Dawcy szpiku z całej Polski przyjechali na Żywiecczyznę
2006-05-01
, aktualizacja: 01.05.2006 00:00
Są młodzi, otwarci i sympatyczni. Uczą się albo pracują w całej Polsce i Europie. Łączy ich jedno: podzielili się swoim zdrowiem z innymi, oddając szpik chorym na białaczkę. Przekonują, że gdy będzie trzeba, natychmiast zrobią to jeszcze raz. Wczoraj w Żywcu rozpoczął się ich zjazd.
Ta niezwykła, życiowa przygoda dla 24-letniej Emilii Modzelewskiej z Ełku zaczęła się przed pięcioma laty. W jej szkole warszawska Fundacja Przeciwko Leukemii szukała dawców szpiku. Zgłosiła się, bo chciała pomóc. Potem sprawa ucichła, Emilia skończyła szkołę i zaczęła studiować zarządzanie. Jednak przed dwoma laty zadzwoniła dyrektorka domu dziecka, którego Emilia była wychowanką, z informacją, że jej szukają. - Okazało się, że mój szpik jest potrzebny dla jakiegoś 15-letniego chłopca. Pomyślałam, że on przecież jeszcze nie skończył szkoły, pewnie się nawet nie zakochał, całe życie przed nim... Nie wahałam się nawet pięciu minut. Nie mogłabym żyć ze świadomością, że odebrałam komuś taką szansę - wspomina.
Potem był stres, bo nigdy nie była w szpitalu. W warszawskiej klinice położyli ją na oddziale razem z chorymi na raka. Tu jeszcze bardziej utwierdziła się w słuszności swojej decyzji. Oni spędzali tu całe miesiące, ona po dwóch dniach była wolna i ogromnie szczęśliwa. - Czułam się taka spełniona, chociaż w sumie nic wielkiego nie zrobiłam. Po prostu podzieliłam się swoim zdrowiem. Szybko zadzwoniłam do fundacji, kiedy mogę znowu pomóc - śmieje się.
Emilia uczestniczy w II Ogólnopolskim Zjeździe Dawców Szpiku Kostnego, który rozpoczął się wczoraj w Żywcu. To osoby będące w rejestrze Fundacji Przeciwko Leukemii. Podobnych rejestrów jest w Polsce kilka, ale ten jest uważany za najlepszy. W bazie danych ma 3,5 tys. osób z całego świata. W Polsce jest około stu dawców szpiku, połowę z nich znalazła właśnie Fundacja Przeciwko Leukemii. - Chcieliśmy, żeby ci wspaniali ludzie mogli się poznać, zaprzyjaźnić. To też sposób na przełamanie tabu. Wiele osób niesłusznie wyobraża sobie oddanie szpiku jako coś potwornego. Tymczasem każdy z uczestników jest chodzącym przykładem, że niczym nie ryzykując, można uratować komuś życie - tłumaczy dr hab. Leszek Kauc z Fundacji.
Żeby spotkać się z innymi dawcami, 23-letni Bartek Sobotka przyleciał aż z Irlandii, gdzie pracuje od kilku miesięcy. Do rejestru zapisał się cztery lata temu, gdy szukano dawcy dla chorej nauczycielki z Pruszcza Gdańskiego. Niestety, wtedy poszukiwania się nie udały, ale szpik Bartka okazał się potrzebny w listopadzie zeszłego roku. - Nawet nie myślałem, żeby się wycofać. I ogromnie się cieszę, że mogłem pomóc, nie wahałbym się zrobić tego jeszcze raz. Jak jest okazja, to namawiam znajomych - opowiada Bartek, któremu irlandzki szef, gdy dowiedział się o tym, że jest dawcą, specjalnie udzielił na zjazd kilku dni urlopu.
Tegoroczny zjazd współorganizuje ks. Piotr Sadkiewicz, proboszcz z Leśnej koło Żywca. Ksiądz sam był kiedyś dawcą, dzisiaj namawia do tego parafian z niezwykłym skutkiem. Dzisiaj aż 218 osób z tej malutkiej parafii jest w rejestrze potencjalnych dawców. Akurat w trakcie trwania zjazdu jeden z nich - 23-letni student - będzie w Katowicach oddawał szpik. - Ten zjazd jest żywą reklamą tego, co człowiek może dać innemu. To wspaniały dowód miłości do bliźniego - cieszy się ks. Sadkiewicz, który za swoją działalność został wybrany najlepszym polskim proboszczem 2005 roku.
Zjazd potrwa do 3 maja. Dawcy m.in. zwiedzą browar żywiecki, wjadą na Żar, spotkają się z księżną Marią Krystyną Habsburg i wezmą udział w uroczystej mszy w kościele w Leśnej.
Potem był stres, bo nigdy nie była w szpitalu. W warszawskiej klinice położyli ją na oddziale razem z chorymi na raka. Tu jeszcze bardziej utwierdziła się w słuszności swojej decyzji. Oni spędzali tu całe miesiące, ona po dwóch dniach była wolna i ogromnie szczęśliwa. - Czułam się taka spełniona, chociaż w sumie nic wielkiego nie zrobiłam. Po prostu podzieliłam się swoim zdrowiem. Szybko zadzwoniłam do fundacji, kiedy mogę znowu pomóc - śmieje się.
Emilia uczestniczy w II Ogólnopolskim Zjeździe Dawców Szpiku Kostnego, który rozpoczął się wczoraj w Żywcu. To osoby będące w rejestrze Fundacji Przeciwko Leukemii. Podobnych rejestrów jest w Polsce kilka, ale ten jest uważany za najlepszy. W bazie danych ma 3,5 tys. osób z całego świata. W Polsce jest około stu dawców szpiku, połowę z nich znalazła właśnie Fundacja Przeciwko Leukemii. - Chcieliśmy, żeby ci wspaniali ludzie mogli się poznać, zaprzyjaźnić. To też sposób na przełamanie tabu. Wiele osób niesłusznie wyobraża sobie oddanie szpiku jako coś potwornego. Tymczasem każdy z uczestników jest chodzącym przykładem, że niczym nie ryzykując, można uratować komuś życie - tłumaczy dr hab. Leszek Kauc z Fundacji.
Żeby spotkać się z innymi dawcami, 23-letni Bartek Sobotka przyleciał aż z Irlandii, gdzie pracuje od kilku miesięcy. Do rejestru zapisał się cztery lata temu, gdy szukano dawcy dla chorej nauczycielki z Pruszcza Gdańskiego. Niestety, wtedy poszukiwania się nie udały, ale szpik Bartka okazał się potrzebny w listopadzie zeszłego roku. - Nawet nie myślałem, żeby się wycofać. I ogromnie się cieszę, że mogłem pomóc, nie wahałbym się zrobić tego jeszcze raz. Jak jest okazja, to namawiam znajomych - opowiada Bartek, któremu irlandzki szef, gdy dowiedział się o tym, że jest dawcą, specjalnie udzielił na zjazd kilku dni urlopu.
Tegoroczny zjazd współorganizuje ks. Piotr Sadkiewicz, proboszcz z Leśnej koło Żywca. Ksiądz sam był kiedyś dawcą, dzisiaj namawia do tego parafian z niezwykłym skutkiem. Dzisiaj aż 218 osób z tej malutkiej parafii jest w rejestrze potencjalnych dawców. Akurat w trakcie trwania zjazdu jeden z nich - 23-letni student - będzie w Katowicach oddawał szpik. - Ten zjazd jest żywą reklamą tego, co człowiek może dać innemu. To wspaniały dowód miłości do bliźniego - cieszy się ks. Sadkiewicz, który za swoją działalność został wybrany najlepszym polskim proboszczem 2005 roku.
Zjazd potrwa do 3 maja. Dawcy m.in. zwiedzą browar żywiecki, wjadą na Żar, spotkają się z księżną Marią Krystyną Habsburg i wezmą udział w uroczystej mszy w kościele w Leśnej.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów



