Iskierka zbudowała wieżę marzeń [ZDJĘCIA i WIDEO]
27.11.2011
, aktualizacja: 28.11.2011 18:04
Ależ to był koncert! Już dawno nie przeżywałem takich emocji. Nic dziwnego, bo po raz pierwszy stałem na scenie w grupie kolegów ze śląskich redakcji. Mieliśmy zaśpiewać dla chorych dzieci. Do końca nie było wiadomo, czy nam się uda. A potem kurtyna poszła w górę...

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka

Fot. Joanna Nowicka / Agencja Gazeta
Koncert Fundacji Iskierka
ZOBACZ TAKŻE
- Jeden dzień z Iskierką, czyli za czym tęsknią chore dzieci (20-02-12, 11:00)
- Iskierka znów zagra. Tak ćwiczyli dziennikarze [WIDEO] (26-11-11, 01:19)
Koncert Orkiestry Onkologicznej, co roku organizowany przez fundację Iskierka, jest zawsze wydarzeniem. Główną rolę odgrywa jedyna w swoim rodzaju Dziecięca Orkiestra Onkologiczna, złożona z dzieci, które na co dzień walczą ze strasznymi chorobami. Ten wieczór jednak należy do nich.
Dowodzi nimi prof. Piotr Sutt. Rozdaje dzieciom trójkąty, marakasy, dzwoneczki, bongosy, pałeczki, gwizdki, a nawet drewniane żaby. Pod jego batutą (właściwie jest to balet) dzieci wyczarowują całe muzyczne pejzaże towarzyszące gwiazdom, które występują na scenie. Gdy Renata Przemyk śpiewała "Drzewo", orkiestra zamieniła się w zielony las, w którym śpiewały ptaki i szumiały liście. Przy innej zaś piosence słyszeliśmy stukoczący na torach pociąg, sygnał parowozu i gwizdek konduktora.
Szymon Majewski od lat nie opuszcza żadnego koncertu Iskierki. Tym razem brawurowo odśpiewał arię z kurantem z "Halki" Stanisława Moniuszki. Wspomagały go dzieci, które tę samą melodię odstukały na metalowym pręcie, uderzając weń plastikowymi rurami.
Nowością był w tym roku występ Chóru Dziennikarzy. Zaproszenie Jolanty Czernickiej-Siweckiej, szefowej Iskierki, przyjęło kilkudziesięciu dziennikarzy z niemal każdej śląskiej redakcji. Byli też przedstawiciele radiowej Trójki.
Prof. Sutt postawił przed nami trudne zadanie. W sobotę w Teatrze Rozrywki przed kompletem publiczności mieliśmy odśpiewać kilka piosenek, w tym arcytrudnego "Mazura" z "Halki". Ćwiczyliśmy od piątku wieczorem pod kierownictwem prof. Grzegorza Rubina. Po piątkowej próbie zdarliśmy gardła. Wielu z nas traciło nadzieję, że w sobotę uda się nam zaśpiewać równo, czysto i mocno.
Denerwowaliśmy się bardzo. Zwykle to my oceniamy, krytykujemy albo chwalimy. Tym razem staliśmy na scenie i nie potrafiliśmy ukryć emocji i zdenerwowania. Kurtyna poszła w górę...
Przy "Zawsze niech będzie słońce", którą zaśpiewaliśmy po rosyjsku, niektórzy z nas włożyli rosyjskie czapki wojskowe. Szybko zmieniliśmy je na kowbojskie kapelusze przy piosence "Dziś Iskierki mają bal".
Wzruszyłem się, gdy zdałem sobie sprawę z mocy utworu "Wieża Babel" (pewnie znacie go z musicalu "Metra"). Patrzyły na nas chore dzieci, a my wykrzykiwaliśmy: "Wierzę!". Wyzwaniem był zaś "Mazur" z "Halki".
Na próbach nam nie szło, myliliśmy melodię, utykaliśmy. Na scenie nasze potknięcia przestały się liczyć. Zaśpiewaliśmy najlepiej jak potrafiliśmy. I chyba się spodobało, bo publiczność wstała z miejsc. Zaśpiewaliśmy drugi raz.
Jolanta Czernicka-Siwecka i Aneta Klimek-Jędryka z fundacji Iskierka po koncercie nie mogły mówić ze wzruszenia. - Dzieci są naprawdę szczęśliwe - powtarzały.
W sobotę Orkiestrę Onkologiczną wspierały: Grupa MoCarta, Renata Przemyk, zespół Oszibarack i Magda Pasierska z zespołu Me Myself and I.
Zgodnie z tradycją przed rozpoczęciem koncertu wręczono statuetki Przyjaciel Fundacji Iskierka. W tym roku nagrodę otrzymali: Jolanta Zwolińska, prezes fundacji Kocham Żagle im. kpt. Morzyckiego, Lidia Sołtysik-Kamińska, wieloletnia przyjaciółka fundacji, ks. Marcin Ryszka, Benedykt Odya (muzyk wspierający orkiestrę), a także sieć hoteli Diament, fundacja Dbam o Zdrowie, firma MAG Żaluzje Rolety, zespół Me Myself and I oraz firma Microsoft.
Cały dochód z koncertu zostanie przeznaczony na rzecz fundacji Iskierka, która wspiera dzieci chore na nowotwory i ich rodziców.
Dowodzi nimi prof. Piotr Sutt. Rozdaje dzieciom trójkąty, marakasy, dzwoneczki, bongosy, pałeczki, gwizdki, a nawet drewniane żaby. Pod jego batutą (właściwie jest to balet) dzieci wyczarowują całe muzyczne pejzaże towarzyszące gwiazdom, które występują na scenie. Gdy Renata Przemyk śpiewała "Drzewo", orkiestra zamieniła się w zielony las, w którym śpiewały ptaki i szumiały liście. Przy innej zaś piosence słyszeliśmy stukoczący na torach pociąg, sygnał parowozu i gwizdek konduktora.
Szymon Majewski od lat nie opuszcza żadnego koncertu Iskierki. Tym razem brawurowo odśpiewał arię z kurantem z "Halki" Stanisława Moniuszki. Wspomagały go dzieci, które tę samą melodię odstukały na metalowym pręcie, uderzając weń plastikowymi rurami.
Nowością był w tym roku występ Chóru Dziennikarzy. Zaproszenie Jolanty Czernickiej-Siweckiej, szefowej Iskierki, przyjęło kilkudziesięciu dziennikarzy z niemal każdej śląskiej redakcji. Byli też przedstawiciele radiowej Trójki.
Prof. Sutt postawił przed nami trudne zadanie. W sobotę w Teatrze Rozrywki przed kompletem publiczności mieliśmy odśpiewać kilka piosenek, w tym arcytrudnego "Mazura" z "Halki". Ćwiczyliśmy od piątku wieczorem pod kierownictwem prof. Grzegorza Rubina. Po piątkowej próbie zdarliśmy gardła. Wielu z nas traciło nadzieję, że w sobotę uda się nam zaśpiewać równo, czysto i mocno.
Denerwowaliśmy się bardzo. Zwykle to my oceniamy, krytykujemy albo chwalimy. Tym razem staliśmy na scenie i nie potrafiliśmy ukryć emocji i zdenerwowania. Kurtyna poszła w górę...
Przy "Zawsze niech będzie słońce", którą zaśpiewaliśmy po rosyjsku, niektórzy z nas włożyli rosyjskie czapki wojskowe. Szybko zmieniliśmy je na kowbojskie kapelusze przy piosence "Dziś Iskierki mają bal".
Wzruszyłem się, gdy zdałem sobie sprawę z mocy utworu "Wieża Babel" (pewnie znacie go z musicalu "Metra"). Patrzyły na nas chore dzieci, a my wykrzykiwaliśmy: "Wierzę!". Wyzwaniem był zaś "Mazur" z "Halki".
Na próbach nam nie szło, myliliśmy melodię, utykaliśmy. Na scenie nasze potknięcia przestały się liczyć. Zaśpiewaliśmy najlepiej jak potrafiliśmy. I chyba się spodobało, bo publiczność wstała z miejsc. Zaśpiewaliśmy drugi raz.
Jolanta Czernicka-Siwecka i Aneta Klimek-Jędryka z fundacji Iskierka po koncercie nie mogły mówić ze wzruszenia. - Dzieci są naprawdę szczęśliwe - powtarzały.
W sobotę Orkiestrę Onkologiczną wspierały: Grupa MoCarta, Renata Przemyk, zespół Oszibarack i Magda Pasierska z zespołu Me Myself and I.
Zgodnie z tradycją przed rozpoczęciem koncertu wręczono statuetki Przyjaciel Fundacji Iskierka. W tym roku nagrodę otrzymali: Jolanta Zwolińska, prezes fundacji Kocham Żagle im. kpt. Morzyckiego, Lidia Sołtysik-Kamińska, wieloletnia przyjaciółka fundacji, ks. Marcin Ryszka, Benedykt Odya (muzyk wspierający orkiestrę), a także sieć hoteli Diament, fundacja Dbam o Zdrowie, firma MAG Żaluzje Rolety, zespół Me Myself and I oraz firma Microsoft.
Cały dochód z koncertu zostanie przeznaczony na rzecz fundacji Iskierka, która wspiera dzieci chore na nowotwory i ich rodziców.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć