu. - Mamy opinie z Ministerstwa Zdrowia oraz resortu nauki. Obydwa potwierdzają, że rektor nie przestrzega trzyletniego okresu, jaki daje ustawa na wprowadzenie zakazu konkurencji - mówi prof. Kochańska.

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów