Przełom w "Gieksie"? Wielkie firmy chcą ją uzdrowić
2009-11-20
, aktualizacja: 21.11.2009 23:44
Przełom w GKS-ie Katowice? Prezes klubu Marek Worach twierdzi, że znalazł firmy, które są gotowe zainwestować w akcje "Gieksy". Katowicki klub ma mieć pięciomilionowy budżet i już wiosną powalczyć o najwyższe cele.
ZOBACZ TAKŻE
- Katowicka firma wkrótce będzie rządzić śląską piłką? (04-12-09, 21:19)
- Katowice mogą zostać udziałowcem "Gieksy"? To możliwe (18-11-09, 13:25)
- Komornik zajął konto Gieksy. Miasto pomoże klubowi? (17-11-09, 11:40)
- GKS bez szans na wielkiego inwestora? (09-11-09, 23:00)
- "Gieksa" musi jeszcze poczekać na nowoczesny stadion (06-11-09, 22:00)
- GKS Katowice chce oczarować grupę biznesmenów (03-11-09, 18:06)
- Katowicki Holding Węglowy zrywa współpracę z "GieKSą" (02-11-09, 14:06)
Maciej Blaut: Klub ogłosił, że chce powołać spółkę akcyjną, która przejmie zarządzanie drużyną?
Marek Worach: Jesteśmy w trakcie tworzenia jej statutu i wkrótce powinniśmy ją zarejestrować. Optymistycznie zakładam, że do końca roku zamkniemy sprawy związane z tworzeniem GKS-u SA. Nowy podmiot trzeba też będzie zgłosić do Śląskiego i Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wyznaczono nam już mapę drogową, jak mamy to zrobić. Wierzę, że zdążymy przed pierwszym meczem w marcu i do nowej rundy przystąpimy już jako spółka akcyjna.
Są chętni do objęcia udziałów w GKS-ie?
- Tak. Znalazłem firmy zainteresowane akcjami GKS-u! Oczywiście trwają cały czas rozmowy na ten temat, ale spodziewam się, że w klubie będą cztery grupy akcjonariuszy. Pierwszy to Stowarzyszenie Sympatyków Klubu. Drugi to drobni akcjonariusze, czyli kibice. Uważam, że fani powinni być współudziałowcami klubu. Są nawet mechanizmy prawne, które sprawą, że nie będzie to tylko udział symboliczny. Trzecia grupa to małe i średnie firmy. Czwarta to duzi inwestorzy.
Znalazła się firma gotowa do objęcia większościowego pakietu akcji?
- Rozmawiamy nawet z kilkoma takimi firmami. Nie mogę na razie zdradzić szczegółów. Chodzi jednak zarówno o firmy zagraniczne, jak i polskie związane już ze sportem.
Ile będzie wynosił kapitał założycielski spółki?
- Około 5 mln zł. Oczywiście docelowo zakładamy, że będzie większy. W dalszej perspektywie należy przewidywać, że spółka wejdzie na giełdę NewConnect.
Kto będzie tworzył władze spółki?
- Ostatecznych decyzji jeszcze nie ma, ale jest już pewien zarys personaliów. Nie mogę sam się kreować na prezesa spółki, ale oczywiście jestem naturalnym kandydatem na to stanowisko, bo współtworzę całą ideę jej powołania.
Jak ma wyglądać współpraca z miastem? Urząd nie może obecnie dotować spółek akcyjnych.
- Nie mogę składać żadnych deklaracji o ewentualnym udziale miasta w spółce. Na pewno są sposoby na to, aby urząd współfinansował klub. Rozmawialiśmy już zresztą na ten temat. Nie chciałbym wskazywać partnerowi żadnych możliwości. On sam wie, jak to zrobić.
Kiedy do klubu przypłyną realne pieniądze?
- Większych przypływów spodziewamy się na początku przyszłego roku.
Do tego czasu obecna drużyna się nie rozpadnie?
- W ostatnich dniach uregulowaliśmy część zaległości wobec piłkarzy. Jeszcze w tym roku można się spodziewać kolejnych wypłat. Ciągle liczymy na pieniądze, które zalega nam KHW. Prowadziliśmy też już rozmowy z trenerem Adamem Nawałką o jego pozostaniu w GKS-ie. Trener to ważna część naszego planu. Będziemy robić wszystko, aby go zatrzymać.
Wiosna będzie już należeć do GKS-u Katowice?
- Przyznam, że ciągle się boję i drżę o to, żeby nie rozbudzić zbyt wielkich nadziei u kibiców. Zawsze istnieje przecież jakiś element ryzyka i niepewności. Naszym celem jest jednak, żeby się wzmocnić i już wiosną walczyć o najwyższe cele.
Marek Worach: Jesteśmy w trakcie tworzenia jej statutu i wkrótce powinniśmy ją zarejestrować. Optymistycznie zakładam, że do końca roku zamkniemy sprawy związane z tworzeniem GKS-u SA. Nowy podmiot trzeba też będzie zgłosić do Śląskiego i Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wyznaczono nam już mapę drogową, jak mamy to zrobić. Wierzę, że zdążymy przed pierwszym meczem w marcu i do nowej rundy przystąpimy już jako spółka akcyjna.
Są chętni do objęcia udziałów w GKS-ie?
- Tak. Znalazłem firmy zainteresowane akcjami GKS-u! Oczywiście trwają cały czas rozmowy na ten temat, ale spodziewam się, że w klubie będą cztery grupy akcjonariuszy. Pierwszy to Stowarzyszenie Sympatyków Klubu. Drugi to drobni akcjonariusze, czyli kibice. Uważam, że fani powinni być współudziałowcami klubu. Są nawet mechanizmy prawne, które sprawą, że nie będzie to tylko udział symboliczny. Trzecia grupa to małe i średnie firmy. Czwarta to duzi inwestorzy.
Znalazła się firma gotowa do objęcia większościowego pakietu akcji?
- Rozmawiamy nawet z kilkoma takimi firmami. Nie mogę na razie zdradzić szczegółów. Chodzi jednak zarówno o firmy zagraniczne, jak i polskie związane już ze sportem.
Ile będzie wynosił kapitał założycielski spółki?
- Około 5 mln zł. Oczywiście docelowo zakładamy, że będzie większy. W dalszej perspektywie należy przewidywać, że spółka wejdzie na giełdę NewConnect.
Kto będzie tworzył władze spółki?
- Ostatecznych decyzji jeszcze nie ma, ale jest już pewien zarys personaliów. Nie mogę sam się kreować na prezesa spółki, ale oczywiście jestem naturalnym kandydatem na to stanowisko, bo współtworzę całą ideę jej powołania.
Jak ma wyglądać współpraca z miastem? Urząd nie może obecnie dotować spółek akcyjnych.
- Nie mogę składać żadnych deklaracji o ewentualnym udziale miasta w spółce. Na pewno są sposoby na to, aby urząd współfinansował klub. Rozmawialiśmy już zresztą na ten temat. Nie chciałbym wskazywać partnerowi żadnych możliwości. On sam wie, jak to zrobić.
Kiedy do klubu przypłyną realne pieniądze?
- Większych przypływów spodziewamy się na początku przyszłego roku.
Do tego czasu obecna drużyna się nie rozpadnie?
- W ostatnich dniach uregulowaliśmy część zaległości wobec piłkarzy. Jeszcze w tym roku można się spodziewać kolejnych wypłat. Ciągle liczymy na pieniądze, które zalega nam KHW. Prowadziliśmy też już rozmowy z trenerem Adamem Nawałką o jego pozostaniu w GKS-ie. Trener to ważna część naszego planu. Będziemy robić wszystko, aby go zatrzymać.
Wiosna będzie już należeć do GKS-u Katowice?
- Przyznam, że ciągle się boję i drżę o to, żeby nie rozbudzić zbyt wielkich nadziei u kibiców. Zawsze istnieje przecież jakiś element ryzyka i niepewności. Naszym celem jest jednak, żeby się wzmocnić i już wiosną walczyć o najwyższe cele.
Polecamy: Katowice mogą zostać udziałowcem "Gieksy"? To możliwe
- 29 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
56 głosów
-
Przełom w "Gieksie"? Wielkie firmy chcą ją uzdr...
orchidust
22.11.09, 08:28
dość tej cygańskiej propagandy! Śląsk to nie wielkopolska panowie, mamy tutajwiele drużyn a skupiacie swoją uwagę wyłącznie na jednym.»





