Szpitale ostrzegają przed chaosem

Judyta Watoła
16.11.2011 , aktualizacja: 16.11.2011 11:22
A A A Drukuj
Dyrektorzy prywatnych szpitali skarżą się, że NFZ stawia im warunki nie do spełnienia. Dlatego wspólnie z "Solidarnością" apelują, by fundusz o kwartał przesunął konkurs na leczenie. W przeciwnym razie oni stracą szansę na kontrakty, a pacjenci dłużej będą czekać na operacje.
Szpitale, które wykonują operacje zaćmy, zatrudniały do tej pory instrumentariuszki. NFZ zmienia jednak wymogi i od nowego roku do takich zabiegów trzeba będzie zatrudniać pielęgniarki operacyjne. To całkiem nowa specjalizacja, w województwie śląskim ma ją zaledwie kilkanaście pielęgniarek. Lecznic, w których usuwa się zaćmę, jest prawie 30. Jeśli NFZ nie złagodzi więc wymagań, kontrakty na operacje zaćmy dostanie najwyżej kilka szpitali, choć w kolejkach czekają tysiące pacjentów.

Inny przykład: każdy szpital, który przyjmuje pacjentów w trybie planowym, musi mieć stanowisko intensywnej terapii, bez względu na to, czy ma kilka, czy kilkanaście łóżek. Powód: w każdym szpitalu, nawet takim, w którym nie wykonuje się żadnych operacji, może dojść u chorego do utraty przytomności i zatrzymania krążenia.

Warunek ten wcale nie jest nowy, lecz wiele szpitali przeoczyło moment jego wprowadzenia. Nowy jest za to wymóg, by takie łóżko było zarejestrowane w urzędzie wojewody. Problem w tym, że z powodu opieszałości Ministerstwa Zdrowia, które nie przygotowało na czas odpowiednich rozporządzeń, przez najbliższe dwa miesiące urząd wojewody nie będzie dokonywał żadnych zmian w rejestrze szpitali. Jeśli wziąć pod uwagę to, że na składanie ofert w konkursie zostało niespełna dwa tygodnie, warunek jest nie do spełnienia.

- Większość szpitali nie zdąży złożyć prawidłowych wniosków, a pacjenci stracą możliwość leczenia. Jedynym wyjściem jest aneksowanie na okres trzech miesięcy obowiązujących umów i rozpisanie nowego konkursu - mówił wczoraj Krzysztof Macha, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, na zwołanej wspólnie z "Solidarnością" konferencji prasowej. Z wnioskiem o przesunięcie kontraktowania ma wystąpić właśnie związek. Dzięki temu szpitale zyskałyby czas na zarejestrowanie pojedynczych łóżek intensywnej terapii, a NFZ na przemyślenie, czy wymóg pielęgniarek operacyjnych w ogóle jest rozsądny.

- Funduszowi ten czas się przyda, bo ma jeszcze jeden kłopot. Na kardiologię, onkologię, położnictwo czy neurochirurgię w ogóle nie rozpisał konkursu, bo ma jakieś papierkowe kłopoty. A przecież szpitale nie mogą działać bez tych oddziałów - mówi Halina Cierpiał, przewodnicząca sekcji służby zdrowia w "Solidarności".

Jacek Kopocz, rzecznik śląskiego NFZ, przyznaje, że materiały do konkursu na niektóre rodzaje leczenia są jeszcze niegotowe. - Nie wiemy, kiedy je otrzymamy. Przygotowywane są w centrali - mówi.

O ewentualnym przesunięciu konkursu i złagodzeniu wymogów też będzie decydować centrala NFZ. Ponieważ nie wiadomo, co zrobi, śląsko-dąbrowska "Solidarność" już zaapelowała do dyrektorów wszystkich, także publicznych, szpitali, aby na razie w ogóle nie składali swoich ofert w konkursie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Szpitale ostrzegają przed chaosem jazmig 16.11.11, 13:35

    Pora stworzyć konkurencję dla NFZ, a samą tę instytucję mocno odchudzić z biurokracji, bo NFZ zajmuje się głównie konstruowaniem coraz bardziej skomplikowanych konstrukcji biurokratycznych, »