16 dyrektorów szpitali oskarżonych o łapówki

Marcin Pietraszewski, pap
16.11.2011 , aktualizacja: 16.11.2011 23:35
A A A Drukuj
Większość z oskarżonych to znani w branży menedżerowie szpitali Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Większość z oskarżonych to znani w branży menedżerowie szpitali
W sali zbudowanej na potrzeby procesu "Krakowiaka" zasiadło w środę 16 znanych dyrektorów szpitali oskarżonych o branie łapówek za ustawianie przetargów. Proces się jednak nie rozpoczął, bo jeden z dyrektorów zgłosił, że nie stać go na adwokata
Podejrzani o korupcję dyrektorzy z niedowierzaniem spoglądali na kuloodporne szyby, wykrywacze metali i kamery monitorujące każdy krok sądzonych tam na co dzień gangsterów. Sędziowie uznali, że właśnie tam będzie się toczył proces dyrektorów, bo to jedyna sala, która może pomieścić 23 oskarżonych wraz z adwokatami (poza dyrektorami są wśród nich ci, którzy wręczali łapówki lub w tym pośredniczyli).

Dyrektorów obciążają zeznania pracowników polskiego oddziału holenderskiej firmy Philips. Przyznali oni śledczym, że przetargi na dostawy aparatów rentgenowskich czy tomografów były ustawiane. Do specyfikacji zamówienia wprowadzano parametry techniczne, które spełniał wyłącznie sprzęt firmy Philips. Szefowie szpitali mieli brać za to łapówki w wysokości 3-5 proc. wartości przetargu, łącznie prawie 3 mln zł.

Najwięcej - 475 tys. zł - miał zarobić na łapówkach Grzegorz Sz., były wicemarszałek województwa śląskiego i dyrektor Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii. Wojciech O., były szef Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, miał otrzymać 220 tys. zł. Inni dyrektorzy przyjęli od 18 do 180 tys. zł. Są wśród nich m.in.: Włodzimierz M., dyrektor Szpitala im. Leszczyńskiego w Katowicach, Marek S., dyrektor dwóch szpitali miejskich w Sosnowcu, Andrzej P., były dyrektor Szpitala im. Mielęckiego w Katowicach, oraz Jarosław H., szef Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. Zarzuty korupcyjne ma też Henryk Sz., szef Szpitala MSWiA w Katowicach.

Prokurator nie odczytał jednak w środę aktu oskarżenia, bo jeden z podejrzanych stwierdził, że nie stać go na adwokata, i poprosił sąd o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu. Sędziowie kazali mu przynieść na następną rozprawę dokumenty potwierdzające jego trudną sytuację finansową. Część z oskarżonych zadeklarowała, że chce dobrowolnie poddać się karze. Następna rozprawa ma się odbyć 25 listopada.

Informacyjna Agencja Radiowa podała w środę, że z dokumentów holenderskiej prokuratury, która także badała sprawę, wynika, że centrala Philipsa wiedziała o korupcyjnych praktykach swoich pracowników w Polsce. Założyła nawet specjalny fundusz przeznaczony właśnie na łapówki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów